> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kozek: Wielka transformacja Drukuj
Bartłomiej Kozek   
26.11.2009
Wizja innego, lepszego świata zaprezentowana na kartach Wielkiej transformacji, najnowszej publikacji New Economics Foundation, to całościowa wizja nowego systemu społecznego. Autorzy raportu kreślą przed nami obraz świata, w którym pracujemy krócej, przez co mamy więcej czasu dla znajomych, przyjaciół i rodziny, kwitnie lokalna kultura, rozwijają się sąsiedzkie więzi, przy zwężonych ulicach możemy przebierać w ofercie sklepów z lokalnie wytworzoną żywnością, a po drogach jeżdżą głównie tramwaje i autobusy. Na dokładkę lubimy, zamiast kupować rzeczy, sami je wytwarzać, na przykład wspólnymi siłami z przyjaciółkami i przyjaciółmi przyrządzamy kolację albo wyjeżdżamy rowerami na odpoczynek za miasto. Brzmi jak utopia, czyż nie? Ale ponoć bez wizji utopii, do której dążymy i którą podzielamy, nie da się myśleć o poprawie sytuacji na świecie. A ta utopia - jak dowodzi NEF - nie jest aż tak trudna do osiągnięcia.

Zacznijmy od tego, że osoby, które zetknęły się z Kapitalizmem 3.0 Petera Barnesa  będą miały wrażenie dość dużego podobieństwa wizji. Nic w tym dziwnego - zielona alternatywa wreszcie nabiera kształtów i zostaje przekuta na konkretne pomysły.

Dużo tu można przeczytać o lokalnej produkcji i praktycznym stosowaniu zasady pomocniczości do odpowiedniego wyważenia typu społecznej kontroli nad dobrami publicznymi, a także o lokalnych spółdzielniach, na przykład gruntowych. Idee tego typu (wraz z przyznaniem ekonomicznego Nobla Elinor Ostrom) będą zapewne zyskiwać na znaczeniu, ponieważ przekraczają dotychczas dominującą dychotomię publicznej/prywatnej własności.

By rozpocząć proces zmian, które doprowadzą do uniknięcia katastrofy klimatycznej i dalszego wzrostu nierówności (oraz związanych z tym kosztów), należy dokonać przewartościowań w naszych sposobach myślenia. Pierwszy - i chyba najważniejszy - wiąże się z odejściem od uznawania wzrostu PKB za dobry miernik rozwoju. Pomija on koszty zewnętrzne (zarówno pozytywne, jak i negatywne), wpływ działalności gospodarczej na społeczności lokalne i środowisko naturalne. W dotychczasowym modelu katastrofa ekologiczna podnosi PKB, jako że jest kołem zamachowym dla usług związanych z likwidacją jej skutków. Nie da się ukryć, że jest to miara, która niewiele mówi o autentycznym poziomie jakości życia - badania wyraźnie wskazują, że w Wielkiej Brytanii, niezależnie od wzrostu produktu krajowego brutto, poziom zadowolenia z życia nie rósł.

Podajmy tu parę dających do myślenia wyliczeń, związanych z kosztami nierówności społecznych dla wspólnot lokalnych ze Zjednoczonego Królestwa. Osoba w wieku 16-19 lat wypadająca z cyklu edukacyjnego traci z tego powodu rocznie ponad 5 tysięcy funtów szterlingów; koszt otyłości to ponad 2,5 tysiąca; 12,5 tysiąca funtów to koszty uzależnienia jednej osoby od narkotyków; problemy psychiczne to dalsze 2,5 tysiąca. Koszty te wiążą się np. z gorszą pozycją na rynku pracy, większymi wydatkami na leczenie itp. Te koszty obciążają zarówno nas wszystkich, jak i osobę dotkniętą tymi problemami. A jednak statystycy obliczający PKB potraktują je jako przychód - wszak zyski z wytworzonych i sprzedanych leków również do owego wskaźnika się wliczają.

Kiedy tego typu koszty społeczne - a także, nie zapominajmy o tym, ekologiczne - włączy się do nowo powstających wskaźników (prace nad nimi trwają, a zainteresowanie tematem wyraża nawet prezydent Francji, gaullista Nicolas Sarkozy), okaże się nagle, że np. nie opłaca się już przywozić truskawek z Chin, jeśli w okolicy znajduje się ich plantacja. W ten sposób prowadzimy do ucywilizowania światowego handlu. Zespół tworzący publikację krytycznie ocenia pomysły bazujące na ideach wyjętych prosto z książek Davida Ricardo: przewadze komparatywnej i specjalizacji krajowej produkcji. W zamian proponują by pomyśleć o przebudowie całej architektury tworzenia i dostarczania dóbr i usług. Przecież ani produkcja komputerów w przydomowym garażu, ani import truskawek z Chin do Europy nie są najlepszymi rozwiązaniami. Ich ekonomiczna opłacalność wynika właśnie ze stosowania anachronicznych narzędzi, mierzących postęp w sposób niezrównoważony.

W raporcie poruszone są także kwestie społeczne - pomysłem na realny równy start jest przyznawanie każdej wchodzącej w dorosłość osobie 25 tysięcy funtów na dobry początek życia. Pieniądze na ten cel mogłyby pochodzić z podatków spadkowych (kłania się tu zasada międzypokoleniowej solidarności), lub też z opodatkowania zysków z wydobywania nieodnawialnych surowców energetycznych, jak obecnie dzieje się w Norwegii. W całym tym procesie ważną rolę odgrywać ma rynek, który w swe funkcjonowanie ma włączyć koszty społeczne i ekologiczne. Jego dotychczasowe działanie wskazuje, że teza Adama Smitha o egoizmie, który jednocześnie zaspokaja „dobro wspólne”, była zbyt optymistyczna i należy o to dobro wspólne zadbać poprzez odpowiednie regulacje.

W całym tym procesie istotną rolę odgrywa demokratyzacja stosunków społecznych. Promowanie lokalnych walut, odzwierciedlających przepływy pieniędzy w lokalnych wspólnotach, małe banki i instytucje wzajemnej pomocy finansowej, budżety partycypacyjne, przypomnienie sobie, że państwo to „my”, a nie „oni” - to tylko niektóre z morza istotnych kwestii.

Autor prowadzi bloga Zielona Warszawa.
Komentarze
Dodaj nowy
Roger  - 25000   |26.11.2009 17:11:17
Pomysłem na realny równy start jest 100% podatek spadkowy od środków produkcji
za wyłączeniem rodzinnego gospodarstwa rolnego.
Thome  - Jaka alternatywa.   |27.11.2009 02:20:19
"(…) odejściem od uznawania wzrostu PKB za dobry miernik rozwoju."

Świetny pomysł. PKB może rosnąć np. dzięki fiskalizmowi, więc to
ściema.

"(…) badania wyraźnie wskazują, że w Wielkiej Brytanii,
niezależnie od wzrostu produktu krajowego brutto, poziom zadowolenia z życia nie
rósł."
Autor - można mieć taką nadzieję - nie proponuje jednak chyba w
miejsce PKB nowego idiotycznego wskaźnika "zadowolenia z
życia"?

"(…) okaże się nagle, że np. nie opłaca się już przywozić
truskawek z Chin, jeśli w okolicy znajduje się ich plantacja. W ten sposób
prowadzimy do ucywilizowania światowego handlu."

Czyli dzięki nowym
wskaźnikom ma nastąpić "ucywilizowanie" handlu polegające na wymuszeniem
wskaźnikami nowego rozumienia opłacalności?

"W zamian proponują by
pomyśleć o przebudowie całej architektury tworzenia i dostarczania dóbr i usług.
Przecież ani produkcja komputerów w przydomowym garażu, ani import truskawek z
Chin do Europy nie są najlepszymi rozwiązaniami."
Bo przecież ZESPÓŁ
WIE, jakie są najlepsze rozwiązania dla poszczególnych biznesów. Przy pomocy
aparatu państwowego moze to nawet każdemu udowodnić.

"Ich ekonomiczna
opłacalność wynika właśnie ze stosowania anachronicznych narzędzi".

Przedsiębiorcy myśleli do tej pory, że wynika z CEN. Ale widocznie
"zespół" wie lepiej.

"25 tysięcy funtów na dobry początek
życia. Pieniądze na ten cel mogłyby pochodzić z podatków spadkowych (kłania się
tu zasada międzypokoleniowej solidarności)".
I już wiemy,
"skąd". W razie oporu ukłoni się "zasada" oraz policja
skarbowa.

Dziwne, że "zespół" nie odniósł się krytycznie do
przejętej od Ricardo przez Marksa laborystycznej teorii wartości. A tylko do
przewagi komparatywnej. Ale coś tutaj czuć, że "zespół" ma w tym swój
interes mierzony bardzo tradycyjnymi wskaźnikami.

Zielona alternatywa? Co
najwyżej brunatna.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.11.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80219 Seconds