> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Ekoprzegląd sieci: Ekonomia zmian klimatu |
|
|
Michał Augustyn
|
|
15.12.2009 |
Stacja Real News opublikowała wywiad z Minqi Li, profesorem Uniwersytetu w Utah, specjalizującego się m.in. w ekonomii politycznej, byłym więźniem politycznym w Chinach.
Jego zdaniem prawdopodobieństwo ustalenia wiążących prawnie ograniczeń emisji CO2 w Kopenhadze jest niewielkie, ponieważ wysoko rozwinięte państwa koncentrują się na wzroście gospodarczym, a wszelkie bariery dla rozwoju przemysłu mogą skutkować spowolnieniem akumulacji kapitału.
Jeśli istnieje sposób na walkę ze zmianami klimatycznymi w ramach obecnego systemu, musi on uwzględniać jego specyfikę; jedynie wizja zysku, na przykład osiąganego na rynku emisji zanieczyszczeń (cap and trade), jest w stanie zachęcić korporacje do wprowadzenia pewnych ograniczeń. Pojawia się bowiem rynek społecznej potrzeby walki ze zmianami klimatu, którą do pewnego stopnia podzielają elity polityczne państw uprzemysłowionych, zwłaszcza Europy.
Dotychczasowe działania są jednak co najmniej niewystarczające. Chiny zgodziły się co prawda obniżyć „nasycenie” PKB dwutlenkiem węgla o 40-45 procent do roku 2020 (w stosunku do 2005), ale przy wysokim wzroście gospodarczym oznacza to, że emisja CO2 ulegnie niemal podwojeniu (sic!). Stany Zjednoczone z kolei nie tylko wzbraniają się przed ustaleniem wysokości długoterminowych dotacji na projekty proekologiczne dla krajów biednych, ale też nie zamierzają podpisywać żadnego porozumienia, które realizowałoby skromne ustalenia protokołu z Kioto. Tymczasem z roku na rok poziom emisji gazów cieplarnianych do ziemskiej atmosfery rośnie.
Minqi Li przekonuje, że zmiana tego trendu może się dokonać wyłącznie dzięki wysiłkowi sprzymierzonych ze sobą organizacji ekologicznych i masowych ruchów społecznych, reprezentujących ludzi wykluczonych i wyzyskiwanych z całego świata. W interesie większości (a w dłuższej perspektywie – całej ludzkości) jest powstrzymanie katastrofy, jaką grozi globalne ocieplenie klimatu. W tym celu należy zakwestionować fundamentalny mechanizm systemu, czyli dążenie do maksymalizacji zysku – w przeciwnym razie samoregulujący się rynek może nie zdążyć na czas.
Na podobny temat
|
|
Prosto z Kopenhagi
-
Kopenhaga, dzień 12.
-
Kopenhaga, dzień 11.
-
Kopenhaga, dzień 10.
-
Kopenhaga, dzień 9.
-
Kopenhaga, dzień 8., cd
-
Kopenhaga, dzień 8
-
Kopenhaga, dzień 6
-
Kopenhaga, dzień 5., cd.
-
Kopenhaga - dzień 5.
-
Kopenhaga, dzień 4.
-
Kopenhaga, dzień 3
-
Kopenhaga, dzień 2.
-
Kopenhaga, dzień 1.
|
|
Specjaliści "wychodzący" z uc...
I to jest tendencja trwała, w zacho...