> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zdrowie na rynku Drukuj
Barbara Ehrenreich   
01.06.2007
Medical Larceny. W Stanach Zjednoczonych nie istnieje powszechne ubezpieczenie zdrowotne, a ceny usług medycznych są wysokie. Powoduje to olbrzymie nierówności w dostępie do opieki medycznej.
Większość Amerykanów ma jakiś rodzaj prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego (ok. 65 proc.), ale w 2005 roku aż 46,6 milionów (ok. 16 proc.) mieszkańców USA nie miało żadnego ubezpieczenia (zob.). Wysokie koszty leczenia to najczęstsza przyczyna tzw. prywatnych bankructw w USA.
Na początku lat 90. administracja Billa Clintona wysunęła ambitny projekt reformy ubezpieczeń, nad którym pracował zespół kierowany przez Hilary Clinton. Plany te storpedował zdominowany przez Republikanów Kongres. W drugiej kadencji Clinton nie powrócił już do tego pomysłu.
red.


Zwykle nie dzielę się mejlami od rodziny. Jednak mój syn Ben w liście do prezesa czegoś, co nosi osobliwą nazwę „System Lecznictwa - Córy Miłosierdzia”, zwraca uwagę na dwie ważne kwestie: (1) na niewystarczającą ochronę wielu ubezpieczonych i (2) na bezwstydne ograbianie pacjentów przez system lecznictwa. Oczywiście potrzebujemy powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego i United Professionals [Związek Specjalistów], nowa organizacja, którą pomagałam tworzyć, energicznie je popiera. Jednak powszechne ubezpieczenie zdrowotne nie odegra swej roli, a przynajmniej nie na dłuższą metę, dopóki system medyczny nie przestanie go traktować jako otwartej żyły tryskającej zyskami.

Zdumiewające, że tak wielu polityków i ekspertów wierzy, iż koszty służby zdrowia można kontrolować tylko w jeden sposób: ograniczając korzystanie z opieki zdrowotnej przez konsumentów. Tak jakby np. wycięcie wyrostka robaczkowego było jakąś formą dogadzania sobie. Akurat mój syn to ktoś, kto jest w pełni świadomy kosztów swojej opieki zdrowotnej, choćby dlatego, że poniósł ich tak dużo. Jego list to nie tylko jednostkowa skarga, lecz akt obywatelski w dobrym sensie tego słowa. Musimy wszyscy demaskować haniebny wyzysk pacjentów przez służbę zdrowia.

Gdzie są instytucje nadzoru, które powinny lub mogłyby pilnować takich spraw? W jaki sposób zagwarantować kontrolę cen w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego, aby nie ograniczała ona koniecznej opieki lekarskiej i nie obciążała niesprawiedliwie tylko biednych? Obamo, Hilary, Johnie: Czy macie na to jakąś odpowiedź? [Barak Obama, Hilary Clinton i John Edwards to główni kandydaci Demokratów na prezydenta USA w wyborach 2008]

Pan Issai nadal nie odpisał mojemu synowi.

Robert Issai
Prezes
System Lecznictwa - Córy Miłosierdzia
26000 Altamont Rd.
Los Altos Hills, CA 94022-4317

Szanowny Panie Issai!

Miałem ostatnio zapalenie wyrostka robaczkowego i 10 listopada zeszłego roku zostałem przyjęty na oddział urazowy Centrum Medycznego Saint Vincent w Los Angeles. Przeszedłem operację wyrostka i zostałem wypisany ze szpitala 12 listopada rano. Nie mam żadnych zastrzeżeń co do jakości opieki nade mną. Chirurg, dr Charles Hunter, był wspaniały; gdyby nie liczyć niewielkich wyjątków,wszystkie moje spotkania z personelem szpitalnym były tak miłe, jak to tylko możliwe w tych warunkach. Jednak wkrótce po powrocie do domu doznałem głębokiego i niemiłego szoku. Przyszedł rachunek, konto numer XXXX, jeśli jest Pan ciekaw.

Dowiedziałem się, że płacę - a właściwie mam zapłacić, bo dotąd nie zapłaciłem - 15.833 dolary za opiekę podczas czterdziestu kilku godzin, jakie spędziłem w szpitalu Saint Vincent. Następnie dostałem dodatkowe rachunki za indywidualną opiekę od chirurga, anestezjologa i lekarza z izby przyjęć (ten ostatni żąda ponad 800 dolarów za około trzy minuty, jakie przy mnie spędził). Jestem dziennikarzem wolnym strzelcem i aktualnie mam to szczęście, że jestem ubezpieczony na wypadek choroby. Ubezpieczyciel Blue Cross pokrył 12.463 dolary z Waszego rachunku. Jednak pozostałe 3.370 dolarów to wciąż poważna kwota. Dlatego zadzwoniłem do biura rozliczeń i poprosiłem o szczegółowy rachunek.

Aż nie wiem, od czego zacząć. Może od 21 dolarów, jakie mi policzono za przepłukanie dziesięcioma opakowaniami soli fizjologicznej o objętości 10 ml? Nie znam bieżącej ceny 500-mililitrowej butelki roztworu soli fizjologicznej w CVS [jedna z największych firm oferujących usługi farmaceutyczne w USA, ma m.in. sieć aptek i sklep on-line], ale z pewnością nie wynosi ona aż 105 dolarów. Policzono mi po 80 dolarów za każdą z trzech dawek dziewięcioprocentowego chlorku sodu po 50cm³, czyli za kilka pełnych łyżek soli stołowej; 154 dolary za każde z dwunastu litrowych opakowań słodzonej wody. Za spodnie od piżamy - tak słabe, że z trudem znalazłbym takie na stoisku „Wszystko za 99 centów” - policzono mi 35 dolarów. Wobec takich absurdów niemal nie warto wspominać, że za godzinę i trzy kwadranse spędzone na łóżku na kółkach na sali pooperacyjnej policzono mi 982 dolary, a 1.768 za każdą noc zakwaterowania z wyżywieniem. Wiem, że czynsz w Los Angeles jest wysoki, ale to po prostu skandal.

Kilka tygodni później próbowałem się dowiedzieć, gdzie wysłać przyjaciółkę, która w Nowym Meksyku złamała kostkę, ale chirurga potrzebowała w Los Angeles. Jeden z Waszych chirurgów-ortopedów doradził mi, bym wybrał inny szpital. „Saint Vincent słynie z zawyżania cen” - powiedział. Nie była to dla mnie nowina. Inny przykład: na pogotowiu w Albuquerque mojej przyjaciółce policzono 1,05 dolara za dwumililitrową dawkę fentanylu. W szpitalu Saint Vincent za zastrzyk z tego samego specyfiku o objętości 250 mikrogramów policzono mi 71 dolarów. Przyjmując, że standardowe stężenie to 50 mikrogramów na mililitr, zawyżyliście cenę w przybliżeniu 28 razy. Mogę tylko pogratulować bezczelności.

Panie Issai, gdyby pracował Pan w jakiejkolwiek innej branży, nikt nie zawahałby się nazwać Pana złodziejem. Rozumiem złożoność naszego systemu ochrony zdrowia lepiej niż większość ludzi, ale to jest niewybaczalne. Zwłaszcza w przypadku instytucji, która stroi się w szaty misjonarzy miłosierdzia. Medycyna to szlachetna profesja. Sprawiacie, że staje się niegodziwa. Jestem pewien, że ma Pan lepsze ubezpieczenie niż ja. Życzę dobrego zdrowia i niespokojnych snów.

Z poważaniem

Ben Ehrenreich
przeł. Agata Szczęśniak


Tekst pochodzi z bloga Barbary Ehrenreich (z 15 lutego 2007). Dziękujemy Autorce za zgodę na przedruk.

*Barbara Ehrenreich - amerykańska reporterka, publicystka i działaczka lewicowa. Jej najgłośniejsza książka Za grosze. Pracować i (nie) przeżyć ukazała się niedawno w Polsce (W.A.B. 2006). Jest też autorką i współautorką wielu książek na temat biedy, amerykańskiej klasy średniej, seksualności i sytuacji kobiet. Ostatnio wydała Dancing in the Streets: A History of Collective Joy (2007). Założycielka United Professionals - organizacji zawodowej pracowników umysłowych, działaczka organizacji na rzecz legalizacji marihuany, honorowa współprzewodnicząca Demokratycznych Socjalistów Ameryki.
Komentarze
Dodaj nowy
mwystanski  - Ochrona zdrowia wg RPO, czyli pacjenci I   |05.07.2007 10:20:05
Rzecznik praw obywatelskich, dr Janusz Kochanowski, wziął sprawy w swoje ręce.
To znaczy wspomógł rząd w próbach rozwikłania problemu ochrony zdrowia.
Powiedział, że „pacjenci będą musieli dopłacać” – jak
informuje wczorajsza „Rz”.
W ten sposób rzecznik praw obywatelskich
wypowiedział się w interesie innym niż wszystkich obywateli, wbrew podstawowej
zasadzie równej dostępności i równej jakości usług medycznych. Dr Kochanowski
proponuje „dopłaty pacjentów za każdą wizytę u lekarza, drobne opłaty za
pobyt w szpitalu, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne”. Czy takie opłaty nie
dyskryminują obywateli według ich statusu ekonomiczno-społecznego, w obliczu
sytuacji przez nich niezawinionej? Czy istotą uczciwego społeczeństwa nie jest
umowa wzajemnego ubezpieczenia dla pokrycia kosztów leczenia, tak aby rozłożyły
się równo?
Dr Kochanowski sugeruje też, aby podzielić składkę zdrowotną na
część dotyczącą „podstawowych świadczeń” i część trafiającą do
„prywatnych ubezpieczycieli” oraz wprowadzić „komercyjne
opłaty dla tych, których na to stać”. Co zrobią prywatni ubezpieczyciele,
w sytuacji, gdy istnieje finansowany inaczej system świadczeń podstawowych?
Wiadomo, zostawią rosnący z dnia na dzień bagaż nierentownych świadczeń
podstawowych na niskim poziomie „systemowi”, a sami zajmą się
wybranymi „świadczeniami” lukratywnymi. A prywatne ubezpieczenia
tych, „których na to stać” – czy nie będą wysysać kadr
(najlepszych), a innych zostawiać w „systemie”? Czy to nie
dyskryminuje? Ta perspektywa powstrzymuje przed „dwukierunkowym”
systemem kraje bogatsze i o wyższej etyce społecznej niż Polska (np. Kanadę), a
tam, gdzie nie powstrzymała – istnieją niedające się usprawiedliwić w
państwie demokratycznym nierówności w dostępie do usług medycznych (jak w
USA).
Dr Kochanowski uspokaja, że nowy system objąłby tylko osoby, które nie
ukończyły 45 lat. Bo im i tak „pracodawca wykupuje pakiet leczniczy w
prywatnych przychodniach, a gdy potrzebują pomocy, idą do lekarza prywatnie i
płacą z własnej kieszeni”. Tak? Może prezesom spółek Skarbu Państwa,
menedżerom, kierownikom i dyrektorom. Ile to może być procent zatrudnionych
młodych Polaków? A sprzątaczki, robotnicy, nauczycielki i przdszkolanki,
urzędnicy, ekspedientki, pielęgniarki? Czy rzecznik praw obywateli jest
rzecznikiem wszystkich obywateli, czy tylko tych, „których stać” na
IV RP?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 24.07.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.74813 Seconds