Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
W domu po kryjomu |
|
|
Kinga Dunin
|
|
21.05.2007 |
Tak, tak… Pamiętam rok 1968 i ówczesną antysemicką nagonkę. Pamiętam
również to, że oficjalnie nie było żadnej nagonki ani antysemityzmu,
ani nawet Żydów. Byli syjoniści, którzy byli niesłuszni, a naród z
Partią na czele miał im dać słuszny odpór.
Od pewnego czasu
dręczy mnie uczucie déja` vu. Nawet jeżeli są w Polsce homoseksualiści,
to czują się świetnie i nikt do nich nic nie ma, bo ich miejsce zajęły
'osoby promujące homoseksualizm' (do Żydów nic nie mamy, ale ci
straszni syjoniści…). Nie ma też homofobii, tylko 'rzekoma
homofobia', jak pisze w 'Gazecie' Konrad Niklewicz. I zdrowy ruch
narodowy przeciwko 'promowaniu' oraz oskarżanie nas o 'rzekomą'.
Oczywiście,
widzę też pewne różnice. Dawniej Polska była najweselszym barakiem w
obozie socjalistycznym, teraz jest najsmutniejszym barakiem w obozie
demokratycznym, co ma pewne korzystne konsekwencje: można na przykład
liczyć na to, że czasem coś nam przypomni Trybunał w Strasburgu.
Mimo
to, jeśli ktoś ma odruch wymiotny na nowomowę, nie czuje się tu
najlepiej. I wolałabym już chyba otwartą jazdę na homoseksualizm niż to
podszyte obrzydliwą hipokryzją 'promowanie'.
Kiedy czytam w
'Rzeczpospolitej' o badaniach socjologicznych, w których pada pytanie,
czy promujący swoją orientację gej może być nauczycielem, włos jeży mi
się na głowie. Co to w ogóle znaczy? Że gej nie ukrywa swojej
orientacji tak jak nauczyciel hetero, który, powiedzmy, spotyka się z
żoną pod szkołą? Czy chodzi o molestowanie uczniów? To przecież zawsze
jest złe, bez względu na orientację. O co więc chodzi? Nauczyciel
namawia uczniów do zmiany orientacji?! Toż to czystej wody absurd. Nie
wyobrażam sobie takiej sytuacji, nikt przy zdrowych zmysłach sobie nie
wyobraża. Chociaż są tacy, którzy sobie wyobrażają. Pan premier, który
powiedział, że jest przeciwko 'promowaniu', bo zwiększenie liczby
homoseksualistów jest niekorzystne dla kraju. To naprawdę jest
upokarzające - żyć w kraju, którego premier wierzy, że odmienna
orientacja seksualna jest skutkiem reklamy.
Dopytując tych,
którzy używają tego określenia, o przykłady 'promowania', najczęściej
jednak słyszymy o Paradzie Równości. Jasne, że demonstruje się po to,
żeby coś promować. Tym razem - równość. I wolałabym wprost usłyszeć, że
ktoś jest przeciwko niej.
Inne pytanie z badań publikowanych w
'Rzepie' dotyczy 'lobby homoseksualnego'. Jeśli ktoś nie zdaje sobie
sprawy z tego, że jest to określenie nacechowane emocjonalnie,
sugerujące odpowiedź, nie powinien udawać, że robi badania
socjologiczne. A gazeta, która to publikuje, powinna przestać udawać,
że jest poważnym organem. Już nawet 'Dziennik' zauważył, że w przypadku
'Rzeczpospolitej' pod dowództwem red. Lisickiego mamy do czynienia
raczej z sektą religijną niż z normalną gazetą.
A teraz odpowiem na zarzuty, czemu zajmuję się tak marginalnym tematem jak lesbijki czy geje.
Nie
zajmuję się. Lesbijki, geje, transseksualiści czy biseksualiści to dla
mnie ludzie tacy sami jak inni, czasem zajmujący, a czasem nie.
Natomiast problem, który mnie zajmuje, jest, niestety, powszechny. To
problem stosunku polskich władz i społeczeństwa do tych grup.
Uprzedzenia, które są tutaj na porządku dziennym. Wbrew temu, co się
wydaje komentatorom uchwały UE w sprawie homofobii, nie wystarczy uznać
głosów różnych Orzechowskich czy Wierzejskich za marginalne. Rząd
polski przestałby być homofobiczny, gdyby uznał realność tego zjawiska
i stworzył program przeciwdziałania, szczególnie w edukacji. Nareszcie
zajął się promowaniem obiektywnej wiedzy i tolerancyjnych postaw. A
zwykli ludzie (oraz senator Niesiołowski) w końcu powinni zacząć
wstydzić się ogłaszania, że brzydzą się jakimiś swoimi bliźnimi.
Wiadomo, że postawy wolno ulegają zmianie i w wielu homoseksualizm
jeszcze długo będzie wywoływał negatywne odruchy. No cóż, na początek
rada: brzydź się w domu, po kryjomu.
Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 18.05.2007
Na podobny temat
|
|
|
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...