Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ta małpa Zapatero Drukuj
Kinga Dunin   
12.08.2006

Pewien pan, który - tak się składa - jest głową państwa i jednocześnie głową wielkiego i potężnego Kościoła, wybrał się kiedyś z wizytą do pewnego dużego europejskiego królestwa. Został tam powitany zgodnie z protokołem dyplomatycznym. Podjęli go serdecznie król i królowa w otoczeniu gromadki wnucząt-królewiąt. Premier świeckiego państwa, które odwiedził, przyjął go podczas kurtuazyjnej wizyty, a nawet ofiarował mu w prezencie obrazek malarza współczesnego. Jako głowa Kościoła spotykał się z tłumami wiernych - oczywiście bez żadnych przeszkód, a państwo (świeckie) dbało o bezpieczeństwo i porządek. Odprawił liczne nabożeństwa, podczas których głosił poglądy sprzeczne z prawem kraju, który odwiedził. Oczywiście nikt nie miał nic przeciwko temu, ponieważ jest to kraj demokratyczny, liberalny i respektujący zasadę wolności wypowiedzi. Jedyny despekt, jaki go spotkał, to pojawiające się bardzo sporadycznie transparenty z nieagresywną informacją: 'Ja na ciebie nie czekam'.

Tymczasem w Kartoflanii… W Kartoflanii można było przeczytać komentarz do tych wydarzeń w 'Kartoflanym Dzienniku'. Mogliśmy z nich się dowiedzieć, że papież udał się z wizytą do jaskini lwa, stawił czoło antykościelnej krucjacie i przejawom niespotykanej w Europie wrogości. Gdyby na całym świecie wrogość oraz krucjaty wyglądały w ten sposób, żylibyśmy w raju. A tak wszystko sprowadza się do tego, że premier Hiszpanii José Zapatero nie poszedł na mszę. Co jest oczywiście przesadną świeckością, ponieważ w Kartoflanii świeckość polega na chodzeniu do kościoła. A ideałami świeckich przywódców są Fidel Castro, nikaraguański Ortega i Jaruzelski - oni na mszę podczas wizyty papieża poszli. Zyg-zyg marchewka, panie Zapatero.

Tutaj dodajmy, że krytykujący politykę lewicowej władzy Kościół ani nie prowadzi krucjaty, ani nie posuwa się do aktów wrogości. Po prostu wyraża usprawiedliwione i słuszne oburzenie.

A może chodzi po prostu o konflikt wartości między liberalnym państwem a Kościołem? W 'Kartoflanym Dzienniku', który niegdyś reklamował się jako obiektywny i bezstronny, nie ma mowy o żadnym konflikcie. Mówi się za to o niszczeniu prawdziwej kultury, zaprzeczeniu i wykorzenieniu wartości, moralnej anarchii i duchowym nihilizmie. Kto jest odpowiedzialnym za to wszystko potworem? Jak to kto? Zapatero, za którego ja chętnie oddałabym Wojciecha Olejniczaka, Marka Borowskiego i nawet dorzuciła Ryszarda Bugaja.

Jakież to grzechy wobec kultury europejskiej i Kościoła ma on na sumieniu? Może wyprowadzenie wojsk hiszpańskich z Iraku? Chociaż to akurat powinno się Kościołowi podobać i może dlatego w 'Kartoflanym Dzienniku' nie ma o tym ani słowa. Może chodzi o utworzenie rządu, którego połowę stanowią kobiety? No tak, w prawdziwej kulturze dla kobiety zarezerwowane jest inne miejsce. A może o legalizację małżeństw jednopłciowych, co popierała absolutna większość Hiszpanów? Równe prawa dla wszystkich obywateli to z pewnością akt moralnego nihilizmu. Zatem usunięcie oceny z religii ze świadectwa? Tu wypada się zgodzić, to poważny zamach na państwo wyznaniowe.

I wreszcie rzecz naprawdę straszna i karygodna, i słusznie zasługująca na epitet 'duchowego nihilizmu' - projekt przyznania pewnych specjalnych praw małpom człekokształtnych. Wiadomo bowiem powszechnie, że torturowanie goryli jest fundamentem naszej kultury i jeśli fundament ten naruszymy, wszystko może się zawalić. Następnym krokiem oczywiście będzie przyznanie szympansom praw wyborczych.

Nie licytujmy się jednak w radykalizmie. Ja jestem na początek za przyznaniem szympansom biernego prawa wyborczego. Przynajmniej miałabym na kogo głosować.

A jeśli chodzi o prawa dla naszych najbliższych krewnych, to też zdziwienie 'Kartoflanego Dziennika' jest nieco spóźnione. Prawo takie istnieje w Nowej Zelandii. I co? Żaden grom z jasnego nieba nie zatopił tej sympatycznej wyspy.

  

Felieton ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 5 sierpnia 2006.

Komentarze
Dodaj nowy
Rylew  - Kartoflania potrzebuje Bugaja.   |13.08.2006 20:58:33
> Kto jest odpowiedzialnym za to wszystko potworem? Jak to kto? Zapatero, za
którego ja chętnie oddałabym Wojciecha Olejniczaka, Marka Borowskiego i nawet
dorzuciła Ryszarda Bugaja.<
Starając się wpisać w niezrównany, fantazyjny styl
Kingi Dunin, podzielając jej preferencje, oświadczam, że ja jednak zostawiłbym
Ryszarda Bugaja, a w zamian „dorzuciłbym” neoliberalną parkę
Leszków B+M, nie dlatego żebym nie lubił „dużego europejskiego
królestwa”, ale dlatego, że stonka szkodzi kartoflom.
Zaś R. Bugaj
(jeśli nie będzie się dąsał) może być jeszcze potrzebny w Kartoflanii w dziele
urzeczywistniania idei:
>> By Kartofle rosły szybciej, a ludziom się żyło
dostatniej
Przedwieczorny   |16.08.2006 13:07:24
Wyszydzać i ośmieszać można wszystko Pani Kingo. Tylko w tym kraju, dla Pani
Kartoflanii, a dla mnie Polsce nikt nie musi słuchać radia, które mu się nie
podoba ani czytać gazet zwłaszcza takich które można nazwać wręcz niszowymi.
Pani dla potrzeb swojego felietonu robi z tej gazety niemal dziennik urzędowy, i
wyciąga daleko idące acz chybione wnioski. Piłki nożnej też nie musi Pani
oglądać. Ja pederastów i lesbijki uważam za ludzi chorych i nie widzę potrzeby
przyznawania im szczególnych praw zwłaszcza, że ich choroba pozbawiła ich
pewnych możliwości a ich przyznawanie w poprzez dopasowywanie prawa jest równie
chore. Niech Pani stworzy ruch na rzecz przyznania prawa do studiowania
malarstwa ludziom niewidomym, albo baletu beznogim. Wiem, że to trywialne
porównanie ale wcale nie odbiegające od stosowanej przez Panią stylistyki. To
tyle w kwestii „równych praw”
Jeżeli może Pani głosować wyłącznie
na małpy, o przepraszam to pewnie nie jest poprawna politycznie nazwa, na
człekokształtne to problem wyłącznie Pani identyfikacji z własnym gatunkiem,
przypuszczam że uleczalny.
Dlatego życzę rychłego powrotu do zdrowia.
normalny   |25.05.2011 21:12:48
No i co z tym pani zachwytem dla pana Zapatero? Jak kończy? Marnie, jak każdy
lewak.Zasługujecie na to!
Majka  - żenujące   |14.10.2011 12:26:34
Żenujące, że ludzie, jak czytam wykształceni, tak piszą o swoim kraju. Nigdy nie
będzie lepiej dopóki Polak będzie opluwał swój kraj.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.79740 Seconds