Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Superpolityczna niania Drukuj
Kinga Dunin   
21.11.2006
Życie polityczne i publiczne wymaga podziałów. I nie ma w tym nic złego, bo rozwój odbywa się poprzez konflikt. Ważne jednak, jakie są to podziały. Dziś na przykład dzielimy się na przedstawicieli narodu i 'wykształciuchów'. Obrońców życia dziecka noszonego pod sercem matki i morderców dzieci poczętych. Zwolenników życia zgodnego z prawami natury i zwyrodnialców promujących zboczenia. Bojowników o prawdę historyczną i agentów oraz ich cynicznych obrońców. Na przeciwników układu i układu tego beneficjentów.

Istotą takich podziałów jest to, że nie odtwarzają one normalnej skądinąd sytuacji, w której racje są podzielone, a rozmaite wartości wchodzą w konflikt. Tutaj po jednej stronie mamy 100 procent słuszności, a po drugiej bandę demoralizatorów i cyników, którym z pewnością brak dobrych intencji.

Za chwilę zaś utrwali nam się i uklepie nowy podział.

Po właściwej stronie znajdą się zwolennicy tradycyjnego wychowania i rodziny, bo bez tradycyjnej rodziny nie ma tradycyjnego wychowania. Przekonani o zbawiennej sile 'wychowawczego klapsa' oraz innych zdecydowanych środków, o ile klaps nie pomógł. Po przeciwnej zaś ideolodzy wychowania bezstresowego przekonani, że dzieciom i młodzieży trzeba pozwolić na wszystko. I nic to, że głoszących takie poglądy ze świecą szukać. Znajdzie się ich tak, jak się znalazło zwolenników aborcji, propagatorów zboczeń i przyjaciół agentów. A następnie oskarży o niszczenie rodziny i narodu.

Wśród tych radosnych igraszek zapominamy o rzeczywistości. A rzeczywistość jest taka, że większość rodziców nie jest jakimiś degeneratami i ogólnie chce dobrze, a nawet się stara. Tylko nie bardzo wie, jak to zrobić, więc albo sięga po pasek, albo odpuszcza sobie i dzieciom dla świętego spokoju. Najczęściej zaś robi się to na zmianę.

I nagle okazuje się, że tego 'jak' na szerszą skalę nikt w Polsce nie uczy. Poza ogólnikami, że trzeba rozmawiać z dziećmi i przekazywać wartości. Dlatego docenić należy na tym bezrybiu prościutki reality show w TVN - 'Superniania'.

Ciekawe, czy gdyby obejrzał go jeden z drugim poseł Cymbalski, to zrozumiałby, że można wychowywać nawet bardzo trudne i nieznośne dzieci bez kar fizycznych. Pewno nie, bo podział, o którym mówiłam, ma funkcje polityczne i nie ma nic wspólnego z myśleniem o dzieciach.

A co my tam mamy w tej 'Superniani'? Tradycyjne, niecierpiące biedy i pełne dobrej woli małżeństwa borykające się z potwornymi bachorami. I wtedy właśnie na ratunek przybywa pani psycholog, sensowna kobieta wyglądająca jak sąsiadka z przeciwka, ciepła, ale nie czułostkowa. I uczy prostego abc. I chociaż do abc tego należy podtrzymywanie tradycyjnych ról płciowych, to jednak kładzie duży nacisk na uaktywnienie ojców i uświadomienie im, że oni też mają dzieci. Zamiast mówić, że należy z dzieckiem spędzać czas, pokazuje, co konkretnie w tym czasie można robić. Poza tym uczy jeszcze konsekwencji i kilku prostych sposobów na to, żeby dziecko poszło spać o właściwej porze, podporządkowało się domowym regułom, wysiusiało do nocnika. I to wszystko bez wychowawczego klapsa lub innej upokarzającej przemocy. Przed klapsowiczami staje więc pytanie, czemu biją, skoro to samo, a nawet więcej, można osiągnąć bez bicia. I wynika z tego właściwie jeden morał: z dziećmi wcale nie trzeba postępować ostrzej, tylko mądrzej.

Śmiało można powiedzieć, że są to dobre rady i dla liberałów, i dla konserwatystów, dla rodzin Radia Maryja i dwóch lesbijek. I propagowanie ich ma sto razy więcej sensu niż zaciekła walka klapsa z bezstresowym wychowaniem. Co nie oznacza, że nie będą istniały rozmaite wzory wpajane przez rozmaite rodziny. Wystarczy, aby działo się to cywilizowanymi metodami. I w przyszłości tak wychowane dzieci może też będą w bardziej cywilizowany sposób różnić się i spierać.

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 18 listopada.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.12.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70259 Seconds