Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Sterylizacja, czemu nie? Drukuj
Kinga Dunin   
09.10.2009
To nie będzie felieton o pani, którą bez jej wiedzy i zgody wysterylizowano i zabrano jej dziecko. Dziecko, jak wiadomo, zwrócono, a sterylizacji, jak wiadomo, nie da się cofnąć. Przynajmniej u kobiet, a i u mężczyzn nie jest to proste. W sprawie tej powiedziano już bardzo wiele, no i jest to konkretna sprawa. Często bywa jednak tak, że patrząc na konkretne drzewo, nie widzimy lasu. A lasy są tu przynajmniej dwa.

Pierwszy to sterylizacja. Czemu właściwie nie jest ona w Polsce dozwolona? Dlaczego dorosła osoba, która już w ogóle nie chce mieć dzieci, nie może zastosować tego radykalnego środka?

Przetestujmy różne odpowiedzi.

Ponieważ jest to nieodwracalne. Ale na tym chyba polega nasze życie, że podejmujemy bardzo wiele nieodwracalnych decyzji, od których zależy, jak będzie ono dalej przebiegało. Niektóre z nich są tylko głupie, a niektóre mogą nas zniszczyć. Trudno jednak, żeby za każdym z nas stał anioł stróż, który będzie w razie czego łapał nas za rękę i mówił: ‘Nie, nie idź w prawo, idź w lewo’.

Kolejna odpowiedź: to jest okaleczenie zdrowego człowieka, a lekarze mają leczyć, a nie okaleczać. Zacznijmy od tego, że granica między leczeniem i okaleczeniem nie jest taka oczywista, a zdrowie nie jest tylko kwestią fizyczną. Przypomnijmy w tym miejscu definicję Światowej Organizacji Zdrowia: zdrowie to pełnia dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego. Kiedy z powodu dobrostanu psychicznego i społecznego zdrowa kobieta decyduje się na umieszczenie na klatce piersiowej paru kilogramów sylikonu, jakoś nikt nie protestuje. Pozwalamy jej stać się piękną na swój sposób, czemu więc nie pozwolimy jej być bezdzietną?

Sterylizacja dla kobiety może być też sposobem uchronienia jej przed zagrażającą życiu następną ciążą. Jasne, w tym momencie jej życie nie jest w niebezpieczeństwie, ale kiedy już będzie, na zabieg może być za późno. Źle byłoby, gdyby nabożny stosunek do płodności powstrzymywał lekarzy przed taką ingerencją. I jest jeszcze jedna odpowiedź: w tym wszystkim chodzi o bardziej ogólne systemy wartości i przekonania.

Powiem uczciwie. Jestem za tym, żeby sterylizacja była dozwolona. (Swoją drogą, ciekawe, czy istnieje w Polsce podziemie sterylizacyjne; myślę, że tak.) Byłabym jednak przeciwna, żeby lekarze na życzenie kobiety (dorosłej, sprawnej umysłowo) dokonywali obrzezania, usunięcia łechtaczki. W Polsce nie ma jeszcze takich przypadków, ale w Europie - owszem. Dorosłe emigrantki - z powodów kulturowych czy religijnych - domagają się takich zbiegów. Oficjalnie jednak ich się nie robi - bo to okaleczenie, a lekarz ma leczyć, bo nieodwracalne…

Cóż, widać wolę seks niż płodność. W Polsce natomiast płodność, matka, rozmnażanie, uogólniony pro-life - jak Pan Bóg przykazał. I to jest chyba najlepsza odpowiedź na pytanie, czemu sterylizacja jest niedozwolona. Chociaż, oczywiście, nie należy robić tego wbrew woli osoby zainteresowanej - i tak oto doszliśmy do drugiego lasu.

Powszechna opinia głosi, że nie uzyskano zgody matki Róży na zabieg, bo była ona biedna, niezbyt wykształcona i w ogóle z nizin społecznych. Rzecz w tym, że aby uzyskać świadomą, podkreślmy - świadomą - zgodę od takiej osoby, lekarze w ogóle musieliby chcieć i umieć to robić. Świadoma zgoda oznacza, że pacjent rozumie, co mu jest, rozumie, co i dlaczego lekarze chcą zrobić, wie, jakie są alternatywne drogi postępowania, konsekwencje wykonania zabiegu i konsekwencje jego niewykonania oraz jakie ryzyko się z tym wiąże. I nie mówię tu już o sterylizacji, tylko o wszystkich możliwych lekarskich ingerencjach. Gdyby rzecznik praw pacjenta nie był jakimś fantomem, mógłby to zbadać. Jaka część pacjentów w Polsce naprawdę świadomie godzi się na to, co się z nimi robi. A jaka podpisuje jakieś tajemnicze kwity - o tu, i jeszcze tu, szybko, bo pan doktor się śpieszy. Ale to nie las, to puszcza.
Komentarze
Dodaj nowy
Spokojny   |12.10.2009 06:21:57
>>Powiem uczciwie. Jestem za tym, żeby sterylizacja była dozwolona. (Swoją
drogą, ciekawe, czy istnieje w Polsce podziemie sterylizacyjne; myślę, że tak.)
Byłabym jednak przeciwna, żeby lekarze na życzenie kobiety (dorosłej, sprawnej
umysłowo) dokonywali obrzezania, usunięcia łechtaczki. W Polsce nie ma jeszcze
takich przypadków, ale w Europie - owszem. Dorosłe emigrantki - z powodów
kulturowych czy religijnych - domagają się takich zbiegów. Oficjalnie jednak ich
się nie robi - bo to okaleczenie, a lekarz ma leczyć, bo nieodwracalne&
Cóż,
widać wolę seks niż płodność.

Pani Kingo, ja tez wole seks niz plodnosc. Ale
nie da sie stworzyc spojnego projektu spolecznego w pierwszym zdaniu mowiac o
tym, ze rozne osądy wartosciujace moga pokojowo wspolistniec, a w kolejnym
zdaniu przedkladajac wlasny osąd wartosciujacy nad cudzy i proponujac
uregulowanie prawne preferujace ten wlasny. Bo dlaczego Pani osąd wartosciujacy
(wole seks) i wynikajace z niego rozwiazanie prawne (sterylizacja legalna,
lechtaczki nielegalne) ma byc lepszy niz cudzy osad wartosciujacy dokladnie
przeciwny (wole plodnosc) i przeciwne rozwiazanie prawne (lechtaczki legalne,
sterylizacja nielegalna)? Oczywiscie mozna to argumnetowac na bazie Pani osadu,
czyli idac torem "bo seks jest lepszy, poniewaz a,b,c…" ale nie mozna
argumentowac tego na bazie stanowiska nadrzednego w rodzaju "bo wszystkie
systemy wartosciowania moga wspolistniec pokojowo i tolerowac sie nawzajem".
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.80698 Seconds