Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Środa - Kluzik PO? Drukuj
Kinga Dunin   
08.07.2010

Magdalena Środa napisała w „Gazecie Wyborczej”, że wielu członów KP poparło Jarosława Kaczyńskiego. Albo tak deklarowało – dodała. I dzięki temu, co dodała, możemy ją złapać za  słowo. Mimo drobiazgowej kontroli partyjnej, nie wiemy bowiem, kto jak głosował, natomiast deklaracje są jawne. Można więc łatwo stwierdzić, że głosowanie na Kaczyńskiego zadeklarowała jedna osoba, sporo z nas zadeklarowało, że na nikogo nie zagłosuje, frenetyczną aktywność w deklarowaniu wykazywali jedynie zwolennicy Komorowskiego. Przekonywali, że głosowanie to dotyczy dwóch wizji Polski, z których jedna jest bardziej promodernizacyjna, a druga ksenofobiczna i antydemokratyczna. Ja widziałam sprawę inaczej, może bardziej przyziemnie. Nakłaniano nas do wybierania między Polską rządzoną tyko przez PO i Polską rządzoną przez PO, której nieco przeszkadza prezydent bez wielkich uprawnień. (Tak jak to miało miejsce przez ostatnie dwa lata, a nie w IV RP.) Również bez uprawnień do prowadzenia polityki międzynarodowej - o czym chciałabym przypomnieć Cezaremu Michalskiemu. Taki wybór, podobnie jak wybór między dwoma konserwatywnymi i niesympatycznymi panami z prawicy,  mnie nie interesował. Poza tym, narażając się Frakcji Komorystów, nie chciałam dostatecznie przestraszyć się możliwością sukcesu Kaczyńskiego. Na dodatek uważałam, że taki wybór w konsekwencji osłabiłby PiS, którego nie lubię. Może są to po prostu dwie różne perspektywy poznawcze, każda na swój sposób prawdziwa. Podejmowaliśmy różne decyzje, dyskutowaliśmy, ale chyba nikogo nie upoważnia to do twierdzenia, że KP gremialnie poparło Kaczora. Konsyliacyjnie powiedzmy, że to, co napisała Środa, to tylko jej przypuszczenia.

 

W takim razie ja podzielę się moimi przypuszczeniami. Np. takim, że w nagrodę za poparcie Komorowskiego Środa dostanie od PO fotelik, jakieś małe stanowiskunio. Plotkuje się o tym na mieście. Chociaż w to nie wierzę, chciałabym od razu zdeklarować poparcie. Magda Środa jest autentycznie zaangażowana w walkę o równość kobiet, jest niezmordowaną działaczką społeczną, przedkładającą walkę o sprawę ponad własne korzyści. Mogłaby być Kluzik-Rostkowską PO. Niestety, moim zdaniem, PO nie stać nawet na Kluzik, a co dopiero na Środę. Stać ich jedynie na Radziszewską. Ciekawa jestem, czy stać ich będzie przynajmniej na parytety (35 proc. bez pierwszych miejsc) i refundację in vitro (bez mrożenia zarodków). Byłyby to pyrrusowe zwycięstwa, ale symbolicznie zawsze coś. W każdym razie, jeśli ktoś zarzuci Środzie wysługiwanie się kolesiom z PO, obiecuję, że napiszę felieton „Moja siostra Środa.”

 

Komentarze
Dodaj nowy
Notak   |08.07.2010 09:12:26
Środa sprawia wrażenie zbyt zakochanej w mediach (tzn. w swoim w nich
występowaniu), żeby mogła zająć stanowisko wyłamujące się z ogólnie przyjętych w
programach publicystycznych podziałów.

Mój postulat: księża na Księżyc, Środa
na środek. Środek to taka ośla ławka.
KrzysztofMazur   |08.07.2010 09:37:03
PiS jest antypaństwowy. Brak uprawnień nigdy nie przeszkadzał Kaczyńskiemu w
wykonywaniu uprawnień, których nie posiadał. I to jest groźne. L.Kaczyński
zbojkotował konstytucję, swoje państwo, sąsiednie państwa, UE. JK przeszkadzałby
Polsce, nie rządowi. To jest różnica ustrojowa nie estetyczna.
Różnica
estetyczna jest między Napieralskim i Komorowskim. Parytety i podatek liniowy
nie zdecydują o istnieniu państwa. Ustrój państwa, dwuwładza, polityka
zagraniczna (faktyczna, nie wedle posiadanych uprawnień) może doprowadzić do
załamania. Polska potrzebuje koalicji konstytucyjnej PO-SLD, która ograniczy
prezydenta i zlikwiduje wybory bezpośrednie na prezydenta.
Jeśli Kaczyński coś
by zawetował, to byłoby właśnie in vitro i parytety, a nie podatek liniowy (vide
Gilowska).
Madrich   |08.07.2010 09:44:12
Z mojego punktu widzenia wygląda to tak: niech już będzie in vitro, niech juz
bedzie zabijanie/zeskrobywanie zarodkow, niech juz bedzie renegocjacja
konkordatu, niech bedzie juz cale inne pajacowanie lewicy byle tylko nie było
parytetów.
meduza   |01.08.2010 23:22:25
Jeśli zabijanie jest lepsze niż parytety, to kobiety w polityce muszą być
naprawdę wielkim zagrożeniem.
Spokojny   |08.07.2010 12:20:38
Im dłużej o tym myslę tym bardziej dochodzę do wniosku, że demokracja rozumiana
jako prosta reprezentacja ilościowa jest znacznie zawężona. Są mniejszości,
które w ten sposób nigdy nie zdobędą żadnej reprezentacji, a jednocześnie ich
punkt widzenia jest na tyle różny od punktu widzenia większości, że jeśli są
niedoreprezentowane, to ewidentnie jest to ich krzywda, a tez i zubozenie
dyskursu. Myślę, że rządzenie powinno odbywać się w Izbach poświęconych pewnym
grupom. Stąd mogłyby być niezależnie od siebie Izba Mężczyzn, Izba Kobiet, Izba
Biznesu, Izba Świadczeniobiorców, Izba Nauki i Kultury, Pracy Najemnej itd. W
izbach określających płeć decydowałby klucz płciowy, w pozostałych inne klucze,
a do każdej kandydowałoby się większościowo. No i głos przedstawicieli każdej z
izb miałby równą siłę, a każda izba dawałaby jednogłośność po głosowaniu
wewnętrznym.
KrzysztofMazur   |08.07.2010 14:41:39
A jeśli ktoś jest mężczyzną biznesu i kultury pracującym najemnie, to gdzie go
zaliczyć? Każdy człowiek należy do nieskończonej liczby rozmaitych
mniejszości.
Największy spór zawsze wywołuje ustalenie przedmiotu sporu.
Problem
jest, rozwiązana nie ma.
Józef K   |09.07.2010 01:46:00
Pańska wizja (ad. P. ‘Spokojny’) jest stricte literacka i teoretyczna. Czyli w
porządku, bo to strona na felietony właśnie i eseistykę. Ma ona sens,
oczywiście, chwilę trzeba się nawet pogłowić, ale proszę spróbować napisać o tym
książkę i zobaczy Pan, w czym rzecz. Dobrze napisać to, co się wymyśliło.
Bowiem… Byłoby jak u Kafki. Każdy były prezesem w jakiejś Izbie X, bo
należałby gdzieś tam, wice- w innej Izbie Y, sprzątaczem w Izbie Z, a księgową w
Izbie Omega… W nieskończoność. Wyobrażam sobie wizytówkę takiego J-egomościa.
Prezes I.X., Wiceprezes I.Z., wykidajło I.Q. etc., etc., barok na całego. Nie
przejdzie. Teraz proszę pomyśleć ile urzędów musiałoby powstać, żeby rozliczać
takiego preze-wice-wyki-fik-fuck… Nie do zrobienia poza powieścią, niech Pan
skrobnie powieść i zarobi milion.
Józef K   |09.07.2010 02:09:37
Środa nadaje się do pisania felietonów ale nie do rządzenia. Nie w Polsce, nie w
Europie. Jest miękka, fajnie pisze, ale gdyby przyszło co do czego, da się
stłamsić. Przydałaby się u nas taka Angela Merkel, żaden z tych durniów by jej
nie podskoczył, mało tego, każdy by się jej słuchał, bo Ona ma w sobie archetyp
poważnej władczyni, matki itd. Poza tym wszystko, czego potrzeba do rządzenia i
do tego, że się jej słucha. To genialny polityk. Oczywiście, to co piszę, nie
przeczy temu, czy MŚ dostanie, czy nie stanowisko, życzę jej tego, niech
próbuje, zawsze może coś ugrać. Warto jednak powiedzieć, że 95% naszych
polityków to zwykłe maminsynki, czyli faceci, którzy nie mają najmniejszego
szacunku dla kobiet, choćby dlatego, że wyrastają z pnia katolickiego
matriarchatu, każdy słucha się mamusi (a więc nie szanuje żony, siostry,
przyjaciółek [bo i ich nie ma], prostytutek, a w szczególności kobiet-polityków:
wszystkie one służą jedynie eksploatacji i kiwaniu na lewo i prawo), czy jest
gajowym z dubeltówką czy maminsynkiem par excellence, z kotem zamiast
tradycyjnej ‘żony’.
meduza   |01.08.2010 23:29:51
Na tej zasadzie można by zamknąć np. pracodawców w jednej izbie, żeby się
nakręcali przeciw pracobiorcom, a pracobiorców w drugiej izbie, żeby się
nakręcali przeciwko pracodawcom. A potem ich przedstawiciele pojedynkowaliby się
na pistolety. To by dopiero było zubożenie dyskursu… jeśli coś udało nam się
dotychczas dowiedzieć o demokracji, to że właśnie proces debatowania buduje
demokrację, a spolaryzowane głosowanie raczej ją rozwala.

A poza tym, co
zyskałyby niedoreprezentowane grupy? Mogłyby założyć swoją własną małą
izdebkę… i co dalej?
Sympatyk lewicy   |08.07.2010 12:26:31
Trochę nie rozumiem tych zachwytów nad Kluzik Rostkowską. Co my wiemy o jej
przekonaniach i poglądach. Ot jeszcze jedno posłuszne narzędzie w rękach
Kaczyńskiego. Tak jak dentysta posiada rożne tam szczypce, wiertła i miękkie
waciki i używa to jednych to innych. Przecież nikt normalny nie idzie do
dentysty tylko po to żeby ten go pogładził wacikiem.
KrzysztofMazur   |09.07.2010 21:12:11
Chodzi wyłącznie o to, że jest kobietą, a kobiet ma być więcej. Na tym polega
cały parytet, walka o dekorację i tworzenie pozorów.
Naprawdę rządzi HGW w
Warszawie, może jeszcze minister Kopacz, reszta kobiet w polityce to dekoracja i
o dekorację MŚ walczy, bo wtedy powie, że walka nie była na darmo.
KrzysztofMazur   |08.07.2010 14:43:20
Lewica jest jak duży kawałek betonu, który po rozłupaniu jest identyczny, tylko
w kawałkach, których już nie można połączyć.

Solidarność jest jak materiał
radioaktywny, który sam się rozkłada na składniki nie mające ze sobą nic
wspólnego.
Spokojny   |09.07.2010 08:57:18
Kaczyński jest żywym przykładem tego, czym może stać się mężczyzna wychowany w
realnym matriarchacie. Prędzej czy później sojusz był nieuchronny.
Józef K   |09.07.2010 10:56:20
Pełna zgoda. Nie myśl jednak, że wujcio gajowy nie jest tak samo wychowany.
Żona, rodzina, a niedziela z mamusią i u mamusi, inaczej awanturka i dwururka.
Tyle że kaczor jest frustratem a wujcio gajowy to taki grubasek-popisywacz,
mamusia musiała być z niego dumna jak przy całej rodzince u cioci na imieninach
ubrany w maleńki żupan fikał koziołki i recytował krasickiego/krasińskiego.
Rzecz w tym, że Napieralski może się jeszcze wyrobić, choć ja w niego nie
wierzę. To taki święty głupek trochę, pohasał, pogadał to tu, to tam, no i
poszło. Bo chyba o to Ci chodziło. Oczywiście jeśli to miałeś na myśli mówiąc
‘sojusz’ tzn. lewicy…
kot_w_golebniku   |10.07.2010 23:16:18
Piszecie jakieś głupoty zamiast od razu napisać, że sojusz SLD i PIS jest pewny
jak w banku - dwie socjalistyczne gospodarczo partie zawsze będą ciążyć ku
sobie.
Spokojny   |10.07.2010 23:29:45
Człowiek może być w biznesie, być kobietą i jednocześnie pracować najemnie, ale
kandyduje z izbie biznesu bo się z tym najmocniej identyfikuje. Podobnie z izbą
kobiet.
epb  - tęsknota   |19.07.2010 14:33:01
Tematów politycznych sporów jest ogromnie wiele. Parytety i in vitro to tylko
czubek góry lodowej. Widoków na konsensus nie ma żadnych.
Ach, tęsknię za
mentalnością społeczno-polityczną Austriaków, którzy od odzyskania pełnej
suwerenności w 1955 roku, cechują się tym, że zawsze wiedzą na czym jakiś
konsensus będzie polegał, zanim się dowiedzą o co pójdzie spór…
Michał Pebe
[wydarznia.kraj.myblog.de]
Zamorano   |26.08.2010 20:24:51
Zdarzyło się już Magdalenie Środzie w ramach tej walki sumiennej o prawa kobiet
posłużyć się taką konstrukcją, że kobieta w ciąży, której przysługują określone
prawa = oszustka wobec swojego pracodawcy. W taki sposób kobiety są
dyskryminowane często na rynku pracy, mam wrażenie, że kiedyś częściej. Co to
"Lewiatan" robi z ludźmi…Jeszcze bojowniczka nazwała się
"liberałką" przy tej argumentacji. Magdalena Środa jak na osobę walczącą
o emancypację zdecydowanie zbyt często posługuje się przemocą symboliczną,
językiem wykluczenia i fantazmatami jak te o "mordercach Narutowicza".
Co to gifty od Lewiatana na różne projekty robią z ludźmi ;-)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.07.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.37206 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273