Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Spytajcie Rumunów |
|
|
Kinga Dunin
|
|
22.10.2007 |
Kiedy w grudniu 1989 roku oglądałam egzekucję Nicolae i Eleny Ceaus´
escu, czułam, że to barbarzyństwo, ale jednocześnie wydawało mi się, że
nie mam prawa oceniać Rumunów, których komunizm dotknął bardziej niż
nas i którzy też inaczej z niego wychodzili. Przez moment nie przeszło
mi przez głowę, że w Polsce mogłoby się to tak samo zakończyć -
rozstrzelaniem Jaruzelskiego wraz z małżonką. I dlatego też miałam
nadzieję, że Polska ma przed sobą nieco lepsze perspektywy niż Rumunia,
a także, że to ostatnia taka egzekucja w Europie. Oczywiście, myliłam
się, potem przyszła wojna na Bałkanach i wiele rozmaitych egzekucji,
każda - z punktu widzenia katów - w słusznej sprawie. A dzisiaj?
Dzisiaj to Polska jest jedynym krajem w Europie, który przeciwstawił
się Europejskiemu Dniowi przeciwko Karze Śmierci. Nie Rumunia, która
dopiero od niespełna roku jest w Unii Europejskiej. Czy jednak w ogóle
wolno porównywać współczesną Polskę do Rumunii?! Nie wolno. I zakazu
tego ściśle przestrzegali recenzenci rumuńskiego filmu „4 miesiące, 3
tygodnie i 2 dni”. A jest to absolutnie rewelacyjny film o komunizmie i
nielegalnej aborcji. Żaden tam snuj, w którym ktoś się „pochyla nad”
albo ckliwie rozczula. Tak, jest to dramat, ale trzymający w napięciu
jak rasowy thriller.
Teraz pytanie: co nas dzisiaj w Polsce bardziej interesuje - komunizm czy aborcja?
Odpowiedź jest prosta. Komunizm. Teczki, agenci, wywieszane przez
IPN listy - a nuż kogoś ciekawego tam znajdziemy - a nie jakaś aborcja.
Chociażby w kampanii wyborczej temat ten zupełnie nie istnieje. PiS z
PO się zgadza, a LiD tchórzy jak zwykle. Że temat to nie na czasie,
wiedzą też świetnie wspomniani recenzenci. Podziemie aborcyjne? Gdzie?
Jak to gdzie, w Rumunii za Ceauscescu. No, może jeszcze w Irlandii. Ale
tego nie da się porównać. Tak przynajmniej twierdzi Paweł Mossakowski:
„Nie trzeba długo wyjaśniać, że zakaz aborcji w kraju totalitarnym
oznaczał w praktyce zupełnie coś innego niż analogiczny zakaz w
państwie demokratycznym typu Irlandia”. A typu Polska? Rozumiem, że dla
Mossakowskiego jedyne kobiety to panie zarabiające tyle, co on, czyli
te, które mogą to sobie we w miarę cywilizowanych warunkach załatwić. A
może by tak wczuć się w sytuację kobiety, która nie ma tych dwóch
tysięcy na skrobankę, a jej noworodek kończy na śmietniku? Ciekawe, czy
potrafi ona docenić wszystkie zalety demokracji typu irlandzkiego? (Bo
słowa „Polska” w połączeniu z „aborcją” w ogóle nie wolno wypowiadać, a
zdanie: „Za komuny kobiety miały lepiej, bo aborcja była legalna”, może
wypowiedzieć tylko osoba typu Nelly Rokita). Zresztą, co tam nielegalna
aborcja. Historia kobiety zmuszonej do urodzenia dziecka z ciężkimi
wadami genetycznymi czy Alicji Tysiąc walczącej o prawo do własnego
zdrowia też nieźle nadaje się na takie filmy. Wystarczyłoby przeczytać
parę reportaży, które są wręcz gotowymi scenariuszami, ale może dobrze,
że nikt takich filmów nie robi, bo z góry można przewidzieć, jaki byłby
morał. Tadeusz Sobolewski narzeka, że nikt w Polsce nie potrafi zrobić
dobrego filmu o komunizmie, a jakoś zupełnie mu nie przeszkadza, że
nikt nie może zrobić przyzwoitego filmu o aborcji. Bez udawania, że to
jest zupełnie nic, ale też bez prowadzenia filozoficznych rozmów z
własnym brzuchem.
W porządku, nie porównujmy Polski z komunistyczną Rumunią.
Porównajmy z Rumunią, w której od początku lat 90. aborcja do 12.
tygodnia była legalna - na życzenie kobiety. I z Rumunią, która mimo że
u swoich narodzin ma rytualny mord na komunistycznych przywódcach, nie
musi dziś protestować przeciwko zakazowi kary śmierci.Skoro zaś
jesteśmy już przy porównaniach, jestem pewna, że zaraz ktoś zarzuci mi
niekonsekwencję. Czemu jestem przeciwko karze śmierci i jednocześnie za
legalizacją aborcji? Nie chce mi się tłumaczyć. Proszę spytać Rumunów,
Francuzów, Anglików, Niemców.
Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 20 października 2007 r.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 22.10.2007 )
|
|
|
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...