Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Prostactwo i władza Drukuj
Kinga Dunin   
03.10.2006
Kiedy po raz kolejny słyszę, że krytycy pisolicji to histerycy, mam uczucie déja vu. Kiedy dzisiejsi histerycy byli u władzy, to za oponentów mieli oszołomów. Teraz oszołomy opanowały centrum nadawania znaczeń, a ich oponenci zostali, dla odmiany, histerykami. A może ustanawianie takiej symetrii jest aż nazbyt banalne? Kto wie, może pierwsi nie mieli racji, a drudzy ją mają? Albo odwrotnie. Odwrotnie, ale jeszcze bardziej. Jedni i drudzy mają rację, a mechanizm - który jak rządził, tak rządzi - jest naprawdę prosty. Znany też z życia codziennego. Zirytuj partnerkę/partnera, poniż, dokop, a potem pochyl się z troską i powiedz: po co te emocje? Histeryzujesz? Patrzcie państwo, wariatka! A wtedy wariat wariuje sobie dalej i staje się coraz bardziej oszołomem albo histerykiem. Wszystko to sprawdzało się i sprawdza również w przypadku feministek. Cokolwiek powie feministka, jest radykalne, głupie i świadczące o umysłowej niedyspozycji.

Dzieje się tak, ilekroć otwarta komunikacja zostaje zastąpiona przez pragnienie władzy. Kiedy zamiast słuchać i normalnie rozmawiać, zaczynamy stosować przemoc. Kiedy przestaje chodzić o jakąkolwiek prawdę czy sens, a jedynie o to, kto kogo pokona i podporządkuje sobie.

Wpadając kolejny raz nosem na ścianę złej woli, odmowy rzeczowej rozmowy, pogardliwego milczenia albo obraźliwych insynuacji, można naprawdę zostać histerykiem, oszołomem lub wariatką feministką.

A wtedy wszystko w swoje ręce weźmie 'Kartoflany Dziennik' i wystawi swoją słuszną kobietę, na przykład Magdalenę Miecznicką. Odkąd Marta Sawicka z piórkiem jak gąska z 'Wprost' poleciała za Bronkiem do telewizji, pojawił się wakat, miejsce dla dyspozycyjnej recenzentki, która nie bacząc na jakiekolwiek walory literackie, załatwi pisarza lub pisarkę z wrogiego obozu.

I taką funkcję spełnia recenzja Miecznickiej z ostatniej książki Olgi Tokarczuk 'Anna In w grobowcach świata'. Od razu - z tytułu i z leadu - dowiadujemy się, że jest to intelektualna papka sklecona z modnych ideologii. Żeby sprawa od razu była jasna. Papka. Sklecona. Ideologie - oczywiście modne. Z jakichś powodów zajmowanie się modnymi ideologiami jest w Kartoflanii czymś dużo gorszym niż niemodnymi. I taki właśnie język wyznacza poziom myślenia.

Warto więc może przypomnieć, że książka Tokarczuk została napisana specjalnie dla międzynarodowej serii 'Mity' i jest dużo wierniejszym, niż się to wydaje Miecznickiej, zapisem starożytnego sumeryjskiego mitu o Inannie. Czytając ją, należy się więc otworzyć na nieco głębszy i symboliczny odbiór. To prawda, dziś w dużym stopniu utraciliśmy tę zdolność i sama bałam się nieco tej konwencji. Nie mam więc pretensji do tych, którzy mogą być na nią zamknięci - nie każda książka jest dla każdego. Chociaż z drugiej strony, jeśli ktoś nie ma słuchu, to niech nie pisze o operze. Pretensje mam o prymitywizm i złą wolę. O propozycję dla Tokarczuk, żeby zajęła się prawdziwą tragedią współczesnych kobiet, którą uosabia podobno Bridget Jones - Tokarczuk próbuje pokazać coś prawdziwszego i tkwiącego dużo głębiej. O sprzedawanie banału o miękkiej kobiecości i twardej męskości, gdy właśnie przeciwko temu banałowi skierowany jest ten uwspółcześniony mit. Jeśli nawet świat męski i kobiecy w tej opowieści znajdują się w opozycji, to nie jest to opozycja miękkie - twarde, tylko zupełnie inna. Inanna jest silna, mściwa, aktywna. Każdy, kto umie czytać, może się przekonać, że gadki o kobiecości zmiękczającej patriarchat są tu raczej od rzeczy. Natomiast to, co robi Miecznicka, to atak na zamówienie, który oczywiście nie wymaga czytania. Ustawia dziewczynkę do bicia i jazda.

A jeśli tak nie jest, jeśli naprawdę wierzy w to, co pisze? To tym gorzej…

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 30 września 2006 r. 
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.10.2006 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.78887 Seconds