Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Pochwała sklerozy Drukuj
Kinga Dunin   
24.11.2008
Wesołe jest życie staruszka, choć wczoraj zmoczyła je łza. Lecz dzisiaj suchutki wstał z łóżka, bo pamięć, już pamięć nie ta’. Tak - chyba - śpiewali Starsi Panowie Dwaj, chyba, bo i mnie pamięć coraz częściej zawodzi. Coraz częściej zdarzają mi się sytuacje, kiedy w panice szukam w głowie odpowiedzi na najprostsze pytania. Jak miał na imię Mickiewicz, no, ten, co napisał ‘Pana Mateusza’? Wciąż jednak wydaje mi się, że pamiętam za dużo, a w każdym razie inni pamiętają zdecydowanie mniej. I może nawet lepiej będę się czuła, kiedy proces zapominania jeszcze się pogłębi, co pozwoli mi dostosować się do wymogów szybko zmieniających się czasów. Jak powiedziałam, inni lepiej sobie z tym radzą. Trzy lata temu odbyły się wybory prezydenckie i na razie trudno zapomnieć, kto je wygrał. Ale można zapomnieć, jak się głosowało. I dzisiaj zdecydowana większość Polaków jest przekonana, że osobiście głosowała na Tuska, a Kaczyńskiego wybrali jacyś oni. A ja na przykład do dziś pamiętam, na kogo nie głosowałam. Zbyt długa pamięć odzywa się w niespodziewanych momentach. Oto Donald Tusk wita polskich żołnierzy wracających z Iraku. I co mówi? Że wracają z wojny, podczas której patriotycznie bronili Polski. Donald Tusk zapomniał zapewne, choć był wówczas w parlamencie, że nigdy nie byliśmy z Irakiem w stanie wojny. Gdyby to była wojna, musiałby zatwierdzić to właśnie parlament, a tak wystarczył rząd. Jeśli nie była to wojna, to co? Tego, niestety, nie pamiętam. Misja pokojowa? Interwencja humanitarna? Akcja porządkowo-policyjna? Nie wiem, ale na pewno nie wojna. I mieliśmy tam bronić nie Polski, tylko zasad, podstawowych praw ludzkich. Potem co prawda okazało się, że chodzi o kontrakty i interesy, ale skoro i z tego nic nie wyszło, to stanęło na tym, że broniliśmy ojczyzny. A za rok zapewne okaże się, że nie ruszając się z kraju, odpieraliśmy ataki muzułmańskich hord. Ale to nie jest felieton o polityce, bo polityka, a już szczególnie jej przedłużenie w postaci wojny, to coś, w czym kobietom jest nie do twarzy. A my zajmujemy się pożytkami sklerozy. Jednym z nich jest oczywiście to, że pozwala na obserwowanie życia politycznego bez irytacji, ale przecież muszą być i inne zalety. Z pewnością potrafią je docenić różni katoliccy panowie, którzy przedstawiają mi jakieś obce panie jako swoje żony. Ja jeszcze pamiętam, że kiedyś mieli inne, ale oni już chyba zapomnieli. Musieli zapomnieć, bo gdyby pamiętali, to wiedzieliby, że każda kolejna pani, z którą zamieszkują w celu intymnego współżycia, nie jest już żoną, tylko kochanką. No tak, dziurawa pamięć pozwala na dostosowywanie naszego życia do aktualnych potrzeb, odsuwa zagrożenia wynikające z tego, że my wczorajsi już nie pasujemy do naszych dzisiejszych wyobrażeń. Co jednak zrobić, kiedy nie pamięta się numeru własnego telefonu? Wystarczy nie dzwonić do siebie, szczególnie że zapewne nie ma nas w domu. Gorzej z ludźmi. Męczące pytanie, skąd znam tę osobę, z którą rozmawiam od pięciu minut, przestaje męczyć, kiedy podejdziemy do problemu na luzie. Czy ma to bowiem jakieś znaczenie, skąd znam? Ważne, że mogę znowu ją poznać, zupełnie jak nową. Im krótsza pamięć, tym więcej nowych znajomych! Podobnie rzecz ma się z książkami czy filmami. Można po prostu zacząć czytać i oglądać jeszcze raz to, co mamy. A wszystko będzie jak nowe. A skoro sami kompletowaliśmy bibliotekę, ryzyko, że coś nam się nie spodoba, jest niewielkie. Miły jest też stan, kiedy zapominamy, co mieliśmy zrobić. Zamiast dręczyć się: co ja takiego miałam dziś zrobić, lepiej nic nie robić i liczyć na to, że jeśli jest coś naprawdę niezbędnego do zrobienia, to z pewnością ktoś nam o tym przypomni. Skleroza ma poza tym jeszcze wiele dobrych stron, ale niestety, nie mogę sobie ich przypomnieć.

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 22-23 listopada 2008.
Komentarze
Dodaj nowy
angellore   |28.11.2008 05:42:38
Trzeba pamiętać, że "szczęście to dobre zdrowie i krótka pamięć". Z
naciskiem na "krótką pamięć" oczywiście ;]
Politycy to ludzie
nadzwyczaj szczęśliwi! Nigdy nie pamiętają tego, o czym wcześniej mówili. Dobrym
zdrowiem też się cieszą, bo złego diabli nie biorą ;p Portfel zasobny, więc
czego chcieć więcej?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.83980 Seconds