Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Pistolet i truskawki Drukuj
Kinga Dunin   
04.08.2007
Kiedy Partia Panująca dobierała sobie przystawki, przecież wiadomo było, że cuchną, i wiadomo było czym. Andrzej Lepper zawsze znajdował się 'w kręgu podejrzeń' i nigdy nie było inaczej. Przyszła jednak pora, aby podejrzenia zmienić w pewność. Do akcji przystąpiło CBA i przeprowadziło 'koronkową operację'. Jedni agenci próbowali dać innym agentom paczkę z pieniędzmi, którą ci inni mieli przekazać wicepremierowi, żeby nareszcie dało się go złapać. Niestety, paczka gdzieś się zawieruszyła, a poza tym jakaś papla wszystko rozgadała, w związku z tym wicepremier ubrany w kuloodporną kamizelkę ukrył się w Sejmie. Mimo to został zdymisjonowany, ponieważ znalazł się w kręgu podejrzeń, czyli dokładnie tam, gdzie zawsze razem ze swoimi kolesiami się znajdował.

A tymczasem druga przystawka skreśla Gombrowicza z listy szkolnych lektur. Co prawda pan prezydent podobno zawezwał sztab fachowców od literatury, którzy mieli mu - inteligentowi z Żoliborza - powiedzieć, czy Gombrowicz wielkim pisarzem był, a jak widać, zapadł werdykt niepomyślny. My natomiast mieliśmy okazję zapoznać się z poziomem edukacji literackiej ministra edukacji. Na podchwytliwe pytanie o 'Naszą szkapę' odpowiedział, że jest to nowelka Henryka Sienkiewicza o koniu, który pracował w kopalni. A następnie szybko umundurował i umoralnił uczniów stopniem z religii liczonym do średniej.

Ale kto by tam miał czas się tym zajmować, kiedy jednocześnie tyle innych rzeczy się dzieje. Na przykład pojawiają się taśmy prawdy. Jakiej prawdy? Takiej, że ojciec Rydzyk jest antysemitą? Że nie szanuje kobiet? Jest nietolerancyjny, ma niewyparzony jęzor i pogardza bliźnimi? A to dopiero niespodzianka! - Kiedy byłem na Jasnej Górze, to jeszcze tego nie wiedziałem - mówi premier.

A prezydent, choć nieprzeproszony, czuje się przeproszony, pani prezydentowej zaś nikt o nic nie pyta, bo to kobieta.

Co tu jednak ma do rzeczy prawda? Kiedy odtrąbiony został nasz wielki sukces w Brukseli - przyćmiony dopiero przez jeszcze większy sukces naszych asów z CBA - przewodniczący sejmowej komisji spraw zagranicznych zapragnął dowiedzieć się szczegółów. Żeby milej było świętować. Niestety, Anna Fotyga odmówiła odpowiedzi, powołując się na bezpieczeństwo państwa. (Swoją drogą, co to za sukces, który zagraża bezpieczeństwu państwa?!) Poseł fakty te zrelacjonował mediom, za co dostał klapsa w pupę oraz wezwanie przed sąd partyjny. Jak się okazało, mówienie prawdy (relacjonowanie faktów zgodnie z tym, jak było) jest niezgodne ze statutem PiS.

Ale przecież to też sprawa zupełnie przebrzmiała, bo już są kolejne taśmy. Jak się okazuje, poseł Łyżwiński nie tylko gwałcił i molestował, ale też gada zupełnie jak gangster. Kto by się mógł tego spodziewać!

Jednym słowem, nie tylko sukces goni sukces, ale też niespodzianka niespodziankę. Każdy dzień przynosi nowe atrakcje i wydarzenia. I jaka różnorodność form - a to thriller polityczny, a to groteska, tragifarsa, dramat obyczajowy.

Czy w tym szaleństwie jest metoda?

Myślę, że tak. To, czego jesteśmy świadkami, to po prostu kolejny dowód miłości, jaki składa nam władza. Kolejny po sukcesach - a dodajmy, że poza znakomitą polityką zagraniczną i urwaniem głowy hydrze korupcji jest jeszcze poprawa sytuacji w służbie zdrowia. Sukces ten ogłosił wczoraj pan premier - poprawa nastąpi. Kiedyś, w przyszłości. I naprawdę już mamy prawo tymi sukcesami czuć się znudzeni, ba, rozpaskudzeni. Pora więc i na igrzyska. Lato, nic się nie dzieje, telewizja nie ma co pokazywać, trzeba zadbać o ludność, żeby się nie nudziła. Wynajęto zatem scenarzystów, a oni pracowicie piszą kolejne odcinki telenoweli: Poseł X zostaje zatrzymany przez tajne służby. Po przesłuchaniu wsiada do samochodu i nachyla się, żeby sprawdzić, czy nie zginęła mu siatka z truskawkami. Zamiast niej znajduje kaburę pistoletu… Gdzie jest pistolet? I czy ma on jakiś związek z kuloodporną kamizelką byłego wicepremiera? Tego dowiecie się państwo z następnych odcinków.

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 30 lipca 2007.
Komentarze
Dodaj nowy
Rylew   |04.08.2007 13:25:09
> Andrzej Lepper zawsze znajdował się ‘w kręgu podejrzeń’.

W kręgu
podejrzeń znajdują się już wszyscy politycy i z polityką związani, bez wyjątku

( no może z wyjątkiem autorki ), a A. Lepper był człowiekiem o znanych
parametrach
i nigdy nie było inaczej.
Do kręgu podejrzanych dołączył
ostatnio sam premier, który niedawno tak rozczulał się nad inwigilacją
prawicy. Teraz brzydko zapachniało moralnością Kalego.
Można zatem powiedzieć,
że nie tylko przystawki cuchną,
dania podstawowe zdaje się także.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 04.08.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.82358 Seconds