Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Paintball łajnem |
|
|
Kinga Dunin
|
|
04.09.2007 |
Kiedy piszę ten felieton, kolejna runda paintballu łajnem nabiera
rumieńców. Szczególnie zabawne jest to, że skołowani zawodnicy właśnie
zaczęli strzelać do członków własnej drużyny. A co będzie za parę
tygodni, kiedy felieton się ukaże? Zapewne to samo albo jeszcze lepiej.
Przecież to nie wojna na śmierć i życie. Zabici w jednej rozgrywce mogą
pojawić się w następnej. I na pewno tak samo jak dziś wszyscy będą
powtarzali, że nie mogą już na to patrzeć, że to żenujące i wstrętne.
Cyrk i wstyd - otrząsamy się z obrzydzenia. Marzą nam się poważni
politycy, którzy zajmują się naprawdę poważnymi problemami i nigdy nie
grają w paintball. Kłaniają się grzecznie i wygłaszają gładkie
przemówienia. I to jest normalne, a to, co my obserwujemy, jest podobno
nienormalne i nieznośne.
Hola! Czyżby? Czy z naszym narzekaniem
na politykę nie jest przypadkiem tak jak z programami kulturalnymi w
telewizji? Wszyscy mówią, że ich brakuje, a jak są, to w porze dla
nietoperzy. Gdybyśmy jednak chcieli je oglądać, to oglądalibyśmy i
tworzyli oglądalność. I wtedy oczywiście pokazywano by je w najlepszym
czasie i przerywano reklamami. Ale my nie chcemy żadnych nudziarstw o
wyższej kulturze, książkach i koncertach filharmonicznych. Chcemy tańca
z gwiazdami. Z posłami. Z osłami. Ze wszystkimi naraz. Podobnie jest z
polityką. Chcemy debaty między kulturalnymi panami (z paniami w tle)
czy paintballu? Jasne, że paintballu!!!
Powiedzmy sobie
otwarcie: politykę w ogromnej mierze wyparły procesy ekonomiczne, na
które lokalne rządy mają niewielki wpływ. To, co mogą więc robić
politycy, to nas zabawiać. Wnikanie w techniczne problemy zarządzania
jest trudne i nużące. Wyborca chce mieć przyzwoitą służbę zdrowia i
szkoły dla dzieci, równe drogi, policjanta pod drzwiami i do tego -
rzecz jasna! - niskie podatki. Ale komu by się chciało zastanawiać, jak
to zrobić. Poza tym poważni i kulturalni politycy są nudni. Dużo
zabawniejsze jest strzelanie łajnem i emocje związane z grą. Czy don
Ziobro wysłał swoich zbirów, żeby ukradli torebkę donnie Wassermann?
Kto jest piątą kolumną w naszym zespole i kiedy wyciągnie spluwę?
Wszyscy chcą zakończyć grę i wszyscy chcą grać dalej.
Poza tym łajno, jak to w paintballu, może być różnokolorowe.
Na
przykład oskarżenia o korupcję i działalność agenturalną, mimo że
zostawiają wyraźne ślady i mogą skutecznie wyeliminować zawodnika z
przeciwnej drużyny, straciły już wiele ze swojego widowiskowego powabu.
Ciekawsze
i mniej wyeksploatowane wydają się dywagacje na temat upodobań
erotycznych, romansów, wzwodów i rozwodów. Z drugiej strony w przaśnym
polskim wydaniu i to może szybko się przejeść.
W końcu Lepper to nie kochanek lady Chatterley.
Moim
zdaniem największy potencjał ma dziś psychologia. Bo w końcu nie chodzi
o to, kto ukradł torebkę ani nawet dlaczego. Wiadomo dlaczego - żeby
wyeliminować wroga i wygrać. Ciekawsze są niuanse osobowościowe i
zawiłości relacji międzyludzkich. Dla subtelniejszych odbiorców,
miłośników obyczajowych seriali znudzonych wulgarną kopaniną, stworzono
specjalną ofertę. Kwadranse szczerości, kiedy to politycy opowiadają o
swoich uczuciach i analizują życie psychiczne kolegów i koleżanek.
Zwierzają się ze swoich oczekiwań i prawie miłosnych zawodów. Patrzcie,
ludzie, mój kumpel od lat, z którym ukradliśmy tyle koni, okazał się
szują i zdrajcą. Pal licho władzę czy inne wybory, czymże one są wobec
mego osobistego cierpienia? Przy okazji pojawiają się mniej
dramatyczne, ale jakże obrazowe szczegóły. Kto z kim grał w siatkówkę,
a kto z kim w dupniaka. Jakież to rozmowy toczono po nocy: o życiu i
śmierci, o dawnych opozycyjnych czasach, o kolegach i koleżankach, o
marzeniach na przyszłość. Pojawiają się mamusie, teściowe i dzieci. A w
końcu - zapomnijmy już o psychologii - można pokazać schemat swego
układu krwionośnego. I kto mi powie, że polska polityka jest nieludzka?
Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 25 sierpnia 2007 r.
Na podobny temat
|
|
|
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...