Nowość w sklepie kp

odczarowanie_okladka_m.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Żeby było weselej, napiszę, jak Cię pamiętam. Pochylnia z Sali Śniadeckich, ty lecisz na czele grupy robotników i studentów goniąc bojówkę endecką, która chciała rozbić wieczór poezji różnych narodów. Masz taką minę wilkołaka, jaką umiałeś robić, zęby na wierzchu, oczy wytrzeszczone, w ręku trzymasz szczątki krzesła. I wyjesz.
list M. do Czesława Miłosza, Rok myśliwego
Advertisement
Ludzik płci kobiecej Drukuj
Kinga Dunin   
16.01.2008
Jak wynika z rozmaitych badań, kobiety w Polsce lepiej radzą sobie ze zmieniającą się rzeczywistością. Są bardziej zaradne, lepiej wykształcone, ambitne i coraz bardziej niezależne. Dość wyraźnie widoczne są też przeszkody stojące na drodze ich pełnego rozkwitu - to polski mężczyzna i polski rynek pracy. Mężczyzna nie jest gotowy do partnerskiego przejmowania obowiązków, coraz częściej ucieka się do przemocy, a poza tym ogólnie jest sfrustrowany. Mimo to rynek go woli, a zarobki kobiet tak samo wykształconych i wykonujących tę samą pracę wciąż są o 22 proc. niższe od męskich. Trudno się dziwić, że w tej sytuacji kobiety też bywają sfrustrowane, przemęczone czy stają się ofiarami uzależnień. Ot i cała historia. I dość proste zależności.

Można ją jednak opowiedzieć po 'konserwatywnemu'. Wtedy okazuje się, że kobiety za więcej równości i niezależności płacą straszną cenę. I nie wiadomo, czy skórka warta jest w ogóle wyprawki. Może się wręcz wydawać, że kobiety im mają lepiej, tym mają gorzej. A gdyby im się pogorszyło, to w istocie by się im polepszyło. Powtarzam to od czasu do czasu, trochę już tym powtarzaniem znudzona, ale skoro dziad-patriarchat swoje, to i baba musi swoje powtórzyć. Czasem jednak i mnie coś jeszcze zadziwi. Na przykład przytaczana przez 'Dziennik' opinia pewnego doktora socjologii. Dr Krzysztof Łęcki uważa, że nie tylko mężczyźni sabotują wzrost płac kobiet. 'Czołowe feministki w kraju zajmują się chętniej takimi problemami jak płeć człowieczka w instrukcji skręcania mebli IKEA czy reklamami, które rzekomo uwłaczają kobietom, niż ważnymi sprawami nierówności płci - mówi. - Jeśli będziemy tracić czas na takie bzdury, to nic się nie zmieni'. Pozostawmy na boku to, że ta kuriozalna wypowiedź zostaje przytoczona w 'Dzienniku' nie w dziale rozrywki i michałków, ale na prawach wypowiedzi obiektywnego i kompetentnego eksperta. To mnie akurat nie dziwi. Każdy ma takich ekspertów, na jakich mu zależy.

Za to w wypowiedzi doktora Krzysztofa dziwi mnie wszystko, poczynając od końca. Na przykład skąd ta liczba mnoga: 'będziemy tracić czas'? Kto? My, feministki? Nie przypominam sobie jakoś sensownie działającego feministy Łęckiego. Ani nawet feministy Łęckiego, który walczy z reklamami rzekomo uwłaczającymi kobietom. Zresztą po co walczyć z reklamami rzekomo uwłaczającymi, skoro można walczyć z tymi, które istotnie umacniają niekorzystne dla kobiet stereotypy? Z tych stereotypów wynikają postawy, z postaw zachowania, a z nich rozmaite problemy - patrz początek felietonu. Może więc zamiast załamywać ręce, że kobiety płacą straszną cenę za emancypację, należy postarać się im ją ułatwić. Choćby przez nierozpowszechnianie antyemancypacyjnych wzorców. To akurat socjolog powinien rozumieć. A ponieważ sama jestem z wykształcenia socjologiem, to wiem także, że most najbłyskotliwszego nawet uogólnienia się wali, jeżeli nie stoi na przęsłach solidnych faktów. Natomiast fakt chętniejszego 'zajmowania się przez prominentne feministki płcią ludzika z IKEA niż ważnymi sprawami nierówności płci' solidnym faktem nie jest. Powiedziałabym więcej - jest to fakt kłamliwy. Gdyby dr Łęcki coś czasem przeczytał lub zbadał, zanim się wypowie, to może przeczytałby list otwarty środowisk kobiecych do Donalda Tuska w sprawie przywrócenia pełnomocniczki ds. równego statusu i znalazł w nim listę spraw uważanych przez nie za bardzo ważne, choć i ludzika bym nie lekceważyła. Bo niezależna kobieta czasem musi sobie skręcić jakiś mebel i może byłoby jej przyjemniej, gdyby ludzik na rysunku był dziewczynką. A dr. Łęckiemu z pewnością by to nie przeszkadzało, bo na chłopczyków w instrukcjach zdążył się już napatrzyć.

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” 12 stycznia 2008 r.
Komentarze
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą pisać komentarze!

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 16.01.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »