> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Ludzie są fajniejsi niż książki Drukuj
Kinga Dunin   
25.04.2008

Co może mieć na myśli profesor zajmujący się w ten czy inny sposób społeczeństwem, nieustannie wypowiadający się na ten temat w mediach, kiedy używa sformułowania ‘nasza kultura’? Nasza, czyli podstarzałych panów profesorów? I tu popadam w seksizm, ageizm oraz populistyczny antyelitaryzm, sugerując, że kulturze starzejących się, dobrze wykształconych mężczyzn coś dolega, że coś może być z nią nie tak.

Ale popatrzcie państwo sami, co ma nam do powiedzenia profesor Marcin Król w ramach zachęcania do czytania książek: „W naszej kulturze bardzo rzadko rozmawiamy o sprawach prywatnych czy intymnych z najbliższymi, z przyjaciółmi. Z lektury i tylko z lektury dowiadujemy się więc o straconych złudzeniach i o smudze cienia. Zresztą gdyby ktoś chciał nam opowiadać swoje przeżycia i wymagał od nas uwagi i współczucia, tobyśmy raczej byli mu niechętni”. I dalej dodaje: ‘Fikcja jest zazwyczaj o wiele ciekawsza i lepiej opowiedziana. Jeżeli więc nie jesteśmy psychoterapeutami, to zamiast wysłuchiwać o cudzych kłopotach, znacznie lepiej jest o nich poczytać’. To chyba ponury żart, z naciskiem na ponury. W każdym razie ja żyję w świecie, w którym z osobami najbliższymi i przyjaciółmi o sprawach prywatnych i intymnych rozmawia się stale.

Co więcej, nawet osoby obce pisują do mnie długie i intymne listy. A to, że ktoś oczekuje uwagi, zainteresowania, zrozumienia czy współczucia, z całą pewnością nie budzi we mnie niechęci. Tego samego oczekuję też od moich przyjaciół i nie nazwałabym przyjacielem kogoś, od kogo nie mogę tego oczekiwać. I jakoś nie mogę uwierzyć, że jestem w tym osamotniona, skoro od pół wieku nie tylko zwierzam się, ale i wysłuchuję tak wielu prywatnych historii. Wymiana takich opowieści wydaje mi się podstawą normalnej emocjonalnej więzi międzyludzkiej. A życie bez tego byłoby doprawdy ponure. Obciążone pewnym, powiedzmy to delikatnie, deficytem emocjonalnym. Nie wiem też, skąd Marcin Król wie, że fikcja jest ciekawsza i lepiej opowiedziana, skoro ani nie opowiada, ani nie słucha. Ja przeciwnie, uważam, że wszystko to, czego przez te lata wysłuchałam, nadaje się na setki powieści. I to takich, których w literaturze wcale nie ma w nadmiarze. Czegóż to się w życiu nie nasłuchałam!

O toksycznych rodzicach i trudnych dzieciach. Zawiłych związkach, zdradach, trójkątach, romansach i rozstaniach. Przemocy w rodzinie i seksie. Porodach, aborcjach, śmierci i chorobach. Alkoholizmie, narkomanii, molestowaniu seksualnym, gwałtach. O wielkich sukcesach i koszmarnych klęskach. O menstruacjach i stulejkach. O homoseksualnych coming outach i homoseksualnym wstydzie. O chorobach psychicznych, lękach, depresjach. O utracie wiary i cudownych nawróceniach. Duchach, ektoplazmie i przeżyciach mistycznych. Wszystko to się ludziom przytrafia i jeszcze dużo, dużo więcej. Wiem, że lista ta wygląda nieco dramatycznie. Natomiast większość rozmów prywatnych dotyczy spraw z pozoru banalnych, o których można jednak całkiem niebanalnie opowiadać. Nie sądzę, abym czytała mniej literatury od profesora Króla, ale nigdy nie przyszłoby mi do głowy, że książki są ciekawsze od ludzi. Przychodzi mi jednak do głowy, że istotnie to wszystko ma coś wspólnego z płcią, wiekiem, orientacją seksualną. I nie mam tu na myśli biologii.

O sprawach prywatnych rozmawiają kobiety, ludzie młodzi, ale też starzy. Łatwiej porozmawiać tak z gejem niż z heterykiem. Oczywiście nie ma tu żelaznych zasad, ale trudno nie dostrzec prawidłowości. W sumie wychodzi na to, że podtrzymujące emocjonalne relacje zwierzenia i intymne rozmowy to domena tych, którym w ‘naszej kulturze’ jest trochę gorzej niż innym. Natomiast panujący patriarchat siedzi sobie w fotelu, czyta ładne książeczki i znudzony ziewa, kiedy ktoś próbuje coś o sobie opowiedzieć.

  

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 20 kwietnia 2008.

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 25.04.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.36095 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273