> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Kwestia wiary Drukuj
Kinga Dunin   
03.05.2009

Zagapiłam się i chociaż zwykle piszę specjalny felieton na Wielkanoc, w tym roku piszę go w czasie świąt, a więc będzie dopiero za dwa tygodnie. Wielkanocne jajeczko cokolwiek już nieświeże. Dziś jednak jest świeże i oczywiście ekologiczne, od kur szczęśliwych i grzebiących sobie w ziemi, a nie z kurzego klatkowego gułagu. Ciekawe - ile osób, zastanawiając się nad tym, nad czym w czasie Wielkanocy wypada się zastanawiać, przy okazji barwienia pisanek pomyślało o cierpieniu kur hodowanych w małych klatkach? I czy naprawdę nie robi im to żadnej różnicy, skąd wzięli materiał na święconkę? [red. czytaj o akcji Kupuj jajka z głową]

Osobiście jestem przekonana, że cierpienia należy oszczędzić także kurze. Ale cóż to właściwie oznacza ‘jestem przekonana’? Czy przekonanie to można jakoś racjonalnie uzasadnić? Czy mogę powiedzieć, że wiem, iż nie należy dręczyć zdolnych do cierpienia istot? Czy raczej właściwsze byłoby tu określenie ‘wierzę’. Wierzę w wyższość jajek ekologicznych nad tymi z chowu klatkowego. A inni w to nie wierzą. Kiedy już padło to słowo, znaleźliśmy się znowu w czasie religijnych świąt, które przecież nie powinny polegać jedynie na objadaniu się i gonieniu zajączka. I może ze względu na tę religijną atmosferę w tekście Joanny Tokarskiej-Bakir, który znalazłam w nowym internetowym piśmie ‘Dwutygodnik’ poświęconym kulturze, rzucił mi się w oczy pewien passus. JTB zwraca uwagę na nasze konwencjonalne podporządkowanie symbolice narodowo-katolickiej. Jako ilustrację tej często nieuświadamianej subordynacji wobec wartości rodzinnych, polskich, katolickich podaje to, że ‘ostatnio nawet szef »Krytyki Politycznej « wyznał publicznie, że doznał nawrócenia’.

Wciąż podlegając terrorowi religijnych świąt, uznałam informację o nawróceniu Sławka Sierakowskiego za na tyle dziwaczną, że posługując się internetem i funkcją ‘search’, postanowiłam ją sprawdzić. To prawda, w jednym ze swoich tekstów użył określenia ‘nawróciłem się’. A ja w tym felietonie użyłam określeń ‘wiara’ oraz ‘pismo poświęcone (!) kulturze’. W oczach JTB zapewne to też świadczy o bezmyślnej subordynacji. Istnieją jednak bardziej wyrafinowane tryby lektury niż chwytanie za słówka, na przykład rozumiejąca lektura całego tekstu, w świetle której terminy nabierają swojego właściwego znaczenia. I nie potrzeba do tego aż hermeneutyki Gadamera, w której lubuje się pani profesor, wystarczy dobra wola i zdrowy rozsądek. Nawrócenie to powrót do dawnej lub przyjęcie nowej wiary. Kwestią kluczową pozostaje jednak, w co wierzymy. I jak. Na przykład można wierzyć w wyższość ekologicznych jajek nad innymi jajkami i nawrócić się - w tym przypadku - na ekologiczną etykę. O takim rozumieniu wiary traktuje tekst SS. Może to być chociażby wiara w lepszy świat. W coś, czego nie ma, ale być może (a tak definiuje on swoją wiarę). Natomiast stwierdzenie: ‘Wierzę w Boga, którego nie ma’, byłoby idiotyczne i sprzeczne wewnętrznie.

I tu dochodzimy do podstawowej różnicy. Jeżeli nawet 95 proc. Polaków deklaruje się jako wierzący, nie ma to wpływu na istnienie lub nieistnienie Boga. I nawet gdyby wszyscy ludzie na świecie w niego uwierzyli, też nie są w stanie powołać takiego bytu do istnienia. Oczywiście działa to też w drugą stronę, bo gdyby przypadkiem był, żaden ateizm by go nie zniszczył. Nie zmienia to też w niczym faktu, że taka wiara bez względu na istnienie swego obiektu może mieć realne konsekwencje. Niektóre z nich niestety znamy (stosy inkwizycji). Niektóre na szczęście znamy (piękne katedry).

Podobnie wiara w ekologiczne jajka albo w prawa człowieka może mieć bardzo konkretne konsekwencje i urzeczywistnić się w postaci świata lepszego dla wszystkich istot. I w tym sensie może stworzyć swój obiekt, powiedzmy, świat łagodnie traktujący kury. Pod pewnymi względami jest więc jedna wiara do drugiej podobna, na jedną i drugą można się nawrócić. Jest jednak dowodem ograniczenia umysłowego mylenie ich ze sobą. Czy jednak za zbyt uproszczone rozumienie takich słów jak ‘wiara’ czy ‘nawrócenie’ zawsze musi odpowiadać polski katolicyzm?

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 26 kwietnia 2009.

polityka_literatury_okladka_s.jpgJuż w sprzedaży Polityka literatury. Przewodnik Krytyki Politycznej pod redakcją Kingi Dunin.


Premiera: Dyskusja o literaturze zaangażowanej, powinnościach artysty i krytyka literackiego. Odczyt rozpoczynający dyskusję wygłosi Olga Tokarczuk. Udział wezmą: Kinga Dunin i Kazimiera Szczuka.

10 maja, niedziela, godz. 19.00, kawiarnia Nowy Świat 63, Warszawa

Komentarze
Dodaj nowy
wątpiący   |07.05.2009 14:39:03
"Jeżeli nawet 95 proc. Polaków deklaruje się jako wierzący, nie ma to wpływu
na istnienie lub nieistnienie Boga." - czy wiara w prawa człowieka ma wpływ
na ich istnienie lub nieistnienie? nie ma tu chyba gotowej odpowiedzi - bo
zależy ona od przyjętych przedzałożeń ontologicznych, lub poznawczych, więc może
warto zapytać inaczej - jaki wpływ wiara w prawa człowieka ma na SPOSÓB w jaki
istnieją te prawa(jak są realizowane)? Przy takim sformuowaniu pytania przy
kwestii wiary/niewiary i istnienia/nieistnienia Boga można się spodziewać że
wiara ludzi ma wpływ na istnienie boga - w sensie - na sposób Jego istnienia.
Metafizyka Tomistyczna definiuje Boga jako byt niezmienny i niezależny od
świata, ale już np. Metafizyka Alfreda Whiteheada i teologia otwarta Boga
rozumieją inaczej. Można by rzec np - Bóg stwarza świat, jednocześnie świat
stwarza Boga. W panenteistycznej koncepcji Jeżeli zdefiniuje się świat jako
ciało Boga, a umysł jako Boga osobowy pierwiastek, zachowa się rozumienie Boga
jako osoby, a jednocześnie jako kogoś kogo istota jest dynamiczna, Bliskie to
chyba rozumieniu Hegla, albo Jońskich filozofów, nie wiem co o tym powiedzieliby
filozofowie Brytyjscy - może postudiuję w wolnym czasie książkę "Teizm i
filozofia analityczna"
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 03.05.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.86047 Seconds