Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Karta praw siusiaka Drukuj
Kinga Dunin   
22.11.2009
Wreszcie - prezydent podpisał traktat europejski, Polska podpisała. Polska, czyli kto? Wśród dość powszechnej radości zapomniano, że wciąż nie jesteśmy gotowi na przyjęcie Karty Praw Podstawowych. Coś tam Donald Tusk obiecywał, ale wiadomo, jak to jest z obietnicami premiera. Chcemy integrować się energetycznie, godzimy się na wspólną politykę międzynarodową, ale prawa człowieka? Co to, to nie. Pocieszamy się, że nie my jedni, że Karty nie przyjęła też Wielka Brytania, która podobnie do Polski ma problem ze związkami. Tylko że oni ze związkami zawodowymi, a my - partnerskimi. Opiera się jeszcze też Václav Klaus, ale powiedzmy sobie, że to słaba pociecha. I trzeba sobie powiedzieć, że Lech Kaczyński złożył swój podpis w imieniu tych, którzy sądzą, że w Polsce jest miejsce tylko dla nich i ich poglądów. I naprawdę nie ma tu symetrii.

W moim kraju byłoby miejsce i na małżeństwa sakramentalne, i na związki partnerskie, w ich - jest miejsce tylko na jeden typ związków. W moim kobiety, które chcą usunąć ciążę, usunęłyby ją, a te, którym moralność tego zabrania, nie robiłyby tego. Mój kraj nie miałby nic przeciwko Karcie Praw, oni uważają, że to nadmiar wolności, który skazi polską specyfikę. A mnie wystarczy barszcz z uszkami i żubry w Białowieży. Ale trudno, trzeba sobie jakoś radzić. I to od małego.

Gdyby na przykład jakiemuś chłopcu 10-12-letniemu nie wystarczała religia w szkole, może poprosić rodziców, żeby kupili mu ‘Wielką księgę siusiaków’, szwedzką książeczkę edukacyjną dla dojrzewających chłopców, a także dla dziewczynek zainteresowanych tym, co też oni tam mają. Poza fizjologią i odpowiedzią na różne pytania znajdziecie tam, drodzy chłopcy, różne ciekawostki i ogólne ideolo siusiaka. Nawet ja dowiedziałam się czegoś nowego - np. skąd wzięła się nazwa kondom i że to, na czym biblijni mężczyźni kładą rękę, kiedy składają przysięgę, to nie biodro, tylko jądro. Ideolo wydaje się nieco patriarchalne, trochę za dużo tu podziwu dla dawnej władzy siusiaka, a za mało przypominania, że jest ona dawna, ale może w Szwecji nie trzeba o tym przypominać, a ja niepotrzebnie się czepiam, bo książeczka jest urocza. No i niech każdy cieszy się z tego, co ma, a nawet niech to będzie powód do dumy. Poza tym ma się też ukazać ‘Wielka księga cipek’, więc się wyrówna. Mam nadzieję, że w dziewczyńskiej wersji też będzie tyle o nieszkodliwości masturbacji. I ciekawe, jak się będzie nazywała. U chłopców to brandzlowanie, a u dziewczynek? Sama nie wiem. Niestety, samozaspokojenie kobiet nie doczekało się tak bogatej terminologii albo coś przegapiłam.

W każdym razie polskie siusiaki mają skąd dowiedzieć się o swoich prawach - i bardzo dobrze. Poza jedną rzeczą. W części o kłopotliwych sytuacjach związanych z nieoczekiwanym wzwodem znajdujemy wypowiedź chłopca, który boi się, że jeśli zdarzy mu się to w szatni, na oczach kolegów, zostanie uznany za pedała. Chłopiec zostaje uspokojony, niestety, jednak tylko w kwestii siusiaka. Bo gdyby miało się okazać, że jest pedałem, to jednak wstyd. Potoczny język używany w książce jest bezpretensjonalny i chyba dobrze służy komunikacji. Nie zachwyca mnie brandzlowanie, ale trudno znaleźć coś innego i może to problem polszczyzny, że brakuje nam neutralnych, a tym bardziej sympatycznych określeń dotyczących tej sfery życia. Pedał to jednak tutaj jeden z najbardziej obraźliwych epitetów, a lęk chłopców i mężczyzn przed tym, że mogą się okazać homoseksualistami, to jeden z psychologicznych mechanizmów podtrzymujących homofobię. I nie przechodziłabym tak łatwo nad nim do porządku dziennego, jak czynią to autorzy tej w końcu edukacyjnej, a nie jedynie rozrywkowej pozycji.

Może więc przed ‘Wielką księga siusiaków’, kiedy dziecko ma kilka lat, poczytać mu ‘Z Tangiem jest nas troje’? Ilustrowaną opowiastkę przyrodniczą o dwóch panach pingwinach z ZOO w Central Parku, którzy wysiedzieli jajo i wychowują córeczkę.

Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 5 listopada 2009.
Komentarze
Dodaj nowy
krezus   |23.11.2009 14:04:22
Ależ ma Pani problemy, tylko pozazdrościć.
viking   |24.11.2009 05:48:53
To rzeczywiście jest problem. Polega on na złym tłumaczeniu. Otóż szwedzkie
słowo ,,bög" kiedyś oznaczało coś bardziej wulgarnego, było obelgą, jak
,,pedał". Później, chyba trochę jak angielskie ,,queer" złagodniało.
Dziś słowo ,,bög" odpowiada międzynarodowemu ,,gay".

W ten sposób
dochodzi do idiotycznej sytuacji, w której wydawnictwo drukuje książkę, która
ma pokazywać Polakom skandynawskie, otwarte podejście do seksualności a
jednocześnie pojawia się w niej słowo wypaczające intencje oryginału i bardziej
niż ze szw, edukacją seksualną kojarzące się z łysymi młodzianami z Parad
Normalności.
I o ile nie widziałbym problemu w ,,brandzlowaniu", o tyle
słowo ,,pedał" jest tu żenującym wtrętem poskiego stosunku do
odmienności.
Myślę natomiast, że fakt, iż w oryginale autorzy nie wyjaśniają,
iż homoseksualizm nie jest ,,straszny" wynika z małej objętości książki. W
związku z tym decydują się głównie na wyjaśnieniu samej kwestii wzwodu. Można
jednak liczyć na to, że szwedzcy czytelnicy tej książki skorzystają z innych
pozycji na podobne tematy i tam będzie coś o homoseksualizmie.

Ideolo
natomiast nie jest patriarchalne, jest tylko miłym podejściem do męskiej
(chłopięcej?) seksualności w kraju, w którym jakakolwiek męska tożsamość
widziana jest jako problem. Uważam, że to niezdrowa sytuacja i dobrze, że
zaczynają się tam pojawiać książki, które pokazują, że pozytywny stosunek do
własnej męskości czy siusiaka po prostu, jest O.K. i nie ma nic wspólnego z
patriarchatem. Szkoda tylko, że jak takie książki wychodzą w Polsce, zawsze musi
z tego wyjść jakaś żenada. Niestety szwedzki ma niewielu dobrych tłumaczy w tym
kraju… .
Thome   |24.11.2009 06:03:12
"Pedał to jednak tutaj jeden z najbardziej obraźliwych epitetów, a lęk
chłopców i mężczyzn przed tym, że mogą się okazać homoseksualistami, to jeden z
psychologicznych mechanizmów podtrzymujących homofobię."

… oraz
zasadę zachowania gatunku.
Razviedka  - & oraz zasadę zachowania gatunku.   |24.11.2009 08:31:28
Tak, z takim argumentem dyskutować nie sposób…
viking   |24.11.2009 11:22:28
a czy straszenie dzieci oślepnięciem od onanizmu również podtrzymuje zasadę
zachowania gatunków? a może rasizm podtrzymuję zasadę zachowania rasy?

No cóż
w całej cywilizowanej części Europy, homofobię uznaje się dziś za problem,
między innymi dlatego, że brak akceptacji bywa odpowiedzialny za depresję a
nawet samobójstwa. Ja też nie sądzę, żeby świat miał się zawalić od tego,że
nastoletnie dzieciaki pożartują sobie z ,,pedałów”, ale myślę też, że dobrze
jeśli uczy się ich zrozumienia dla inności i tego gdzie przebiega granica między
niewinnym żartem a mobbingen czy szykanami.
W Szwecji, jak i w większości
państw UE ten problem jest dostrzegany. Polacy, Rumuni, Bulgarzy czy Słowacy,
jako najjaśniejsze gwiazdy zacofania, cieszą się natomiast, iż homofobia
podtrzymuje ich gatunek.
krezus   |24.11.2009 13:27:45
"a lęk chłopców i mężczyzn przed tym, że mogą się okazać homoseksualistami,
to jeden z psychologicznych mechanizmów podtrzymujących homofobię.

Doprawdy
rzadko się czyta większe bzdury, lęk przed przed tym że chłopak może okazać się
homoseksualistą leży w przenośni i dosłownie najgłębiej w ludzkiej głowie. Razem
z takimi instynktami jak macierzyństwo terytorializm przetrwanie itd. Mózg
ewoluował od środka do zewnątrz. Głęboko w głowie mamy instynkty wspólne z
gadami i rybami a na zewnątrz korę mózgową. Czy tak trudno zrozumieć że chęć
rozmnożenia, się posiadania rodziców i dzieci z którymi łączą nas więzy krwi, to
chęć wspólna dla prawie dla całego życia na ziemi. Chyba że Pani Dunin jest
kreacjonistką i uważa że człowiek z krokodylem nie ma nic wspólnego. Oczywiście
można tłumić swoje instynkty tak jak można powstrzymywać defekację, ale to się
może skończyć tylko jednym - kupą w gaciach
krezus   |24.11.2009 13:41:48
Co oczywiście nie znaczy że homoseksualistów należy dyskryminować. Ale Pani
wypowiedź jest analogiczna do stwierdzenia że męski popęd seksualny jest
mechanizmem podtrzymującym gwałty.
A próba wykorzeniania lęku przed staniem się
homoseksualistą w procesie wychowania jest zwykłym praniem mózgu.
viking   |24.11.2009 15:54:03
krezus

te bzdury, które napisałeś ty, czyta się niestety dosyć często w tym
kraju.

W tym zdaniu p.Dunin nie chodzi o to, żebyśmy się wszyscy stali homo,
tylko o to,że niektórzy po prostu, czy tego chcą czy nie, tacy są. I istnieje
taka część chłopców, która po to, żeby udowodnić,że oni nie są wyzywa od pedałów
tych, którzy są. A nawet tych, ktorzy np. nie umieją grać w piłkę, są słabsi czy
mają jakieś żeńskie hobby. Zadaniem edukacji jest powiedzenie im (i oczywiście
dziewczynom, które się do tego przyłączają), że to nie jest fair. Dokładnie tak,
jak śmianie się z grubych, z czarnych czy z niepełnosprawnych. I uwierz mi jako
człowiekowi wychowanemu w innym kraju niż ten tutaj, w którym woli się dzieci
utrzymywać na poziomie instynktów ,,wspólnych z gadami i rybami" niż uczyć
zwykłego szacunku dla inności, że nikt nigdy nie zachęcał mnie do tego, żebym
był gejem, nie wychwalał zalet gejowskiego seksu, nie mówił, że lepiej mieć
dwóch tatusiów niż ,,normalną rodzinę" i nie zniechęcał do rozmnażania się.
Nic z tych rzeczy. Powiedziano mi natomiast, że jest kilka procent takich ludzi
w społeczeństwie, którym osoby własnej płci podobają się bardziej niż osoby płci
przeciwnej i należy to zaakceptować, bo nie akceptując tego i tak ich nie
zmienimy, sprawimy natomiast,że część osób nie będzie się czuła dobrze w naszym
społeczeństwie. Może wyprano mi tym mózg, ale ja z takim mózgiem czuję się
całkiem dobrze. Lepiej niż gdybym musiał go obciążać poszukiwaniem wspólnoty z
krokodylem oraz dumą z niepowstrzymywania defekacji.

Tak nawiasem mówiąc,
póki co to o wiele bardziej tolerancyjni Szwedzi najbardziej na tym kontynencie
,,podtrzymują nasz gatunek"- nie Polacy czy Rumuni, którzy na temat
homoseksualizmu mają tak wiele interesujących teorii. W związku z czym wszystkim
zatroskanym o dobro gatunku polecałbym poszukanie innych przyczyn jego
zagrożenia.

I na koniec pocieszę Cię, by Twój instynktowny lęk, wspólny z
gadami i rybami, podobny do niedającej się zatrzymać defekacji, nieco się jednak
zmniejszył, że homoseksualistą albo się jest albo nie jest. Więc nie bój się, że
się nim staniesz jeśli nim jesteś. Bój się natomiast o to, że gdyby okazało się,
że jest nim twoje dziecko, może ono mieć olbrzymie problemy w tym
społeczeństwie, przynamniej jeśli wciąż bardziej niż o szacunek dla inności
będzie ono dbało o pseudoewolucjonistyczne fantazmaty.
viking   |24.11.2009 15:58:26
miało być: Więc nie bój się, że się nim staniesz jeśli nim NIE jesteś
Razviedka  - Z fhreudowską pomyłką na zakończenie :)   |24.11.2009 16:31:31
Mózg wspaniale ewoluuje do zewnątrz zwłaszcza podczas snu. Dobrej nocy!
Thome   |25.11.2009 02:29:26
A nawet tych, ktorzy (…) są słabsi czy mają jakieś żeńskie hobby."

Seksizm.

"a czy straszenie dzieci oślepnięciem od onanizmu również
podtrzymuje zasadę zachowania gatunków?"
Tak. Ma swoje źródło (nawet
biblijne) w obawie przed brakiem działań prokreacyjnych. Medycznie jest
oczywiście skrajnie głupie - społecznie na pewnych etapach było w opinii reżymów
rządzących (plemiennych czy innych) uzasadnione. Niezależnie od oceny
merytorycznej takiego "twierdzenia".

"a może rasizm podtrzymuję
zasadę zachowania rasy?"
"Zasada zachowania rasy"? Bomba:)


"Ja też nie sądzę, żeby świat miał się zawalić od tego,że nastoletnie
dzieciaki pożartują sobie z ,,pedałów,"
Słusznie.

"(…) ale
myślę też, że dobrze jeśli uczy się ich zrozumienia dla inności i tego gdzie
przebiega granica między niewinnym żartem a mobbingen czy szykanami."

Bardzo słusznie. Inność od ogółu, wyjątkowość, nieszablonowość. Różnorodność
wzbogaca. Na szkodę homseksualistów działają wyłącznie ci lobbyści, którzy chcą
ich włączyć do mainstreamu społecznego. A społeczeństwo to twór częściowo
zwierzęcy. Inność eksponowana (i uderzająca w kanon) będzie odebrana jako
agresja wobec ogółu i zaatakowana. O co zresztą chyba chodzi aktywistom żyjącym
z homofobii.
viking   |25.11.2009 03:15:14
A nawet tych, ktorzy (&) są słabsi czy mają jakieś żeńskie hobby.
Seksizm.


Tak, ale homofobia też, bo tacy chłopcy bywają nazywani ,,pedałami". I
wiem coś o tym bom sam grzeszny i nie bez winy. Sam czasem tak nazywałem np.
niewysportowanych kolegów. Oczywiście po to, by dla wszystkich stało się jasne
jaki jestem męski:)Kolegę ,,krezusa" mógłbym w tym miejscu zapewnić,że tylko
po to, nie ze względu na gady ani nawet na defekację.
I przy okazji dlatego też
nie zgadzam się z Kingą Dunin w tym punkcie , w którym doszukuje się ona
patriarchatu w książce o siusiakach, ponieważ myślę,że jednym z jej celów jest
to, aby pomóc właśnie tym bardziej nieśmiałym chłopcom w zaakceptowaniu siebie;
tym właśnie, których męskość bywa kwestionowana. Ta książka mówi im coś w
rodzaju: ,,też jesteś fajny, popatrz na swojego siusiaka i poczuj się
pełnowartościowym chłopcem". I biorąc pod uwagę, że nastoletni chłopcy
popełniają samobójstwo kilkakrotnie częściej niż dziewczyny, pojawianie się
takich książek jest istotne- w Szwecji zazwyczaj mówi się prawie wyłącznie o
problemach dziewczynek, dobrze, że jest też coś dla chłopców, nawet jeśli nie
jest w 100% zgodne z wizjami feministek.

,,Na szkodę homseksualistów
działają wyłącznie ci lobbyści, którzy chcą ich włączyć do mainstreamu
społecznego."
Może tak, ale wielu z nich jest w tym mainstreamie i poza
kwestią doboru partnera wcale tak się nie różnią. Wystarczy tu wspomnieć
obecnego niemieckiego wicekanclerza. Myślę zresztą, że tolerancja powinna
polegać też na tym, że akceptuje się zarówno bardzo innych, zniewieściałych i
przegiętych gejów, jak i tych całkiem ,,normalnych". Choć nawet w Szwecji
wciąż bardziej akceptuje się tych drugich.
Thome   |26.11.2009 01:14:03
@viking

"Sam czasem tak nazywałem np. niewysportowanych
kolegów."

Powszechne i w pewnym wieku całkiem normalne zachowanie
związane z zaznaczaniem dominacji i hierarchią w grupie. Problemem jest, kiedy
wymknie się spod kontroli i nie zostanie uzupełnione wrażliwością.

CO do
mainstreamu - jasne jest, że nie chodzi o udział np. w życiu publicznym
konkretnej osoby. Geje poprzez swoją specyfikę wzbogacają m.in. życie społeczne.
Chodzi o "gej-biznes", z którego żyją aktywiści. O tę postawę, którą
opisywał tak doskonale Singer w odniesieniu do pewnej grupy Żydów - "bez
antysemityzmu tracą rację bytu".
Razviedka  - Czyli właściwie o co chodzi?   |26.11.2009 04:29:09
"Gej-biznes" robi Tobie konkurencję?
viking   |26.11.2009 06:13:49
Thome,
Ja też nie rozumiem co masz na myśli. Najpierw piszesz o lobbyistach,
którzy chcą włączyć gejów do mainstreamu i, jak rozumiem, pozbawić ich tym ich
różnorodności; potem piszesz o jakimś ,,gej- biznesie" a tuż przedtem o
wzbogacaniu życia społecznego. Ja nie wiem co to ,,gej- biznes": nazywasz
tym terminem owo wzbogacenie, czy jakieś nadmierne roszczenia ruchów gejowskich
uzasadniane walką z homofobią?

Natomiast szczerze mówiąc, nie jest dla mnie
istotne czy geje chcą za mało czy za dużo; czy jest jakieś lobby, które broni
ich źle lub dobrze;czy jest to inne lobby w Polsce niż w innych krajach, czy
powinno ono protestować przeciwko mainstreamowi czy się w niego wtapiać.

Istotne jest to, że w Polsce te homofobiczne zachowania, które, jak słusznie
napisałeś nie powinny ,,wymykać się spod kontroli", wymykają się
nieustannie. Głównie dlatego, że nie ma nikogo kto o owe ,,uzupełnianie
wrażliwości" mógłby zadbać. I nawet jeśli twierdzę, że szwedzkie RFSL
(rządowa organizacja zajmująca się prawami osób HBT) jest dziś nudną sektą,
która tropi heteronormatywność w każdym przejawie życia, nie przekładam tego na
polską sytuację. Bo to co ma miejsce tutaj, ma miejsce poza sferą, w której
można by dyskutować o ewentualnych nadmiernych roszczeniach czy lobbingu. Tu
jest tak,że po paradach, w czasie których rzuca się w ludzi kamieniami i odsyła
ich werbalnie do gazu (w kraju który tyle wycierpiał przez faszyzm!) media nie
organizują, jak stałoby się to w każdym cywilizowanym państwie, debaty o
niebezpieczeństwie neo- faszyzmu czy ekstremistycznych ruchach. Zamiast tego
pokazują programy, o tytułach typu: ,,czy powinno się promować
homoseksualizm?". To naprawdę stawia Polskę w drastycznie złym świetle.
viking   |14.12.2009 16:37:23
,,pod naszym sklepem non stop ożywione dyskusje polityczne, na poziomie nie
gorszym niż na forach KP."

Jeśli pod tym sklepem dyskutanci są faktycznie
tak kompetentni i oczytani jak wielu z członków KP, to gratuluję Ci wiochy.
Myślę jednak, jak mam być szczery, że to właśnie spod tego sklepu wynosisz część
swojej porażającej argumentacji- poczynając od krokodyli, przez uwagi o wieku
oraz przypuszczenia co do tego kto mógłby pracować przy linii aż po przekonanie,
że rację może mieć wyłącznie ktoś po 40. zakładając, że nie jest babą. (Ciekawe
co na to Twoja małżonka, którą nam się tu tak chwalisz, żebyśmy wiedzieli, żeś
chłop jurny co i kobitę znalazł i dzieciaka spłodził).

Ja jednak żałuję, że
nie napisałeś jeszcze raz czegoś takiego jak pod artykułem Dunin (pozwolę sobie
zacytować):
,,Oczywiście można tłumić swoje instynkty tak jak można
powstrzymywać defekację, ale to się może skończyć tylko jednym - kupą w
gaciach" :)))

Bardzo Cię proszę, nie wyjeżdżaj do ,,Singu" ani do
Chin, nie tłum instynktów, tylko defekuj nam jeszcze trochę swych oświeconych
mądrości, do których doszedłeś jako żeś po 40 i chłop.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.39813 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273