> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Emerytura Drukuj
Kinga Dunin   
07.10.2010

Wypada o niej pomyśleć albo można też jak Scarlett O’Hara powiedzieć: ‘Pomyślę o tym jutro’. I tak by było, gdybym nie przeczytała w biznesowej ‘Gazecie’ wywiadu z bardzo wkurzonym (na brak rozsądnej polityki finansowej) ekonomistą, tak ładnie wkurzonym, że aż chciało mi się go przeczytać. Wkurzony chciałby oczywiście zacisnąć pasa i pooszczędzać, na przykład na rozmaitych emeryturach i świadczeniach socjalnych, na rolnikach i ich KRUS-ie, na kobietach i ich wieku emerytalnym. Swoją drogą ciekawe, czemu zapomniał o księżach i zakonnicach. W ogóle o Kościele. Na wszystkim powinniśmy oszczędzać, ale nie na duchu. Ducha opłacać - bezcenne. KRUS jest podejrzany, wiadomo, a Fundusz Kościelny? Mało kto pamięta, że powstał on w mrocznych czasach stalinizmu i miał rekompensować Kościołowi utratę dochodów z zabranych dóbr i gruntów. Skoro jednak Kościół odzyskał, co się dało, istnienie takiego funduszu traci sens. Jeśli trzeba wyremontować zabytek religijny, właścicieli powinno już być na to stać. Chociaż na to mało kto narzeka. Z funduszu tego finansowane są jednak także ubezpieczenia i świadczenia socjalne dla kleru. Nie o tym jednak chciałam napisać, tylko o kobiecych emeryturach. Przewidywana wysokość emerytury powinna skłaniać kobiety do rodzenia jak największej liczby dzieci, bo jeśli one na starość nie pomogą, to głód zajrzy w oczy. Może na tym właśnie ma polegać polityka pronatalistyczna państwa? W każdym razie od czasu do czasu próbuje się podnieść wiek emerytalny kobiet. Po czym chowa się ogon pod siebie i zapomina o sprawie.

Akurat w tym wypadku poparłabym rząd wbrew zdaniu większości kobiet. Ale zanimbym poparła, tobym pomyślała. Najpierw z pewną podejrzliwością o sobie. Czy moje stanowisko nie wynika po prostu z uprzywilejowanej pozycji? Z tego, że praca daje mi satysfakcję i nie obciąża fizycznie? Gdybym była na miejscu kasjerki z supermarketu, czy myślałabym tak samo? No właśnie, czemu kobiety tak bardzo bronią się przed wydłużeniem okresu pracy zawodowej? Może dlatego, że wiele z nich zarabia bardzo mało. Liczą, że wezmą emeryturę i do niej dorobią, wychodząc na swoje? Może czują się zmęczone i chore, bo przez lata nie miały czasu ani możliwości, żeby zadbać o swoje zdrowie? Bo nikt nie myśli o dostosowaniu warunków pracy do możliwości starszych pracowników? Wszystkie te powody w zasadzie mogą dotyczyć też mężczyzn, ale ich nikt o zdanie nie pyta. Specyficzne dla kobiet mogą być czynniki związane z miejscem rodziny w ich hierarchii wartości. Czyli mówiąc po ludzku, to, że babcia jest niezbędna, żeby córka mogła zacząć pracować na swoją głodową emeryturę.

I na koniec jedno pytanie. Pytanie laika, który może pewnych zależności nie rozumie, ale naprawdę chciałabym poznać na nie odpowiedź. Co by się wtedy stało z bezrobociem? I tak jest duże, ale czy nie byłoby jeszcze większe, gdybyśmy dłużej pracowali? Wydaje mi się, że pęd polskiej młodzieży do kształcenia jest wynikiem nie tylko społecznego rozwoju. Jest też ucieczką przed bezrobociem, oznacza po prostu opóźnienie wejścia młodych roczników na rynki pracy. Czy nie dzieje się podobnie po stronie starszych? Kobiety boją się zwolnień i tego, że kolejnej pracy już nie znajdą. Problem ten dotyka je bardziej niż mężczyzn. Lepsza więc wcześniejsza emerytura w garści niż późniejsza i podobno wyższa na dachu. Gdyby przesunąć wiek emerytalny, jak wiele starszych kobiet miałoby kłopoty ze znalezieniem pracy, a więc także z płaceniem składek? Może gdybyśmy dłużej pracowały, gospodarka zaczęłaby hulać i praca znalazłaby się dla każdego, ale czy ktoś to potrafi wyliczyć i przewidzieć?

Kiedy o tym pomyślimy, może się okazać, że nie wystarczy powtarzać kobietom, że zrównanie wieku emerytalnego im się opłaca. Czyżby gremialnie były aż tak nieracjonalne i nie rozumiały, co się im opłaca? Wiek emerytalny można wydłużyć jedną ustawą, ale co trzeba zrobić, żeby kobiety chciały dłużej pracować? To się wydaje ciekawszym pytaniem i dużo trudniejszym zadaniem - z pewnością przerastającym jakikolwiek znany mi polski rząd.

Felieton ukazał się w „Wysokich obcasach”.


  

Komentarze
Dodaj nowy
KrzysztofMazur   |08.10.2010 12:14:09
Nikt nie będzie chciał dłużej pracować.
Wszyscy są irracjonalni. Tym bardziej
gremialnie. W tłumie irracjonalizm wzrasta.
Wszyscy przejdą na emerytury, a
potem zeżre ich inflacja.
Jeśli ktoś jeszcze wierzy w emeryturę, niech sprawdzi
sobie prognozy demograficzne ZUS.
Ludzie przechodzą na emerytury w wieku 55-60,
a w wieku 80-90 zaczną przymierać głodem.
ankolwiek  - no al kto do tego doprowadził ?   |09.10.2010 14:06:13
To dlaczego to wszystko tak się posypało? Kto zawinił że gospodarka słaba i te
emerytury i rolnictwo ?
Skąd się wziął tn problem?
bs   |24.10.2010 02:13:57
A skąd w ogóle pomysł, że system wymyślony w warunkach 20% rocznego wzrostu
gospodarczego i kiedy do wieku emerytalnego dożywało parę procent populacji,
miałby działać tu i teraz?
bezecnick  - Nawet najbardziej elokwentne teksty kobiet zaskaku   |29.11.2011 12:07:05
Skoro kobiety czują się bardziej zmęczone, schorowane i nie mają czasu zadbać o
zdrowie to dlaczego stratystycznie żyją 9 lat dłużej niż mężczyźni ? Zrozumcie
wszelcy lewicowi myśliciele chlipiący swą intelektualną zupę, że jak ktoś
pracuje do 55 roku życia, a więc odkłada składki przez 30 lat i potem żyje do 81
lat (oczekiwana dł. życia kobiet w PL) czyli jeszcze niemal 30 lat na emeryturze
to nie ma możliwości żeby ten system się nie posypał. Nie ma możliwości żeby
odkładając 500zł przez 30 lat otrzymywać potem przez 30 lat emeryturę 2000zł.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.10.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.77795 Seconds