Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dyktatura skowronków Drukuj
Kinga Dunin   
08.01.2010

W niektórych stanach amerykańskich wypłaca się premie pieniężne szkołom, które przesuwają lekcje na późniejsze godziny. Wtedy młodzież lepiej się uczy i mniej choruje. Bylibyśmy wszyscy - podobno - o wiele szczęśliwsi, gdybyśmy mogli żyć w zgodzie z naszym wewnętrznym rytmem. Panuje jednak dyktatura skowronków i to one określają warunki naszego życia. 


Ranne ptaszki mają zdecydowanie lepszą opinię od ptaków nocnych. Śpiewają i na pewno są śliczne, chociaż zazwyczaj ich nie widać. Co innego ptaki nocne - naburmuszone sowy z zagiętymi nosami i dziwacznym uśmieszkiem. Ptaszkom, które rano wstają, mimo że nie sieją i nie orzą, Pan Bóg daje, a kiedy przylatują nocne, to już nic nie ma, bo ranne im zjadły. „Ze skowronkami wstaliśmy do pracy/ i spać pójdziemy o wieczornej zorzy./ Ale w grobowcach my jeszcze żołdacy/ i hufiec boży”. Wieszcza cytuję z pamięci, więc pewno niedokładnie, jeśli ktoś pamięta lepiej, proszę mnie poprawić. W każdym razie wstawanie rano, najlepiej w rozćwierkanym humorze, jest godne pochwały. Zauważmy jednak, że rymuje się też z żołdakami i bożymi hufcami. No tak, rano wstają zakonnicy, żołnierze, o nieludzkiej porze budzi się pacjentów szpitali. Rano zrywają się uczniowie. Ogólnie rzecz biorąc, różnego rodzaju instytucje totalne zmuszają do rannego wstawania. Im bardziej totalne, tym wcześniej. 

Może i poranki są ładne, nie pamiętam, ale też w rannym świetle wszystko lepiej widać - zmarszczki i łysiny, kurz, smugi na szybach. Mimo to skowronki rządzą. Jak to jest, że jedni są skowronkami, a drudzy sowami? To równie tajemnicze jak skracanie się i rozciąganie czasu zgodnie z zasadami teorii względności. Chociaż to, że u dentysty czas nam się dłuży, a w miłym towarzystwie (na przykład własnym) mija błyskawicznie, każdy wie z własnego doświadczenia. O wszystkich tych fenomenach fascynująco pisze Stefan Klein w książce Czas. Przewodnik użytkownika. Ja dowiedziałam się z niej, czemu jestem sową. To nie lenistwo, jak tutejsza kultura skowronków próbuje mi wmawiać, tylko wewnętrzny zegar. Według mojego zegara doba trwa dłużej niż 24 godziny i nic nie może tego zmienić. W związku z tym, kiedy moja doba jeszcze się toczy, a ja powinnam spać, aż się skończy, złe skowronki próbują mnie obudzić i powiedzieć mi, że na świecie zewnętrznym zaczęła się już kolejna. Okropne.


Świat zewnętrzny ma swój czas - swoje sekundy, godziny i, niestety, kolejne lata. Ale każdy z nas ma też swój wewnętrzny zegar, a właściwie malusieńki zegareczek w każdej komórce naszego ciała. Wszyscy pamiętamy kłopoty z porannym wstawaniem do szkoły. Są tak powszechne, ponieważ w tym wieku prawie wszyscy jesteśmy sowami. W niektórych stanach amerykańskich w związku z tym wypłaca się premie pieniężne szkołom, które przesuwają lekcje na późniejsze godziny. Wtedy młodzież lepiej się uczy i mniej choruje. Bylibyśmy wszyscy - podobno - o wiele szczęśliwsi, gdybyśmy mogli żyć w zgodzie z naszym wewnętrznym rytmem. Panuje jednak dyktatura skowronków i to one określają warunki naszego życia.


Sama jednak nie narzekam. Pamiętam, jak na studiach zdawałam jakiś egzamin i nawet go zdałam. Pan, u którego zdawałam, wyraził jednak niezadowolenie: „Całkiem nieźle, ale czemuż to nie widziałem pani na moich wykładach?” „Bo miał pan wykłady o dziewiątej rano, a ja wtedy jeszcze śpię”. „I myśli pani, że uda się pani tak przez całe życie?” „Będę się starała. Taki mam cel w życiu”. „No to życzę powodzenia” - powiedział pan ze zgryźliwym uśmieszkiem.


I co? Udało się! Zapracowałam na emeryturę, a więc do codziennego rannego wstawania nikt już mnie nie zmusi. Osiągnęłam cel, który sobie postawiłam, umrę jako kobieta spełniona. Czego wszystkim Państwu życzę. Precz z dyktaturą skowronków! Sowy wszystkich krajów, łączcie się. 
 
Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” 2 stycznia 2010 roku.

Komentarze
Dodaj nowy
andrzejek76   |08.01.2010 03:36:41
To bardzo pięknie, tylko proszę przyjąć do wiadomości, że niektórzy pracują na
zewnątrz i proszę sobie wyobrazić, istnieją prace, których nie da się lub jest
niezwykle trudno, wykonać przy sztucznym oświetleniu. A w czasie, gdy ciemno
jest o 16.00 muszą być skowronkami bo taki jest dyktat natury a nie innych
skowronków.
Lustro   |16.01.2010 09:49:46
1/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą
Rydzyka.

"Owsiaka chwalą za zbiórki pieniędzy. Rydzyka nienawidzą za
to, że robi to samo co Owsiak."

"Rydzyk złodziejem.
Michnik, który zawłaszczył Gazetę Solidarności,
wzorcem moralności."

"Potrzeba znalezienia kozła ofiarnego
odwracającego uwagę od prawdziwych złodziei. Idealnym kozłem ofiarnym mógł
być Rydzyk, albo Owsiak."
 —  — 

Tak więc konieczność odwrócenia
uwagi od prawdziwych złodziei zrodziła pomysł wykreowanie
dwóch skrajnych postaci, z których jedna reprezentuje Siły Dobra,
druga Siły Zła. Niby oklepany schemat, dobry dla dzieci. A jednak nie.
Genialność pomysłu polega na tym, że Michnik postanowił umieścić
obu bohaterów nie na planie filmowym lecz w realnym świecie by i
szeregowi oświeceni mogli wziąć udział w tej śmiertelnej walce ze
złem.

Pomysł by cały kraj przekształcić w gigantyczne
Koloseum zasługuje na kolejnego Nobla. Widzimy więc że dobro zwycięża,
bo Rydzyk ma dużo mniejsze Koloseum (1/100 Torunia). Tak więc
przyprawiająca o zawrót głowy gigantyczna kasa wyłożona
w przygotowanie areny do walki ze złem nikogo nie dziwi. Choć widać
wyraźnie kto ile nakradł uwłaszczając się na majątku narodowym i kogo na
co stać.

Pic jest tak gigantyczny, że nawet chorzy których nie
stać na lekarstwa podziwiają Oligarchów medialnych wypruwających z siebie
żyły by ostatni grosz skierować na front walki z potwornym złem. I
wszystko to dla dobra ich dzieci. Wielu z wdzięczności chciałoby
całować dobroczyńców po rękach, ale czy są godni?

No i ten
wspaniały widok najbardziej znanych i utytułowanych, najmężniejszych
Templariuszy Sił Dobra dających przykład maluczkim jak zwyciężać mamy.
Najpiękniejsze i najmądrzejsze twarze przewijają się jak w kalejdoskopie
przed oczyma zaszokowanych sił dobra i zła. Wzbudzając w
tych pierwszych wielką radość, a wśród tych drugich poczucie
śmiertelnego strachu, bo lwy już wypuszczono na tę gigantyczną arenę.

No
bo kto wygra z taką potęgą dysponującą setkami pancernych dywizji
uzbrojonych po zęby w najnowocześniejszą broń… medialną, gdy tymczasem
zło dysponuje tylko kilkoma armatkami których huku prawie nie słychać,
ale przed których ponoć zabójczą skutecznością Siły Dobra codziennie
ostrzegają, wyjąc wielkim głosem jak śmiertelne niebezpieczeństwo nam
grozi. Sabat w pełnej krasie. Czyż to nie genialny pomysł
o. Michnika?



2/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA
i nienawidzą Rydzyka.

Ale by ta orgia medialna przyniosła określony
efekt wychowawczy, należało wpierw odpowiednio przygotować
społeczeństwo. Tak więc regularnie od lat wmawiano oświeconym, że to Rydzyk
okrada emerytki, a nie rebe Michnik i jego koleś Owsik.

A mając w
łapach wszystkie media, poprzez pracujących tam karnych jak psy
Pawłowa dziennikarzy których Najwyższy wyszkolił tysiące w ciągu
ostatnich 20 lat, Michnik łatwo mógł wykreować się na Nadczłowieka. Więc
nie ma co się dziwić, że oświeceni poganie uznali go za nieomylnego
boga. Demiurga któremu pragną składać w hołdzie ofiary całopalne. Michnik
tylko musi wskazać kogo chce pożreć.

Uwierzyli też, że przyboczny
boga naczelnego, anioł gefrajter Owsik jest objawieniem XX i XXI wieku.
Pogańskim świętym wyświęcanym corocznie celem podtrzymania
nowej świeckiej tradycji. Ale niestety, ta kolejna cudowna istota ma
jedną brzydką wadę. Mianowicie jest tak niesamowicie pracowita, że
tylko najcięższą pracą raczy brudzi sobie rączki.

A polegała ona
głownie na robieniu kupy i wypisywaniu czeków na zakup
gotowych wyrobów…

Resztę wirtualnej orki wykonują za naszego
stachanowca media - które w totalnej orgii medialnej reklamują za darmo
tego cwaniaczka - oraz okradane dzieci, wdowy, emerytki, rencistki
i wszyscy inni oświeceni. Ale pomimo tych nadludzkich cech
namaszczonego na symbol niepokalanego dobra Owsika, Michnikowi i tak
udało się wmówić oświeconym wszystko co chciał dzięki posiadaniu
monopolu na prawdę.



3/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają
OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

Tak więc oświeceni uwierzyli
bez mydła, że jednak Owsik jest też bardzo cacy i że na pewno nie doi
dzieci i emerytek, gdyż oświeconych wydoić się ponoć nie da, bo to są
za duże mądrale na takie numery. Do tego Owsik to święty pan tych
pogan. Jak już doi to tylko od tyłu. I dlatego niczego nie dostrzega
ogłupiony, choć oświecony motłoch. Wadę ma tylko jedną. Też się jąka
jak jego pan, ale tylko wtedy gdy sobie o tej ułomności przypomni.

Zaś
Rydzyk, który tworzy ciągle nowe ogromne dzieła (fizyczne),
jest bardzo bee… bo Rydzyk doi na chama emerytki… które dają się
doić dlatego, że są ogłupiane przez Michnika.

Porównajcie tych dwóch
zuchów a zaszokuje was ta zdolność czynienia cudów przez medialnego
boga. Szybko zrozumiecie, że media potrafią wykreować nawet skrajnego lenia
i picera na pogańskiego boga wielbionego przez oświecony motłoch. Zaś
z pracowitego i uczciwego człowieka zrobić potwora.

Michnik już w 1989
roku wiedział, że Paryż wart jest mszy. Dlatego na chama zawłaszczył
gazetę całej Solidarności, by bezkarnie prać oświeconym Moherom łby,
czyniąc ich powolnymi swoim kaprysom i szemranym celom. A głównym
celem Michnika jest judzenie i skłócanie społeczeństwa by je jak
najbardziej podzielić, a wtedy dużo łatwiej łowić serca, dusze i umysły
w tej mętnej wodzie.



4/7.Dlaczego dziennikarze, elity, kochają
OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

No i ta skrajna obłuda
przesiąknięta na wskroś zdegenerowaną dulszczyzną. To skrajne odmienne
traktowanie tych dwóch zbieraczy datków. I ta wspaniała orgia medialna ku
czci jednego, i w kontraście codzienna czarna orgia
wobec drugiego.

A wszystko po to by oczernić, opluć drugiego
zbieracza za to, że ośmielił się być niepokornym. Niepokornym, podobnie jak
kiedyś Michnik wobec tego samego typu totalitarystów. Ale metody
opluwania nie mieniły się. Wyrastają jak widać z jednego pnia.
 —  — 

Ale
dlaczego dewociarska dulszczyzna? Ano dlatego, bo co rok widzę te
liczne grupki młodych ludzi, często dzieciaków pełnych misjonarskiego
zapału, warujące w podnieceniu przed kościołami w oczekiwaniu
na wchodzących/wychodzących i natychmiast ruszających do szturmu gdy
tylko ofiara się pojawi.

Zaś biedni wierzący nie wiedzą gdzie się skryć
przed tą ufną w swoją świętą misję dzieciarnią, która często w
nachalny sposób stara się wycisnąć każdy grosz z nieszczęśników obstawiając
z każdej strony wszystkie możliwe wejścia i przejścia.

A jak
tu odmówić gdy młodzi z wypiekami na buziach szermując szczytnymi
hasłami proszą o datek na chore dzieci o których cały świat zapomniał,
ale nie Święty Mikołaj Owsik. A jak nie dasz, to cię nie zakolczykują
honorowym kolczykiem, więc CAŁY świat będzie wiedział, żeś moher jak pies,
a nie oświecony jewropejczyk o złotym sercu i moralności oraz
wrażliwości Adasia Michnika.



5/7.Dlaczego dziennikarze,
elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

Perfidia tej sytuacji
polega głównie na tym, że ci manipulatorzy wykorzystują do tej podłej
zagrywki dzieci i młodzież. Medialni bogowie dobrze wiedzą, że
wierzący łożą na różne zbożne cele i wielu po prostu już nie stać na
dodatkowy haracz. Inni zaś odmawiając, protestują przeciwko
przykościelnemu terrorowi i obłudzie Owsikowej piceriady.

A właśnie
o tę odmowę chodzi lewackim obłudnikom. O to by młodzi ludzie mogli
"sami", niejako naocznie przekonać się jak bardzo mohery
są ogłupione, bo wolą oddać ostatni grosz złodziejowi Rydzykowi niż
świętemu Owsikowi. Dzięki tej szopce Owsiki odpowiednio edukują młodych
wysyłając ich na tego typu "życiowe" praktyki.

A lewaccy
faszyści tylko zacierają z radości brudne łapska ciesząc się jak dzieci, że
na jednym ogniu pieką tyle wspaniałych pieczeni a żaden
oświecony głupiec nie załapał co tak naprawdę jest grane. 

Dasz 10
zeta Owsikowi, jesteś cacy, dasz Rydzykowi, jesteś idiotą. Ale Owsikowy
cyrk kosztujący miliony jest potrzebny bo ma spełnić ważne zadane
propagandowe ułatwiające pranie mózgów oświeconej
lumpeninteligencji.

Zaś cicha działalność Caritasu o której nie wie
nawet pies z kulawą nogą na pewno Michnika nie zainteresuje, bo to nie
Caritas jest zagrożeniem dla lewackich faszystów… Tylko Rydzyk. Więc nici
z reklamy i pomocy medialnych oligarchów. Jesteś dla nich nikim wiec
mają cię w dupie ci obłudnicy o złotych sercach. Tfu!

Lewaccy
totalitaryści dobrze wiedzą, że jedyne zagrożeniem dla
ich nieograniczonej władzy może jeszcze znajdować się w reku Rydzyka
który nie boi się mówić prawdy wszystkim. Nawet swoim pupilom. A to rodzi
strach. Bo prawdy bardzo boi się każdy totalitaryzm posiadający
absolutną władzę nad sercami i umysłami ludzi.



6/7.Dlaczego
dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

No i na
koniec co nieco o naszym cwaniaczku Owsiku. Dzięki funkcji jaką mu
powierzyli lewaccy Oligarchowie, Owsik dosiadł właściwego
konia. Zapewnił sobie i rodzince dożywotnią wysokopłatną synekurę.
Gwarancję, że media i wszyscy oświeceni będą już do końca życia nosić
naszego pogańskiego bożka na rekach.

A to najlepszy biznes
na świecie jaki można sobie wymarzyć. Dożywotni geszeft, zapewniający
luksusowe życie oraz splendory dla całej, wyniesionej na
pogańskie ołtarze świętej rodziny. Życie bez kłopotów. Pracy na
lekarstwo. Super fucha dla każdego lenia i taniego picera. Tylko
pozazdrościć.

No więc podsumujmy:

Na samym początku w skład
zarządu WOŚP wchodziło chyba 9 osób, w tym Owsik i jego żona. Ale taki
podział łupów nie podobał się Owsikowi, więc w kolejnych latach
eliminował darmozjadów i obecnie w skład zarządu wchodzą 2 osoby plus
Owsik i Owsikowa.

Jak łatwo policzyć rodzina Owsików ma w swych łapach
50% udziałów w biznesie co daje im nieograniczoną WŁADZĘ nad WOŚP. Do
tego wszystkie koszty związane z prowadzoną działalnością są pokrywane z
zebranych pieniędzy.

W jednym z wywiadów Owsik chwalił się jaki to
kawał świata zwiedził, a gdzie to nie był, gdzie go nie zapraszali, a jak
honorowali, bo sława Owsika lotem błyskawicy rozeszła się po całym
świecie, więc wszystkie drzwi stały przed nim otworem. Wszędzie mile był
widziany, pokazywany w telewizji, wręcz rozrywany. Za darmo goszczony
i obwożony po krajach w jakich raczył pojawić się nasz książę.

Jak łatwo
się domyśleć, Owsikowi nie jest więc potrzebny ani własny samolot, ani
maybach, bo po prostu on ma to wszystko za darmo. Wielcy z całego świata
marzą by mu służyć nie tylko środkami transportu. Mało tego, Owsika
darmowe przeloty są nawet eskortowane przez wojskowe myśliwce! Tak
honorowany jest ten pogański bożek. To się w normalnej głowie
nie mieści. Więc nie ma co się dziwić, że ten bufon i picer lata po
całym świecie, zwiedzając i bawiąc się ile dusza zapragnie.

I na
koniec NAJWAŻNIEJSZE pytanie:

Na jaką cholerę ten stary picer razem
z rodziną jeździ po tym świecie szukając odpowiedniego sprzętu dla chorych
dzieci? Przecież wystarczy tylko zamówić odpowiednie katalogi w
firmach produkujących dany sprzęt i wybrać najkorzystniejszą
ofertę.

Następnie przy pomocy faksu złożyć zamówienie, a na
koniec, pierdząc sobie w stołek złożyć dyspozycję przelewu przez
Internet. Nie trzeba nawet ruszać się z biura by załatwić to co trzeba.
Wstrętny obłudny picer. Tfu! A oświeceni zamiast na tego cwaniaczka,
plują na człowieka czynu, a nie picu pod publiczkę.



7/7.Dlaczego
dziennikarze, elity, kochają OWSIAKA i nienawidzą Rydzyka.

Dlaczego
nazywam Owsika złodziejem:

Jeśli Rydzyk podobnie jak Owsik zbiera
datki od ludzi a pomimo to tylko Rydzyk od lat jest kreowany przez lewackie
media na złodzieja, to automatycznie złodziejem jest również Owsik. Do
tego jest medialnym pajacem, cudakiem pokazywanym do wyrzygania we
wszystkich mediach podczas tej orgiastycznej dintojry.

I kolejne
pytania: Czy Rydzyk dla siebie lub swoich dzieci buduje te wszystkie cuda?
Te uczelnie, akademiki, kościoły? A może geotermię, by mieć ciepłą
wodę w łazience? Czy po to by ludzie mniej płacili za ogrzewanie?? Itd,
itd.

A co wybudował Owsik poza swoim imperium dającym utrzymanie
całej rodzinie do końca życia? I wy śmiecie nazywać Rydzyka złodziejem a
Owsika dobroczyńcą? Pozamienialiście się z Koniami na
łby duracy?
 —  — 

P.S. Jeśli chcecie się przekonać jaki cel
przyświeca lewackiemu faszyście Michnikowi, to proszę choćby odszukać w
necie "Głos Rydzyka". To nazwa blogu prowadzonego przez
Hołuba, kolejnego siepacza o. Michnika, gdzie pod jego patronatem i
ochroną, stada lewackich faszystów plują na Rydzyka i wierzących
najbardziej wulgarnymi słowy.

Wejdźcie tam i przekonajcie się sami
czy coś zmyślam, przesadzam, pisząc to co napisałem o tym Imperium Zła
i jego głównych celach. A Hołub to typ człowieka, który za Solidarności
był wywożony na taczkach i opluwany.
nullnull
tiramisu   |17.01.2010 15:01:12
Łoł!…powyższy elaborat mnie lekko stremował, ale ja nie w sprawie Rydzyka i
Owsiaka ( Owsika? ) , tylko tak bardziej ornitologicznie, czyli w kwestii
skowronków i sów.

Odpowiadam na wezwanie i się łączę! Moja sowia natura
odczuła silne wsparcie! Jestem pod wrażeniem mocy słów, ale tu nie ma co owijać
w bawełnę i głaskać dyktatorów po głowach - trzeba walczyć! ;-)
Ja też od
skowronków doznałam, może nie krzywdy, ale pogardy, tylko trochę zamaskowanej
lekceważącym uśmiechem. I od zawsze wkurzała mnie ta jednostronność ocen, norm,
przepisów…I to nie tylko w instytucjach, które siłą rzeczy przepisami stoją,
ale również w prywatnych relacjach, gdzie można by się spodziewać większej
tolerancji dla zwyczajów bliskich, bądź co bądź, osób…
Ale nie…tu
najszybciej można zasłużyć sobie na miano dziwaka i odmieńca. Zwłaszcza jeśli
jest się w mniejszości.
A dodam do tego jeszcze problem z dostosowaniem się do
ustalonych godzin - o każdej porze dnia.
Mój wewnętrzny zegar bije swoistym
rytmem i wyraźnie blokuje się w sytuacjach, gdy mam się stawić w określonym
miejscu o określonej godzinie. Nie wiem już sama, jakim ptakiem jestem i czy
takie wystepują w jakiejś reprezentatywnej grupie, czy stanowię (nie)chlubny
wyjątek. Ale tym bardziej wnoszę o objęcie tego gatunku ochroną.
Podejrzewam,
że w luźnym traktowaniu czasu kryje się bunt mojej wewnętrznej natury, która nie
chce się dostosować do żadnych z zewnątrz narzuconych ustaleń i norm. Świat
zewnętrzny ma na takich swoją nazwę: niedostosowanie społeczne.
Był moment, że
chciałam się z tego leczyć, ale mi przeszło. Widać moja wewnętrzna natura jest
silniejsza nawet od tzw. opinii społecznej.
No cóż, skowronki są mniejsze od
sów…;-)

A swoją drogą, marzy mi się taka szkoła, w której rytm zajęć
dostosowany jest do możliwości uczniów, gdzie poszczególne etapy przechodzi się
własnym tempem i w dowolnym czasie, gdzie nie ma obligatoryjnego dla wszystkich
programu do zaliczenia, ale pewne konieczne minimum, a oprócz niego szerokie
spektrum dodatkowych zajęć, w którym można przebierać, wybierać, jak się komu
podoba - jak menu w dobrej restauracji.
Oczywiście, w zgodnych ze swoim
wewnętrznym zegarem godzinach.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.01.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.86397 Seconds