|
No dlaczego? Dlaczego nie ma stale pisujących felietonistek? Czemu tylko przedruki? Albo pojawia się taka i znika? Czytelnicy pytają, ja odpowiem. Na koniec podpowiem też rozwiązanie tego problemu, żeby było konstruktywnie.
Oczywiście nie odpowiadam dlatego, że rwę się do odpowiedzi. Nigdy się nie rwałam, udało mi się przeżyć szkołę i uczelnię, nigdy nie zgłaszając się na ochotnika. Potem sama zaczęłam uczyć, więc to ja wyrywam. Odpowiadam, bo mnie poproszono, a nie umiem odmawiać, nie jestem asertywna. (Asertywność to, tak mi się wydaje, takie nowe słowo oznaczające chamstwo. Ale pewno się mylę, bo bardzo często się mylę.) Zresztą to stosunkowo łatwe – odpowiedzieć na pytanie. Trudniej jest pytanie postawić albo samemu coś wymyślić. Powróćmy zatem do pytania: czemu kobiety nie piszą felietonów? Nawet w feministycznej i równościowej KP też nie.
Odpowiedzi jest kilka.
Pierwsza jest najprostsza: kobiety są głupsze. Co prawda w podstawówce, a także później, lepiej radzą sobie z tzw. językiem polskim, ale to głównie zasługa kaligrafii. Kobiety ładniej piszą, można je też nauczyć używać klawiatury komputera. Krótko mówiąc, świetnie nadają się do przepisywania, ale nie do tworzenia. Fakt upośledzenia umysłowego kobiet oraz ich mniejszej kreatywności jest tak dobrze znany i udowodniony, że nie warto się nad tym rozwodzić, a dobry felieton polega na pomyśle. Nie można wciąż pisać, że Polsce potrzebna jest modernizacja, że neoliberalizm jest be, kobiety nie mają równo, a geje mają pod górkę.
Po drugie. Felietony pisują jedynie kobiety brzydkie i niezaspokojone seksualnie. Jeśli ktoś ma wątpliwości, co do prawdziwości tej tezy, wystarczy, że zajrzy pod którąś z ich nieudolnych prób pisania felietonów lub czegoś w rodzaju publicystyki. Internauci takich wątpliwości nie mają. Piszące kobiety są owłosionymi kaszalotami, nigdy w życiu nie miały orgazmu i żaden chłop nie dotknąłby ich nawet przez serwetkę. W KP i okolicach nie ma takich kobiet, więc nie ma też felietonistek. Jasne?
Po trzecie. Felieton wymaga odrobiny ekshibicjonizmu, może nawet więcej niż odrobiny. Trzeba otworzyć się i opowiedzieć trochę o sobie. Osobiste życie kobiet, szczególnie tych brzydkich, nie jest zbyt atrakcyjne, a o takim, jakie jest, wstydzą się opowiadać. Słusznie, ja też na ich miejscu bym się wstydziła.
Po czwarte, będzie anegdota. Roman Kurkiewicz mówił mi, że kiedy zapraszał do swojego programu mężczyzn, pytali, o której mają przyjść. Kobiety natomiast pytały, o czym będzie audycja. Felietonom, które są formą regularną i wymagają przestrzegania terminów, oczywiście lepiej służy to pierwsze pytanie. Drugie zaś jest bez sensu - a wymyśl sobie, o czym! O tym, że Polsce potrzebna jest modernizacja, że neoliberalizm jest do dupy, że kobiety mają pod górkę, a geje nierówno.
Po piąte, co wiąże się z czwartym. Kobiety interesują się drobiazgami, które nikogo poza nimi nie zajmują, również innych kobiet. Jakąś psychologią, dzieleniem włosa na czworo albo żłobkami. Za to kompletnie nie znają się na polityce, co w KP jest pożądane. Nie wiedzą, gdzie posłanka Dratwa zgubiła komputer, dlaczego poseł PO nazywa się Pisiołowski, gdzie Kalisz, a gdzie Kutno.
Po szóste. Kobiety nie mają poczucia humoru. Z powodu niedostatków inteligencji nie potrafią używać ironii czy sarkazmu. Tu znowu mogę odesłać na internetowe fora. Sądząc z tego, co można na nich przeczytać, wszystko, co piszą kobiety jest śmiertelnie poważne i wymaga śmiertelnie poważnego odporu.
Nie należy jednak poddawać się, jest na to rada – parytet. Drabinka, czyli naprzemienność płciowa felietonów - jeden żeński, drugi meski. W imię równego prawa do udziału w felietonowym królestwie dowcipu, gracji i rozkosznego narcyzmu. Trzeba będzie też zadbać o równy dostęp do czytelników. To akurat jest proste, prawo do zapoznania się z męskim felietonem będzie można uzyskać po przeczytaniu damskiego i odpowiedzeniu na kilka sprawdzających pytań.
Sławek Sierakowski mówi o takich moich pomysłach, że są „z dupy”. Są. A skąd mają być, przecież nie z głowy. W końcu jestem kobietą.
***
W czwartek, 10 listopada, o godz. 19.00 zapraszamy do CK Nowy Wspaniały Świat (piętro): premiera książki Kochaj i rób Kingi Dunin z udziałem autorki, Magdaleny Środy, Piotra Laskowskiego. Prowadzenie: Marta Konarzewska.
Na podobny temat
|
Specjaliści "wychodzący" z uc...
I to jest tendencja trwała, w zacho...