Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Czarek i glisty |
|
|
Kinga Dunin
|
|
07.05.2007 |
W 'Dzienniku' z komentarzami po odejściu z PiS-u szlachetnego Marka
Jurka Czarek Michalski ubolewa nad problemami polskiej prawicy ('Kiedy
polska prawica spotyka Boga' - to zawsze musi się źle skończyć), a przy
okazji próbuje uwieść kogo popadnie. Konserwatystom, zresztą słusznie,
przypomina, że polska ustawa antyaborcyjna jest najbardziej
restrykcyjna w Europie, na użytek liberałów określa zaś ten stan jako
'minimum liberalne'. Zawsze dobrze wiedzieć, gdzie jest minimum oraz
gdzie przebiega granica między prawicowym rozsądkiem a
fundamentalizmem. Jednak z mego punktu widzenia, że zacytuję Wieszcza,
przypomina to 'gatunkowanie glist'. ('Ustęp' do III cz. 'Dziadów':
'Trzeba mieć bystry wzrok naturalisty/ Który przegląda wykopane w
błocie/ I gatunkuje, i nazywa glisty'). Dla mnie bowiem różnica między
fundamentalistami z LPR-u lub od Jurka a minimalnymi liberałami z PiS-u
(i PO) sprowadza się do stu aborcji rocznie, na które jedni i drudzy
się godzą, tyle że ci pierwsi dają do zrozumienia, że mogliby się nie
zgodzić. Podobieństwo zaś zasadza się na stu tysiącach nielegalnych
aborcji, które wszyscy oni mają w nosie.
Szkoda już o tym gadać, zajmę się więc innym interesującym szczegółem
artykułu Czarka Michalskiego. No właśnie, dlaczego nagle 'Czarek'?
Oczywiście nie zdrobniłam Cezarego bez przyczyny. Otóż w jego tekście
występują Magda Środa oraz Kasia Bratkowska.
Skąd ten familiarny ton? Dlaczego nie Mareczek Jureczek, tylko Kasia i Magda?
Bo kobiety, więc należy je zdrobnić i potraktować protekcjonalnie? Nie
jest to takie proste - w tekście pojawia się także Joanna
Kluzik-Rostkowska. Joanna, nie Aśka.
Powiedzmy, że to dlatego, iż pani Joanna jest ministrem prawdziwym i
prawicowym, a Środa była lewicową ministrą, więc taka sama doza
szacunku jej nie przysługuje. Mam jednak na ten temat ciekawszą
hipotezę.
Tekst Michalskiego pisany był w wyraźnym pośpiechu, myślę więc, że
Kasia i Magda nie znalazły się tam celowo, lecz wypłynęły z
podświadomości, z niekontrolowanego odruchu. I co więcej, nie
podejrzewam Michalskiego o automatyczny seksizm, bo akurat ten
prawicowy publicysta nie ma tu szczególnych grzechów na sumieniu. Skąd
się to zatem wzięło?
Myślę, że ze skrywanej skrzętnie sympatii. Jestem przekonana, że w
głębi duszy Czarek wolałby, zamiast 'gatunkować glisty', pójść w gronie
sympatycznych i inteligentnych kobiet na manifę. Z Kasiami, Magdami i
innymi. Mieć cywilizowane liberalno-lewicowe poglądy. Tyle że konfitury
stoją nie po tej stronie. Ale znowu jest to zbyt prosta odpowiedź, bo
złączył on swój los z prawicą, kiedy konfitury stały tam jeszcze w
małych słoiczkach.
Michalski napisał kiedyś o mnie, że mam takie poglądy, jakie mam, bo
opłaca mnie koncern Agora. Nie będę odpowiadała pięknym za nadobne, bo
nie jestem chamem. Ale także dlatego, iż nie sądzę, aby tylko ze
względu na kasę Springera Czarek Michalski nie znajdował się tam, gdzie
wyraźnie ciągnie go serce.
To, że nie lubi prawicy, jest dla mnie jasne i myślę, że równie jasne
jest dla wszystkich jego prawicowych kolegów. Prawica bowiem jest dla
Michalskiego po prostu mniejszym złem od tego, co było, i tego, co
mogłoby nastąpić, gdyby przypadkiem jedni antyaborcjoniści wykończyli
drugich. A jakiż to czarny scenariusz go prześladuje? Oto Adam Michnik
dorywa się do archiwów IPN, pali teczki, 'a popioły okadza w mszy
dziękczynnej z udziałem arcybiskupów Wielgusa i Paetza'. Tak, tak,
trzeba koniecznie poprzeć prawicę, żeby uchronić nas przed Paetzem!
Cezaremu Michalskiemu życzę zatem dalszego owocnego, także pod względem finansowym, gatunkowania glist.
Tekst ukazał się w „Wysokich obcasach” z 5 maja 2006 r.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 07.05.2007 )
|
|
|
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...