Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Cynicy i hipokryci Drukuj
Kinga Dunin   
11.09.2007
Pomińmy starożytnych cyników oraz staroświeckich, zblazowanych buntowników wyśmiewających różne świętości i zadajmy sobie pytanie: na czym dzisiaj polega cynizm? Współczesny cynik to po prostu człowiek rozsądny i pozbawiony niepotrzebnych złudzeń. Ktoś, kto z pogardą patrzy na ludzi gotowych choć na chwilę uwierzyć w coś więcej niż to, co jemu wydaje się oczywiste. Oczywiste zaś jest, że ludzie są egoistami i kierują się własnym interesem, a w związku z tym głównym mechanizmem napędzającym świat jest żądza zysku. Tak jest, tak będzie, co więcej - tak być musi. Poza tym ludzie pragną władzy, tak więc cała polityka na tym polega - na bezpardonowej walce o władzę. No i jeszcze seks. Też wiadomo, jak to działa: mężczyźni zdobywają samice, które następnie zapładniają. Ci, którzy są najlepsi, zapładniają ich więcej i z oczywistych, biologicznych powodów starają się robić to z młodymi egzemplarzami. Natomiast każdy, kto sądzi, że ludzie kierują się etyką, polityka służy wspólnocie, gospodarka - zaspokajaniu potrzeb, a ludzie mogą się po prostu kochać, jest godnym pogardy naiwniakiem. I najpewniej hipokrytą.

Cynik z łatwością zwycięża w każdej dyskusji, wykazując naiwność albo fałsz wszelkich dobrych intencji swoich adwersarzy. W pierwszym kroku poucza ich, że lepiej być nie może, bo świat jest, jaki jest, a w drugim zostają obnażone ich prawdziwe intencje, oczywiście egoistyczne i interesowne. Jak się rzekło, zwykle w grze tej uczestniczą przynajmniej dwa podmioty, choć na przykład PiS pokazał nam wariant autoerotyczny: co zapowiedział coś szlachetnego, zaraz sam to swoim cynizmem zniszczył. Szkoda czasu na przykłady. Przejdźmy więc do gier dla zaawansowanych, czyli - jak cynicznie załatwić cynika.

Chociaż dzisiaj cynizm jest postawą łatwą, wygodną i banalną, to nieco rzadsze jest chwalenie się nim. I tutaj mistrzem jest publicysta 'Dziennika' Cezary Michalski, który od dawna swoim cynizmem się szczyci, tak jakby miał coś, czego innym brakuje. Co więcej, jest do tego stopnia cyniczny, że odważa się zaatakować nawet naszą największą świętość, czyli kapitalizm. Podobno chodzi w nim tylko o zysk, a nie o etykę. Kto by pomyślał? (Może lewica, ale lewica nie jest dość cyniczna, bo uważa, że może dałoby się to zmienić).

Ale Michalski ma rację - naiwniacy o tym nie wiedzą albo udają, że nie wiedzą. Wobec tego trudno jednak zrozumieć, czemu czepia się on funduszu Credit Suisse i uznaje za bezczelną uwagę jego wiceprezesa, że zyski z funduszu dla chrześcijan, który będzie inwestowany tylko w przedsięwzięcia moralne, będą niższe niż z innych funduszy. A cóż w tym takiego bezczelnego poza zdrowym, krytycznym cynizmem?

Przecież tylko idiota może uważać, że przynoszenie zysku i dobrego pożytku społecznego jest tożsame.

Przegapia natomiast Michalski we własnym organie coś innego. Kiedy Magdalena Miecznicka, oddelegowana w 'Dzienniku' z działki literackiej do pop-ideolo, zachwala bohaterów naszych czasów, dzielnych chłopców z korporacji, nie przychodzi jej do głowy prosta i cyniczna prawda, że korporacje, produkując zysk, często służą złym celom. Odpowiadają za rosnące nierówności, eksploatację środowiska, wojny. (Chciałabym wierzyć, że można zainwestować tak, żeby nie brać w tym udziału). Miecznicka porównuje przodowników pracy korporacyjnej z chłopcami z Szarych Szeregów - i jedni, i drudzy poświęcają się dla sprawy. Tylko jakiej? Nie jestem wielką admiratorką mitu Powstania Warszawskiego, ale dobry smak powstrzymałby mnie przed takim porównaniem. W każdym razie odpowiedź na pytanie, czy dobrze jest pracować w korporacji, dla nikogo, kto cynicznie potrafi spojrzeć na mity współczesnego kapitalizmu, nie może sprowadzać się do problemu, czy panuje tam wyścig szczurów albo zbyt długo się pracuje. Dla naiwniutkiej Miecznickiej refleksja ta jest pewno zbyt trudna, ale krytyczny cynik Michalski powinien to zauważyć i wyśmiać, zamiast dziwić się cynicznej szczerości szwajcarskich inwestorów. Ale cóż, w Polsce hipokryzja i kolesiowatość zawsze zwyciężają ze szlachetnym cynizmem.

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 8 września 2007 r.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 11.09.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 21.34899 Seconds