Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Brak potrzeb na naszym terenie Drukuj
Kinga Dunin   
23.07.2007
Na samym początku lat 90. miałam okazję w ramach jakichś badań terenowych odwiedzić mały szpital w małym miasteczku. Nie pamiętam już nawet nazwy, w każdym razie nie była to Leśna Góra. Mimo to szpital był wzorowy, wiodący i chwalony, a w nim był też wzorowy, wiodący i chwalony oddział położniczy. Na ponumerowanych łóżkach leżały ponumerowane kobiety, a na oddziale noworodków leżały ich ponumerowane dzieci. Na drzwiach wisiał bardzo długi regulamin położnicy: godz. 6 - kosmetyka krocza, godz 6.15 - mierzenie temperatury…

Kobiety rodziły, leżąc na płask na wysokich łóżkach, żadnych rodzin, odwiedzin, dziecko można było zobaczyć po 12 godzinach, 15 minut na karmienie. Wszystko jak w zegarku. I komu to szkodziło? Chyba nikomu. Bo pacjentki były zadowolone, ba, zachwycone czystością, porządkiem i wzorowością. Pan ordynator, któremu napomknęłam coś, że chodzą już po Polsce słuchy o porodach rodzinnych, rodzeniu w innej pozycji, dzieciach z matkami w jednym pokoju, odął tylko wargi. - Na moim terenie kobiety nie miewają takich potrzeb - powiedział, zresztą zgodnie z prawdą.

Niestety, potem jacyś źli ludzie, zapewne z nienawiści do lekarzy, rozpętali akcję 'Rodzić po ludzku'. I wtedy nagle okazało się, że i potrzeby się znalazły, i umiejętności lekarskie. Nie twierdzę, że dziś jest idealnie. Jak zawsze bywa różnie. Zmienił się jednak standard, wyobrażenia na temat tego, co się kobiecie w trakcie porodu po prostu należy, jakie są jej prawa. Z tą zmianą jakoś nikt nie czekał aż do momentu, kiedy lekarze zaczną godnie zarabiać, powstanie koszyk gwarantowanych usług lekarskich i w ogóle zreformowana zostanie służba zdrowia.

Dziś pielęgniarki czy lekarze domagają się takich reform, by mogli zarabiać odpowiednio do swojego wkładu pracy. I słusznie. Powtórzę jednak to, co tak wielu czytelników - głównie lekarzy i ich rodziny - zirytowało w moim felietonie sprzed miesiąca: nie załatwia to wszystkich problemów pacjentów.

Wydaje się, że pacjenci dość powszechnie popierają żądania personelu medycznego. 44 proc. Polaków gotowych jest zgodzić się na płacenie wyższych podatków, aby podnieść płace w służbie zdrowia. A przypomnijmy, że już płacimy bardzo wysokie składki, oraz powiedzmy o czymś, co jest mało znane: jedna trzecia kosztów opieki medycznej ponoszona jest w Polsce z własnej kieszeni. To jeden z wyższych europejskich wskaźników.

Kiedy pisze się o pracy lekarzy, obowiązkowo dodać należy określenia: ciężka, odpowiedzialna, wymagająca poświęcenia. A ja bym chciała usłyszeć jeszcze jedno - poprzednich nie skreślam! - efektywna. Jak już się tak ciężko pracuje, to dobrze robić to z sensem, a bardzo często to, czy praca lekarza będzie miała sens i przyniesie oczekiwany skutek, zależy od tego, czy potrafi on porozumieć się z pacjentem.

Sądząc z reakcji na mój felieton, mało kto w ogóle wie, o czym mówię.

Na naszym terenie pacjenci nie mają takich potrzeb! Może na razie nie mają, ale chciałabym, żeby mieli. I żeby tak jak pacjenci nie obrażają się na lekarzy za to, że ci chcą więcej kasy, lekarze nie oburzali się, że pacjenci też czegoś chcą. Powiem więcej - należy im się.

I naprawdę nie mówię tu o uprzejmościach, tylko o umiejętnościach. Jedną z nich - niezbędną do właściwej komunikacji z pacjentem - jest umiejętność słuchania ze zrozumieniem. Listy, które otrzymałam, są dowodem na piśmie na to, że przynajmniej tej umiejętności przynajmniej niektórzy lekarze nie posiadają.

A gdyby ktoś nie wiedział, czego może oczekiwać od lekarza rodzinnego, to odsyłam na stronę internetową Kolegium Lekarzy Rodzinnych. Otóż - między innymi - szanując autonomię jednostki, powinni oni negocjować ze swoimi pacjentami plany postępowania terapeutycznego, włączając w nie czynniki fizyczne, psychologiczne, społeczne, kulturowe i egzystencjalne… Interesujące, prawda?

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” 14 lipca 2007 r.
Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70921 Seconds