Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Amerykańskie opowieści Drukuj
Kinga Dunin   
07.11.2007
W ułożonym przez Cathi Hanauer zbiorze 'Jędza w domu' panie Amerykanki opowiadają o swoim życiu. Jakie panie? - oczywiście należy mieć to na uwadze. Panie z wielkiego miasta i z górnej półki - pisarki, dziennikarki, redaktorki. Na pozór jest to 26 rozmaitych historii, z których wynika, że może być różnie. Z mężem - pierwszym, drugim, trzecim. Partnerem - pierwszym, drugim, trzecim. A do tego z kochankiem, kochankami albo bez. Z dzieckiem, dziećmi albo z psem. Wreszcie samej. Wszystkie te historie jednak coś łączy - nie ma w nich wartościowania. Każdy wariant jest tak samo dobry. Każda ze zwierzających się wybrała sobie model życia z palety rozmaitych możliwości, testując też inne warianty. Dla każdej świadomy wybór i niezależność to słowa klucze. To właśnie niezależność jest najważniejsza i jeśli rezygnuje się z niej, to obliczając z ołówkiem w ręku, co można na tym zyskać, a co stracić. A, i jeszcze słowo 'feminizm' przewija się tu i ówdzie, nienachalnie, ale też bez żadnych: 'Ach, och, broń Boże, nie jestem feministką'. No i wszystkie panie są bardzo zadowolone z siebie i swojego życia. Chociaż to osobiste wyznania, widać w nich wspólną kulturową narrację. Kobieta jest samodzielna, decyduje o swoim losie, mało tu miejsca na przypadki, a jak już coś wybrała, to się z tego cieszy. Szczególnie te, które wybrały samotne życie, choć czasem z kimś na odległość, bardzo pilnują, żeby przedstawić nam wszystkie rozkoszne plusy tej sytuacji.

I zero narzekania na brak chłopa. Jak już mówiłam, to nie tyle życie, ile pewna kulturowa opowieść, zresztą zaczynająca się zwykle od sporej porcji hetero, a także homo, relacji seksualnych, które pojawiają się, zanim w ogóle zacznie się myśleć o jego ułożeniu. Opowieści takie to nie wierne odwzorowanie życia, ale raczej sposób, w jaki należy o nim opowiadać, i wskazówka, jak należy je przeżywać. Przy całej wolności są tu też elementy konserwatywne: jak już się ma dzieci, to kocha się je bezwarunkowo - chociaż dają nieźle w kość - no i nie ma żadnej pary jednopłciowej.

Sądzę, że nie przypadkiem autorkami tych eseików są kobiety zarabiające na życie piórem/komputerem, ale raczej w sferze literatury popularnej i popkultury. Tak więc nie tylko odtwarzają, ale także tworzą i podtrzymują taką narrację.

I bardzo dobrze. Nie jest taka najgorsza. Z pewnością znacznie lepsza od takiej: to straszne być samotną kobietą, a każda taka nic, tylko marzy o facecie. Mężu i dwójce dzieci. Najpierw chłopczyk, a potem dziewczynka. Jestem przekonana, że dla wielu kobiet amerykańska opowieść jest bliższa niż ta. Ostatnio zapanowała powszechna radość z powodu rosnącej liczby związków małżeńskich. Pomijając fakt, że może to być skutkiem wchodzenia w dorosłość wyżu demograficznego, dobrze zadać sobie pytanie, w jakiej opowieści jest to punkt zwrotny. Może w takiej, w której możliwy jest i rozwód, i nowe związki, i życie na własną rękę. Że są to związki, w których ważna jest samorealizacja obojga partnerów, a jak nie, to pa, pa Instytucja małżeństwa z pewnością trwa i będzie trwała, ale to, co się kryje pod tą nazwą, zmienia się.

Powtarzamy wciąż, że Polska jest krajem konserwatywnym. W gębie, polityce, od święta - z pewnością, ale tak na co dzień?

Niedawno w 'Superniani' pokazano parę lesbijek z Trójmiasta wychowującą na zwykłym polskim osiedlu dwójkę dzieci. I wcale nie miały one innych czy też większych kłopotów z nimi niż heterycy. Pokazano to jako sytuację zwyczajną i normalną i nikt nie protestował, a pod pewnymi względami ufam komercyjnym telewizjom - pokazują jedynie to, co ludzie gotowi są przyjąć. A teraz czekam z ciekawością na zapowiedziany drugi tom amerykańskich opowieści 'Drań na kanapie', tym razem w wykonaniu mężczyzn. Bo zwykle te tematy - miłość, małżeństwo, rozwody, dzieci - zarezerwowane są głównie dla kobiet. Ciekawe, co mają nam do opowiedzenia Amerykanie.

Tekst ukazał się w „Wysokich Obcasach” z 3 listopada 2007 r.
Komentarze
Dodaj nowy
Kapitalista   |20.11.2007 02:02:25
"Niedawno w ‘Superniani’ pokazano parę lesbijek z Trójmiasta wychowującą na
zwykłym polskim osiedlu dwójkę dzieci. I wcale nie miały one innych czy też
większych kłopotów z nimi niż heterycy. Pokazano to jako sytuację zwyczajną i
normalną i nikt nie protestował, a pod pewnymi względami ufam komercyjnym
telewizjom - pokazują jedynie to, co ludzie gotowi są przyjąć."


Raczej
należałoby napisać - "pokazują jedynie to, co ludziom już
zobojętniało"

Niemniej jednak, adopcja dzieci przez pary homoseksualne
pozbawia dziecka " prawa do wszechstronnego rozwoju " co nakazuje Art.6
Konwencji praw dziecka. Każde dziecko ma prawo do życia we wspólnocie w której
dorosła kobieta i dorosły mężczyzna wspólnie troszczą się o biologiczne i
kulturowe potrzeby dziecka.
Pozbawianie go tego prawa należy uznać za wyjątkowe
okrucieństwo.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.11.2007 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.72077 Seconds