Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Linia brzegowa Olzy zmienia się dalej dzięki aktywności i zaangażowaniu dzieci z (O!)Świetlicy. Tym razem Aleka Polis* zbudowała z nimi kompostownik, który dzieci same pomalowały naturalnym barwnikiem z buraków i marchewek. Podczas zajęć nauczyły się, jakie produkty można w nim składować, a przede wszystkim odczuły co oznacza „składać razem” (to zresztą w tłumaczeniu z łaciny oznacza „kompost”). To już kolejne, po utworzeniu (O!)gródka, oddolne działanie dzieci na rzecz rewitalizacji przestrzeni.
Idea kompostownika ma swoją przeszłość. Artystka, która przeprowadziła z dziećmi akcję, skonstruowała pierwszy podręczny użyźniacz ziemi w 2009. Stwierdziła wtedy, że dokona swego rodzaju eksperymentu w osiedlowym ogródku. Skoro mamy pojemniki do segregacji śmieci, to czemu nie udostępnić mieszkańcom jeszcze innej formy recyklingu?
Kompostownik to nie tylko miejsce na składowanie odpadków, ale swego rodzaju punkt obserwacji przemian, które dokonują się zarówno w skrzyni jak i poza nią. Sąsiedzi, którzy zaczęli dorzucać się do kompostownika, stali się świadkami i uczestnikami eksperymentu na temat cyklu życia, przemian, w których uczestniczą w momencie włączenia w proces recyklingu. Zaczęli wspólnie tworzyć cały mikroświat skrzynki skonstruowanej z euro-palet.
Aleka Polis opowiadając dzieciom z (O!)Świetlicy o swoim kompostowniku pokazywała zdjęcia, na których znajdowały się fascynujące kwiatki, chwasty i małe stworzonka, które pojawiają się w momencie ciągu przeobrażeń. Mieszkańcy skrzynki posagowej ziemi** to nie tylko siły „rozkładowe” ale bardzo specyficzne rośliny i robaczki, które można obserwować w trakcie ich cyklu od życia do śmierci.
Kompostownik nad Olzą może, podobnie jak ten zainstalowany na osiedlu artystki, stać się małym laboratorium działań ludzkich. Dzieci poza zbudowaniem obiektu stworzyły też flagę i manifest kompostownikowy, gdzie określiły, co można do niego wrzucać, a czego nie. Przede wszystkim jednak wiedzą, że aby coś zaczęło się przeobrażać często, jak w przypadku kompostownika (oraz całej oddolnej rewitalizacji linii brzegowej, której dokonują małymi kroczkami), trzeba zmianę sprowokować i zachęcić do wspólnego działania innych.
*Aleka Polis – urodziła się w 1974 roku w Katowicach. Autorka fotografii, filmów wideo, animacji i grafiki komputerowej. Od 2004 roku z Ewą Majewską tworzy filmy dokumentalne (jako Syreny TV). Mieszka i pracuje w Warszawie. Akcja w Cieszynie została przeprowadzona 2-go maja 2011,w sobotę, podczas zajęć (O!)Świetlicy Krytyki Politycznej.
**tak artystka nazwała obiekt podczas warsztatów, które przeprowadziła w 2010 w Bunkrze Sztuki. Wraz z grupą warsztatową dzieci oraz Cecylią Malik i Anką Bargiel stworzyła miejską skrzynie, która działa do dzisiaj.
I to jest tendencja trwała, w zacho...
Um, ale Wy wiecie, że to nie są nauko...