> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Z ziobrystami w pokoiku Raskolnikowa Drukuj
Cezary Michalski   
01.12.2011

Jarosław Kaczyński licytuje karą śmierci, Bogiem, Niemcami, Europą, żeby ograć Ziobrę, a Ziobro, aby wypruć flaki Kaczyńskiemu. Tusk wydostał się z ich zasięgu rażenia, co sprawia, że nadużywając wielkich słów do małej, czysto wewnętrznej dintojry, prawicowa polityka (i metapolityka) nieubłaganie osuwa się w groteskę. A od spodu puka jeszcze głośno Ludwik Dorn, który po trwających przez kilka tygodni zupełnie zasadniczych konsultacjach z samym sobą zdecydował się ostatecznie wesprzeć całą potencją swojej jednoosobowej formacji „ziobrystów” przeciwko „kaczystom”. 


Ziobro chcąc wyrwać Kaczyńskiemu paru samorządowców przyjechał do Biłgoraja, obsikać miejsce, gdzie urodził się i chodził do szkoły Palikot. Jako wierny uczeń sędziego Kryże, musi nienawidzieć faceta, który w biłgorajskim liceum fikał przeciwko stanowi wojennemu. Moczaryzm dzisiejszej polskiej prawicy nigdy nie był dla mnie tak jawny, jak dzisiaj, kiedy czytam Ziemkiewicza zachwycającego się PRL-em (bo spór o Jedwabne nie byłby wówczas możliwy), słucham Ziobry rozgrzewającego do boju Polaków słowami „on [Palikot] chce zniszczyć nasze wartości i naszą tożsamość!” albo Brudzińskiego każącego Sikorskiemu „spakować walizki”, bo jak wiadomo obywatelstwo polskie daje i odbiera Rada Polityczna PiS na spotkaniach niejawnych.

  

Jak mogą wyglądać „nasze wartości” i „nasza tożsamość” w wykonaniu Ziobry, który kiedy rządził, nadzorował pakowanie ludzi do suk w kajdankach z towarzyszeniem kamer TVP S.A. rejestrujących te obrazki na potrzeby programu jego przyszłej żony i „mamusi jego syneczka” (ta zachwycająca dzisiejszą polską prawicę pseudopolityczna wersja „rodziny na swoim” jest dla mnie wyjątkowo już odrażająca)? Jak mogą wyglądać „nasze wartości” i „nasza tożsamość” w wykonaniu Jacka Kurskiego, który w toalecie Państwowej Komisji Wyborczej w Toruniu „poprawiał” listę kandydatów zatwierdzoną wcześniej przez kierownictwo jego własnej partii, żeby z niej usunąć kandydata „nieswojego” i wprowadzić w to miejsce „swojego” (władze ZChN, kiedy go za to z partii wyrzucały, nazwały jego zachowanie „politycznym gangsterstwem”)?


Najbardziej niemoralni ludzie polskiej polityki postanowili bronić moralności publicznej przed Nowicką, Biedroniem, Grodzką, Palikotem (który – żeby nie było wątpliwości – też świętoszkiem nie jest, ale chyba przynajmniej, w przeciwieństwie do Ziobry czy Kurskiego, aż tak konsekwentnie świętoszkowatości nigdy nie udawał).


Chodzę z wściekłości po ścianach w małym pokoiku (tak, tym samym, w którym Raskolnikow spędza swoje życie wieczne w towarzystwie pająków). Znam na pamięć wszystkie zwroty, przy pomocy których Brzozowski rzucał się z pasją na „nasze wartości” i „naszą tożsamość” proponowane przez Sienkiewicza, a nawet Feldmana (bo czasem wkurzała go nie tylko polska „reakcyjna prawica”, ale i „postępowa inteligencja”). Ale jakie mogą być „nasze wartości” i jaka może być „nasza tożsamość” w wykonaniu „ziobrystów” albo „Uważam Rze”, które już na okładce unieważnia jako „neobolszewię” wszystko, co jej się ideowo w dzisiejszej Polsce nie podoba? Jakimi mogą być „nasze wartości” i „nasza tożsamość” w wykonaniu tej smętnej, agresywnej subkulturki, w jaką z ogromną radością, wręcz entuzjazmem (nareszcie nie trzeba już sznurować butów ani myć zębów!) zamienia się na naszych oczach polska prawica polityczna i metapolityczna?


Jakie są dzisiejsze wartości i tożsamość polskiej prawicy we wszystkich jej politycznych i metapolitycznych odmianach i frakcjach? Żadne, nic tam nie ma. A ja sam? Poza chęcią takiego osłabienia całej tej formacji, aby nigdy już nie miała szansy na rządzenie Polską – także nic innego już mną nie powoduje. A miałem kiedyś chyba jakieś większe ambicje. „Syndrom wypalenia”, jakby powiedział specjalista od uzależnień. Otwieram „Rzeczpospolitą” i widzę tam nicość, słucham Kaczyńskiego Zachowawcy i Ziobry Odnowiciela i nicość tylko słyszę. Walka z nicością jest wciągająca bardziej niż „Fallout 3” (gra komputerowa, w której walczysz z mutantami opanowującymi Ziemię po tytułowym radioaktywnym „opadzie”), ale i wypalająca bardziej.


Poza tym, czy naprawdę, kiedy Kaczyński i Ziobro mówią, a Ziemkiewicz i Mazurek piszą „nasze wartości!” i „nasza tożsamość!” – odpowiada im Polska? Gdyby tak było, to bym się w tym pokoiku Raskolnikowa, pełnym pająków i kurzu, rzeczywiście powiesił. Każde wybory są dla mnie ulgą. Nawet jeśli ich wynik ukrywa tylko pragnienie „ucieczki Polaków przed historią” (cyt. za Rafał Matyja), jest to jednak ucieczka przez inne, nieco lepsze drzwi, wyprowadzająca z absolutnie już dzisiaj patologicznej prawicowej wspólnotowości przynajmniej jednostki. Coraz więcej jednostek, które może kiedyś stworzą polskie społeczeństwo.


I tylko kiedy sobie o takiej perspektywie pomyślę – o nieprawicowej już Polsce (jak dziś jest ona domyślnie prawicowa), gdzie polityczne wybory żyjących tu ludzi rozciągać się będą bardziej symetrycznie, od anarchizmu, ekologii, socjalizmu, poprzez liberalizm, aż po konserwatyzm, omijając jednak szerokim łukiem „antybolszewizm”, w którym spełnia się całkowicie dzisiejsza polityczna i metapolityczna prawica – wtedy trochę się uspokajam, trochę mniej mnie prowokują do szału Ziobro, Zaremba, Kaczyński, Ziemkiewicz, Mazurek… pragnący przekonać Polaków, że Biedroń, Nowicka, Boniecki, Darski, Palikot… „niszczą nasze wartości i naszą tożsamość”.

  

Polska nie jest już „wasza” i nigdy nie będzie! – mógłbym tak wyć przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, kierując się po nazwisku do każdego z nich, ale przecież tak naprawdę próbując przekonać samego siebie, napełnić się jakąś nadzieją. Takie są konsekwencje dialogu z nicością dla mnie, moich nerwów i mojego umysłu. Takie są konsekwencje podjęcia choćby próby walki z nicością, która dzisiaj w tym kraju zakłada akurat „czapkę z piór” i dresik z orłem w koronie, nawet jeśli w innych miejscach i historycznych momentach ta sama nihilistyczna trupia czaszka jałowej reakcyjności w inne symbole się stroi. 






Komentarze
Dodaj nowy
lip@koester.pl   |01.12.2011 08:23:38
Dres z Orłem w koronie ( cyt. za C. Michalskim ) !
lech100   |01.12.2011 10:45:49
Super. Dzięki.
Batistuta   |01.12.2011 11:17:39
Cesare!Cesare!Cesare!
Gra_ce  - heimat   |01.12.2011 11:52:14
Polska Wasza, Nasza, Wasza - jak to czytam gdziekolwiek, nie tylko tu, to
przypomina mi się obraz, chyba był taki bo mam go przed oczyma, a może to była
kreskówka Bagińskiego, na którym dzielono polskie ziemie między sąsiadów.
(Ostatno zresztą dowiedziałam się, że rozbiory knuto w Otwocku Wielkim pod
Warszawą oczywiście z udziałem Polaków, ciekawe to miejsce, obecnie oddział
Muzeum Narodowego, warto się wybrać.)
Polska nie jest nasza wasza, Polska JEST
jak na razie.
Politykom i aspirantom pozostaje życzyć trochę dobrze rozumianej
pokory i miary.
PS. Wypalenie? Jak jest wściekłość to nie ma wypalenia. Nie
jest źle - przy założeniu możliwości przetrawienia wściekłości na konstruktywną
jej ekspresję .
daras1983   |01.12.2011 17:22:09
:-)!!!
michal b.   |01.12.2011 23:02:57
Cezary, kocham Cie!
backspace1   |01.12.2011 23:23:19
Trudno jest polemizować z natchnieniem.
druknepf   |02.12.2011 00:54:52
No nie Cezary, oni naprawdę są potrzebni, bo niby skąd byłoby wiadomo czego nie
chcemy. Niech tam sobie maszerują, to poprawia ukrwienie kory mózgowej i kto
wie, może coś się tam ruszy w ich głowach i będziesz mógł popolemizować.
Thermidor   |03.12.2011 03:41:11
Paradoks zabawny ,że Ziobro, Zaremba, Kaczyński, Ziemkiewicz, Mazurek nigdy by
nie weszli frontowymi drzwiami na ganek dworku z napisem "Nasze wartości
itożsamość", bo to "chamy z gumna"…a nominalni depozytariusze
"wartości"- stary szlachecki patrycjat , o zgrozo,to samo
lewactwo…..:-D Przedwojenne Ziemkiewicze mogłyby być najwyżej fornalami u
przedwojennych Jaruzelskich..
mag  - więcej KP   |03.12.2011 22:32:25
Trudno walczyć z nicoscią, która - jak to nicość - jest ślepa, glucha i
bezkształtna (a raczej wieloksztłtałtna, stąd nijaka).
Wiem,ze najtrudniej
walić sie z koniem.
Szkoda, Cezary, że poza Krytyką Polityczną, brakuje w
internecie portali w rodzaju salon24 czy wpolityce dla "ludu",
oczywiście, a rebours.
Ale to wasza wina, chłopcy i dziewczyny z KP, że
zamkneliście się w wieży z kości słoniowej, w kręgu inteligenckich dyskusji we
własnym gronie (środowisku.
Kluby KP tu i tam w Polsce to za mało. Błagam,
bądźcie bardziej ofensywni w wirtualu.
Powodzenia!!!
mag  - bingo   |03.12.2011 22:42:48
Cezary - bingo!
Trzymaj się wraz z całą KP!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 01.12.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.43178 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273