> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Używajcie Palikota, lecz ostrożnie Drukuj
Cezary Michalski   
26.10.2011

Palikot udowodnił, że idei lewicowych i liberalnych nie trzeba się już w Polsce wstydzić, kiedy chce się walczyć o wejście do parlamentu. Przeciwnie, udowodnił – podejmując na tej drodze ogromne ryzyko - że one już w Polsce wejść do parlamentu pozwalają. I chwała mu za to. Jednocześnie jednak nie ulega chyba wątpliwości dla nikogo, że Palikot ani lewicowcem, ani liberałem nie jest. Jałmużna w wysokości 480 tysięcy złotych, którą w obecności kamer przekazał biednym reprezentowanym w nierównej proporcji przez Piotra Ikonowicza i Fundację Braci Mniejszych, nie jest ani liberalizmem (John Rawls nie rozdawał biednym własnych pensji, ale nie był też zwolennikiem podatku liniowego), ani lewicowością. Gdyby François Hollande – kandydat Francuskiej Partii Socjalistycznej w nadchodzących prezydenckich wyborach – podjechał wypasioną bryką do biednej dzielnicy i w obecności kamer ofiarował tę brykę tamtejszej młodzieży, następnego dnia przestałby być nie tylko prezydenckim kandydatem, ale nawet członkiem PS. Gdyby Schroeder swoją roczną pensję w Gazpromie przeznaczył na biednych, ogłaszając to w telewizji i prasie, przestałby być wpuszczany do siedziby SPD (gdzie już dzisiaj część polityków trochę się go wstydzi). Podobnie byłoby z Milibandem. 


Obowiązkiem lewicowego polityka nie jest dawanie jałmużny. Obowiązkiem lewicowego polityka jest tworzenie systemu, w którym jałmużna nie będzie konieczna. Będzie tylko dodatkiem, istniejącym od zawsze, przesympatycznym i docenianym przez większość ludzi relijnych i część ludzi świeckich – prywatnym gestem. Szczególnie docenianym i przesympatycznym, kiedy jest wręczana nie w obecności kamer, ale gdy „nie wie lewica, co czyni prawica”, czyli dający jałmużnę nie nagradza się pychą.

  

To w Luizjanie, pośród wykluczonych, pojawia się czasami ten czy inny milioner z Południa i rzuca bochenki chleba lub czeki w wygłodniały tłum. A potem wygrywa wybory. Bliżej niż w Luizjanie, bo w Pile, robił to Henryk Stokłosa. Ja wolę lewicowość niemiecką, francuską, brytyjską, hiszpańską, od lewicowości z Luizjany czy lewicowości Stokłosy. Dlatego wolę budowanie systemu sprawiedliwości społecznej, niż jałmużnę wręczaną w obecności kamer.

  

Choć jednak Palikot ani lewicowcem, ani liberałem nie jest, to rzeczywiście chce używać idei lewicowych i liberalnych, na swój własny sposób, do targania się po szczękach z Kaczyńskim i Tuskiem, do zaspokajania własnych ambicji, do walki o władzę. Dla tych, których jałowe recenzowanie polskiej polityki całkiem już zmęczyło, mam radę. Używajcie Palikota, lecz z umiarkowaniem. Próbujcie używać Palikota tak samo skutecznie, jak on próbuje używać idei lewicowych i liberalnych. Próbujcie używać go do przesunięcia polskiej polityki z prawicowego zdziczenia, jakiego zakosztowaliście choćby po Smoleńsku, nieco bardziej ku centrum. Próbujcie używać Palikota do tego, żeby Tusk i Miller ścigali się z nim na świeckość i sprawiedliwość społeczną, a nie żeby ścigali się wyłącznie z Kaczyńskim i Ziobro na świątobliwość i neoliberalizm. Energia Palikota, jego parcie na władzę, jego osobiste ambicje – są w takim zastosowaniu ewidentną wartością.

  

Dopóki nie macie w tym kraju nowoczesnej lewicowej partii – a przecież nie macie – używajcie tutaj tych wszystkich, którzy sami lewicowych idei tutaj używają. Ale patrzcie im uważnie na ręce. Patrzenie uważnie na ręce temu czy innemu Napoleonowi przez człowieka przywiązanego do abstrakcyjnej idei sprawiedliwości społecznej to zajęcie dość ryzykowne. Precyzję spojrzenia można od tego stracić albo ten czy inny Napoleon oczy może wydłubać. Ale trochę nie macie innego wyjścia. Dopóki nie stworzycie w tym kraju nowoczesnej lewicowej partii.

  

  

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
eurypides77   |27.10.2011 09:15:28
Na tej konferencji prasowej, na której Palikot ogłosił swoją jałmużnę,
zapowiedział też nowelizację ustawy o pomocy społecznej. Jeszcze nie wiadomo
jak, jeszcze nie wiadomo kiedy, i wszystko oświetlone przez lubiące kamery ego
Palikota - ale zawsze. Więc nie jest to tylko amerykańska lewicowość, ale też
trochę europejskiej (a swoją drogą to Polacy niestety lub stety do Amerykanów są
mentalnościowo chyba bardziej podobni niż do Europejczyków).

Ostatecznie,
zobaczymy co z tego wyjdzie. Jak na razie jestem optymistą. Polityka,
ostatecznie, ocenia się według skuteczności - wczoraj policjant-gwałciciel
został skazany prawomocnym wyrokiem sądu na bezwzględną karę pozbawienia
wolności. To ten policjant od "wibratora i świńskiego łba". Czyli ten
happening (przy całej świadomości auto-promocji organizatora i jego ego) jednak
odniósł zamierzony skutek.

Tak samo patrzę na sukces RP w ostatnich wyborach.
Do sejmu weszli "barbarzyńcy", ludzi dotychczas nie tylko ignorowani ale
niektórzy z nich/nas jeszcze niedawno wręcz pozbawiani prawa głosu w debacie
publicznej (jeśli uświadomimy sobie że pierwszy poseł-gej wszedł do polskiego
parlamentu tylko 6 lat po tym, jak zakazano parady gejów w Warszawie, a inna, w
Poznaniu została spałowana przez policję, to jest to przewrót iście
kopernikański). Gdyby nie to, gdyby nie "skuteczność Palikota", Tusk nie
wyrzucałby teraz (po 4 latach protestów) Radziszewskiej na zbity pysk.
fe   |27.10.2011 10:31:55
lewicowosc bez jalmuzny to byli komunisci, anarchisci, a wiec mrzonki
nieaktualne. socjaldemokracja nic innego nie umie zrobic, niz dawac jalmuzne,a z
panstwa robic przytulek opieki spolecznej i nic tego nie zmieni, ze bedzie mowic
o prawach a nie lasce.
Łysy   |27.10.2011 12:22:51
Nie rozumiem co złego w przekazywaniu datków biedniejszym. Jak rozumiem lepiej
się zachowują przyspawani do stołków posłowie naciągający państwo na paliwo czy
telefony i wydający niezłe pensje na kolejne garnitury, mądrze prawiący w TV o
solidarnym państwie czy o wrażliwym społecznie liberalizmie. To kolejne
ośmieszanie słabiutkiej w Polsce idei dzielenia się z biedniejszymi (niezależnie
od pobudek Palikota)
daras1983   |27.10.2011 12:52:08
Palikot jest niesterowalny. Już lepiej "modelować" Platformę. Jej głosy
i tak są konieczne do przegłosowania czegokolwiek.
Twórzmy idee, nie CO2   |27.10.2011 14:40:35
A ten felieton a la "przestrogi taty dla dziatwy" to co jest, jak nie
kolejnym rozdyskursywizowanym i intelektualnie pustym grepsem? Panie Michalski,
używajcie trochę mniej rozrzutnie sensu słów, bo mówicie poezją, a tego nie
wiecie. I nie wiecie być może też tego, ze jak Palikotowi % podskoczy, to się na
KP wypnie tak szybko, jak na Ozon i powie o was, żeście są passe. Na razie się
jeszcze uczy i obserwuje, może się jednak tak nauczyć, że jak mu Państwo
będziecie tak machać palicami przed nosem, to wam rękę wtrąbi na śniadanie
zamiast rogalika.

Tu Graff, tam Michalski, zaraz Piątek zacznie pisać, na co
uważać i jak używać Palikota, żeby coś tam. Dał? - to podziękować, bo na razie
żaden jakoś do dawania się nie kwapi. A właśnie że poparcie w pełni, niby tylko
gest, ale czy tylko? Mógłby dać z 10 razy więcej, i powinien pokazać tuskom i
millerom, że władzę właśnie też można sobie kupić, bo im się chyba wydaje że
władza to tylko ich rewir. Oby Palikot waszej witrynki nie kupił a was nie
sprzedał Ukraińcom. Uważajcie. Bo wówczas szybko sami staniecie w kolejce po
datek.
malgo   |27.10.2011 15:06:14
Dobre, Palikot, NIESTEROWALNY!
tak wychodzi po za wszelkie ramy…

zrobil
gest, uczulil spleczesntwo na bolaczki naszego swiata, naszego zycia. W
spoleczesnwtie zawsze sa beda biedni i bogaci, i jesli cos ci bogaci moga zrobic
dla biednych, pourquois pas. Ale to znie zwalnia panstwa, rzadzacych, czy partie
Palikota nad zglebieniem problemu.
Jacek Tomczyk  - Et vive la liberté!   |27.10.2011 17:52:27
Ktoś napisał, że jesteście już na prawo od Platformy. Okazuje się, że od
Palikota również. Tak trzymać! Zawsze wiedziałem, że ta Wasza
"lewicowość" to tylko maski, a tak naprawdę jesteście wolnościowcami
chcącymi zarobić na nie do końca wyedukowanym społeczeństwie. Znaleźliście dobry
target i serwujecie mu to, czego oczekuje. Typowo liberalne i wolnościowe
podejście : )
Thome  - Używanie.   |27.10.2011 18:10:36
Oczywiście, że Palikot nie jest lewicowcem. Jest co najwyżej deklarowanym
umiarkowanym socliberałem i kryptokonserwatystą, który rozpędził pociąg z pewną
zorganizowaną hałastrą i zaprzągł ją do rydwanu PO, która z kolei
zagospodarowała inny elektorat. Palikot jest do tego idealny, atrakcjny dla
dorastającej lewicowej młodzieży, która wkrótce - po pierwszych próbach
prowadzenia własnego biznesu - szybko wytrzeźwieje i gospodarczo i
obyczajowo.

"Obowiązkiem lewicowego polityka jest tworzenie systemu, w
którym jałmużna nie będzie konieczna."

I za tą mrzonką od hekatomby do
hekatomby…..
mordotymoja   |27.10.2011 20:43:53
A tak swoją drogą: ciekawe kiedy będą następne wybory. Bo nie chce mi się
wierzyć, że dopiero za 4 lata. W cuda nie wierzę. Tak więc Palikot musi być
gotowy na wygranie z PO za jakieś 2-3 lata.
tomekxl   |27.10.2011 23:35:22
Pisze Pan dyrdymały. Czymś innym jest wspomaganie potrzebujących a czym innym
podejmowanie działań aby jałmużna nie była potrzebna. Wyobrażam sobie, że Pan
powiedziałby tym ludziom : przepraszam, ale nie mogę wam pomóc bo to jest
sprzeczne z moimi lewicowymi poglądami i najpierw muszę zbudować partię lewicową
z prawdziwego zdarzenia.
kot   |28.10.2011 07:37:08
Zgoda czym innym jest, ale to nie dyrdymały tylko zwrócenie uwagi na ślepą
uliczkę jaką jest sprowadzanie żądań partii lewicowej do wrażliwości społecznej,
jako przeciwstawienia -obudowywaniu państwa koniecznymi instytucjami, które
działałyby nie z porywu serca ale z instytucjonalnej konieczności.
backspace1   |28.10.2011 10:54:39
Ludzie, trzymajcie mnie, Wróblewski w swoim manifeście jako nowy naczelny Rzepy
napisał m.in.: "Destrukcyjne idee panoszące się dziś na ulicach Rzymu, Aten,
Madrytu, o zgrozo, nawet na Wall Street i znajdujące swoich popularyzatorów w
Polsce potrzebują zdroworozsądkowego odporu".
Ratunku!!! Nie wiem, czy
śmiać się, czy płakać! Ale pewne jest, że jeśli naczelny prezentuje tak żenujący
poziom, to ta gazeta jest już skończona. Aż szkoda Lisickiego.
Nobilior   |28.10.2011 11:04:44
"Obowiązkiem lewicowego polityka nie jest dawanie jałmużny. Obowiązkiem
lewicowego polityka jest tworzenie systemu, w którym jałmużna nie będzie
konieczna."
Ależ oczywiście, tylko dobrze byłoby nie posługiwać się tak
dowolnie słowem "jałmużna". Jałmużna to datki, głównie na osobiste
potrzeby życiowe. Palikot nie finansuje osobistych potrzeb życiowych ludzi z
KSS, a sama KSS nie finansuje osobistych potrzeb życiowych osób, którym pomaga
(poza wyjątkowymi sytuacjami) - zajmuje się pomocą prawną i organizacyjną, jak
uniknąć eksmisji.
Mało tego, Palikot - o czym Sz. Autor nie wspomniał - nie
ograniczył się do "jałmużny" dla KSS, tylko zadeklarował dążenia do
zmiany prawnej położenia lokatorów, do monitorowania jak państwo i gminy
wywiązują się z zadań opieki społecznej itd. Typowy burżuazyjny filantrop dałby
trochę kasy, i na tym poprzestał.
Czy w imię doktrynerstwa typu - "nic nie
zastąpi instytucjonalnych, strukturalnych rozwiązań" - należałoby uznać
blokady eksmisji czy pomoc organizowaną przez KSS, za "działanie
filantropijne", zatem - na dłuższa metę szkodliwe? Faktycznie, KSS nie
pomoże wszystkim, nie rozwiąże problemu eksmisji jako takiego. Ale też ludzie
KSS mają tego świadomość, nie działają kierując się motywacją "my to zrobimy
lepiej iż państwo", działają kierując się motywacją "robimy to, bo
państwo nie chce tego robić". I bardziej cenię praktyczne działania KSS od
teoretycznych zaleceń, co jest "prawdziwie lewicowe", zwłaszcza
wypowiadanych przez ludzi, którzy sami nigdy palcem nie ruszyli, by np. pomóc
komuś zagrożonemu eksmisją.
Slawczan   |28.10.2011 11:59:00
Cóż Palikot jest GROŹNY - pokazał ,że można robic politykę głosząc hasła
LEWICOWE. Nie udawać lewicę,a po cichutku kwestie lewicowe snując pośród
politycznie poprawnego ględzenia o lewicowości. Jak to zwykło czynić SLD - czaem
puścili rytualnego śmierdząco-lewicowego bąka na który równie rytualnie
czarnosukenkowi reagowali święta pałą , podstęplowując tym sposobem ,,lewe
papiery" SLD. Po czym ,po wejściu do Sejmu smród owego bąka rozwiewał się bo
zawsze były jakieś nie cierpiące zwłoki,ważniejsze sprawy naszej Ojczyzny
których bez episkopatu przewalic nie było sposób. I tak z lewicowego programu
zwykle jedynie udawało się zrealizować nową/lepszą(?)obasadę spólek Skarbu
Państwa.
Palikot to farbowany lis? Może. Ale ten lis wykazał się większą odwagą
głoszenia LEWICOWYCH poglądów niż kiedyklowiek miało ją SLD, nie ukrywa ,że z
prawicowego programu zamierza zrealizowąć ukrócenie samowoli urzędniczej,
skończyć z funkcjami pasożytniczmi tej kasty, ułatwić zycie biznesowi.
Może tak
drażni zespół KP ,bo w odróznieniu od niego zamiast gadać/pisać zrobił TO o czym
oni tylko gadają? Uzyskał realny wpływ na sprawy państwa/społeczeństwa? W końcu
w naszym Sejmie jeszcze NIKT nie miał odwagi postawić tak JASNO kwestii
kulturowych. A dzięki Sejmowi zyskał arenę na której te poglądy mogą byc
zaprezentowane i wprowadzone szerzej do społecznej świadomości.
Nobilior  - re:   |28.10.2011 12:04:44
backspace1 napisa?:
Ludzie, trzymajcie mnie, Wróblewski w swoim manifeście jako nowy naczelny
Rzepy napisał m.in.: "Destrukcyjne idee panoszące się dziś
na ulicach Rzymu, Aten, Madrytu, o zgrozo, nawet na Wall Street i
znajdujące swoich popularyzatorów w Polsce potrzebują
zdroworozsądkowego odporu".
Ratunku!!! Nie wiem, czy śmiać
się, czy płakać! Ale pewne jest, że jeśli naczelny prezentuje tak
żenujący poziom, to ta gazeta jest już skończona. Aż szkoda Lisickiego.


A czym to się różni od Magierowskiego "odczepcie się od
kapitalizmu"? W zakresie propagowania tzw. idei wolnorynkowych - będzie
w Rzepie pełna kontynuacja.
Choć z jednym zastrzeżeniem - Rzepa
Lisickiego potrafiła czasem opublikować teksty lewicowe, czy
choćby socliberalne, albo pisane z punktu widzenia konserwatywnego
komunitaryzmu - w każdym razie odstające od TINY. W Rzepie Wróblewskiego
takich tekstów publikować się raczej nie będzie.
Spokojny  - Używanie   |28.10.2011 13:46:59
Używanie siebie nawzajem do różnych celów jest jednym z fundamentalnych założeń
kapitalizmu. Jeśli się na to przystanie, można wygrać bitwę przegrywając wojnę.
głos z widowni   |28.10.2011 13:59:15
Oooo! Wojna z fundamentami kapitalizmu. Zaczyna się robić gorąco.
Radko   |28.10.2011 18:26:37
Autor artykułu stanowczo przesadza. Zawsze należy od czegoś zaczynać. System
może zmienić tylko rewolucja i to nie zawsze w pozytywnym kierunku. Oby takich
Palikotów było więcej, a Kulczyków mniej!
backspace1   |28.10.2011 18:27:09
@Nobilior
od Magierowskiego niewiele to się różni, to fakt. Ale
Magierowski nie był naczelnym. I przedtem to można było jeszcze jakieś dyskusje
zobaczyć. A teraz!? Z tym betonem?!
Poza tym jest tam jeszcze jedno fajne
zdanie o tym, że usuwanie krzyży to atak na swobodę wyrażania poglądów. Co za
kompromitacja, a ściąganie krzyży to już nie jest dla niego dążenie do
światpoglądowej neutralności państa! Jak bym słuchał Niesioła.
Należy to
oczywiście odczytywać jako zapowiedź ataków na Palikota. W końcu można się
domyślać, że Wróblewski to został tym naczelnym w pakiecie. A nie dlatego, że
kompetentny.
Pod takim kierownictwem to będzie pikowanie z poziomem!
backspac1   |29.10.2011 00:04:22
A swoją drogą, czy nie jest zdumiewający sposób działania Palikota, choćby w
sprawie książki Szczuki? Odzwyczailiśmy się od tego, że "partia
lewicowa" może w ten sposób działać, tak szybko i przytomnie reagować. Na
tle tego, co robi Palikot, ze Szczuką, z krzyżem, jak wygląda SLD z ekshumowanym
Millerem? Tak jak zawsze, czyli żałośnie.
austriak   |29.10.2011 01:55:55
Na marginesie dyskusji - panie Michalski, proszę przestać już z tym Johnem
Rawlsem, bo wcale nie trzeba się zgadzać z jego poglądami, by móc się nazywać
liberałem. Obawiam się, że ci wstrętni liberałowie bardziej cenią sobie teorię
sprawiedliwości opisaną przez Roberta Nozicka.
Nobilior  - re:   |29.10.2011 16:12:55
backspace1 napisa?:
@Nobilior
od Magierowskiego niewiele to się różni, to fakt. Ale
Magierowski nie był naczelnym. I przedtem to można było jeszcze jakieś
dyskusje zobaczyć. A teraz!? Z tym betonem?!
Poza tym jest tam jeszcze
jedno fajne zdanie o tym, że usuwanie krzyży to atak na swobodę wyrażania
poglądów. Co za kompromitacja, a ściąganie krzyży to już nie jest dla
niego dążenie do światpoglądowej neutralności państa! Jak bym
słuchał Niesioła.
Należy to oczywiście odczytywać jako zapowiedź
ataków na Palikota. W końcu można się domyślać, że Wróblewski to został tym
naczelnym w pakiecie. A nie dlatego, że kompetentny.
Pod takim
kierownictwem to będzie pikowanie z poziomem!


Toteż i piszę, że w Rzepie Lisickiego ukazywały się czasem teksty
lewicowe (choćby nawet w ramach polemik), a także krytyka dogmatów o
deregulacji czy prywatyzacji sfery publicznej, z
pozycji konserwatywnego komunitaryzmu. Rzepa Lisickiego potrafiła
puścić i prof. Podkaminera z jego całościową krytyka Balcerowicza. W
gazecie Wróblewskiego będzie - zapewne - tylko TINA, i to w
najskrajniejszym, najbardziej tępym wydaniu.
Nobilior  - re:   |29.10.2011 16:18:04
backspac1 napisa?:
A swoją drogą, czy nie jest zdumiewający sposób działania Palikota, choćby
w sprawie książki Szczuki? Odzwyczailiśmy się od tego, że "partia
lewicowa" może w ten sposób działać, tak szybko i przytomnie reagować.
Na tle tego, co robi Palikot, ze Szczuką, z krzyżem, jak wygląda SLD z
ekshumowanym Millerem? Tak jak zawsze, czyli żałośnie.


Oczywiście on robi to, by mieć ciągle show w mediach, i dlatego, że
zobaczył dla siebie szanse zajęcia, na dłużej, całej lewej strony w
polityce, więc na swą - świeżej daty - lewicowość chucha i dmucha.
Niezależnie jednak od motywacji i intencji Palikota, samo to, że pomoże on
wepchnąć do politycznego mainstreamu kwestie czy to
planowania rodziny, czy to ochrony lokatorów, ma znaczenie.
Jarek_A  - Manipulacja   |29.10.2011 22:16:43
O ile zgadzam się z ostrożnym podejściem do Palikota, o tyle określenie uzyte
przez Michalskiego - jałmuzna dla biednych i zrównanie tego datku z tym co
biednym rozdawal jakis pajac w Luizjanie - uważam za manipulację. Te pieniądze
Palikot dał na statutową działalność stowarzyszenia statutowo walczacego o
sprawiedliwość społeczną a nie wydającą zupę z kotła dla bezdomnych. To nie jest
po prostu charytatywa, bo Ikonowicz ja dobrze wiemy nie rozda tych pieniędzy
ubogim ale wykorzysta je do walki ze społeczną niesprawiedliwością. A to już nie
jest charytatywa.
macho  - Przestan Czarek…   |29.10.2011 22:37:29
… Nie tylko JP ale cały sejm to lewica. Co Ty byś chciał, żeby Rady Robotnicze
organizować abyś mógł nazwać to lewicą
scarpuzzedu   |30.10.2011 03:57:32
Ja natomiast jakoś nie mogę pozbyć się pewnego skojarzenia, a mianowicie widoku
posła Misztala z Samoobrony wręczającego sto złotych pijaczkowi na ulicy pod
okiem kamery. Tak, można było także i wtedy powiedzieć, że poseł Misztal nie
jest lewicowcem, a jedynie posługuje się chwytem pod tytułem " mam dobre
serduszko więc przychylę nieba biednym". Pan Palikot pomimo swego
wysublimowania intelektualnego i solidnego magisterium z filozofii (ach jaki ja,
Janusz Palikot, jestem mądry i w końcu przecież dorobiłem się milionów…
)zaprezentował chwyt na poziomie pana Misztala, który także dorobił się
milionów, lecz nigdy nie twierdził, że jego intelekt powala ( bo nie powala oj
nie… ) Oczywiście, pan Palikot na tego rodzaju nowatorskich gestach nie
poprzestaje, bowiem zapowiada jednocześnie, że poskromi rozwścieczony i
rozpanoszony kler, ukróci mordercze zapędy urzędników, usprawni pomoc społeczną
i pozwoli popalić ziele na imprezce. Tak się jednak składa, że znam wielu
klientów opieki społecznej, którym kler nie przeszkadza zupełnie, bo nie chodzą
do kościoła i nie dają na tacę, z pomocy społecznej zaradnie korzystają i oprócz
wyżywienia stać ich na kilka komórek (wiadomo rodziny wielodzietne…), internet
i cyfrowy polsat a trawkę mogą mieć kiedy chcą, lecz wolą alkohol. Komu jest
więc potrzebny pan Palikot? Z pewnością jemu samemu bo Palikot nie przeżyłby
świata ( a przynajmniej Polski, póki co ;) bez wszechobecnego, znajdującego się
na ustach wszystkich samego siebie, młodzieży z dobrych domów lansującej się
symbolem zielonego liścia i naiwnym, którzy wierzą, że jeśli
"instytucjonalnie" i "systemowo" obuduje się uciśnionych
aparatem opieki państwowej( przy jednoczesnym ukróceniu aparatu urzędniczego ;),
wówczas kraj mlekiem i miodem spłynie a jedynym zajęciem obywateli stanie się
studiowanie filozofii i uwielbianie pana Palikota. Sukces Palikota to sukces
kłamstwa, manipulacji i pustki, zaróno co do osoby samego bohatera, jak i
"idei lewicowych".
Nobilior  - re:   |30.10.2011 09:41:08
scarpuzzedu napisa?:
Ja natomiast jakoś nie mogę pozbyć się pewnego skojarzenia, a mianowicie
widoku posła Misztala z Samoobrony wręczającego sto złotych pijaczkowi
na ulicy pod okiem kamery. Tak, można było także i wtedy powiedzieć,
że poseł Misztal nie jest lewicowcem, a jedynie posługuje się chwytem
pod tytułem " mam dobre serduszko więc przychylę nieba
biednym". Pan Palikot pomimo swego wysublimowania intelektualnego i
solidnego magisterium z filozofii (ach jaki ja, Janusz Palikot, jestem
mądry i w końcu przecież dorobiłem się milionów… )zaprezentował chwyt na
poziomie pana Misztala, który także dorobił się milionów, lecz nigdy
nie twierdził, że jego intelekt powala ( bo nie powala oj nie… )
Oczywiście, pan Palikot na tego rodzaju nowatorskich gestach
nie poprzestaje, bowiem zapowiada jednocześnie, że poskromi
rozwścieczony i rozpanoszony kler, ukróci mordercze zapędy urzędników,
usprawni pomoc społeczną i pozwoli popalić ziele na imprezce. Tak się
jednak składa, że znam wielu klientów opieki społecznej, którym kler nie
przeszkadza zupełnie, bo nie chodzą do kościoła i nie dają na tacę,
z pomocy społecznej zaradnie korzystają i oprócz wyżywienia stać ich
na kilka komórek (wiadomo rodziny wielodzietne…), internet i
cyfrowy polsat a trawkę mogą mieć kiedy chcą, lecz wolą alkohol. Komu
jest więc potrzebny pan Palikot? Z pewnością jemu samemu bo Palikot nie
przeżyłby świata ( a przynajmniej Polski, póki co ;)
bez wszechobecnego, znajdującego się na ustach wszystkich samego
siebie, młodzieży z dobrych domów lansującej się symbolem zielonego liścia
i naiwnym, którzy wierzą, że jeśli "instytucjonalnie" i
"systemowo" obuduje się uciśnionych aparatem
opieki państwowej( przy jednoczesnym ukróceniu aparatu urzędniczego
;), wówczas kraj mlekiem i miodem spłynie a jedynym zajęciem obywateli
stanie się studiowanie filozofii i uwielbianie pana Palikota. Sukces
Palikota to sukces kłamstwa, manipulacji i pustki, zaróno co do osoby
samego bohatera, jak i "idei lewicowych".


Bardzo dobrze, ze kolega przypomniał Misztala dającego 100 zł
"pijaczkowi". Dobitna egzemplifikacja różnicy między
jaśniepańską jałmużną a finansowaniem organizacji udzielającej porad,
jak uniknąć wyrzucenia na bruk. Dziękuję za ten przykład.
eurypides77   |30.10.2011 10:52:46
Jeszcze jednak uwaga, a propos podatku liniowego, bo to ciagle wraca.

Nie
wiem, czy ludzie ktorzy wieszaja psy na Palikocie z tego powodu wiedza dokladnie
jak funkcjonuje polski system podatkowy. Bo w Polsce podatek liniowy juz
funkcjonuje od dawna - jest to podatek placony przez osoby prowadzace
dzialalnosc gospodarcza (oraz osoby prawne) i wynosi 19%.

Prawie nikt kto jest
bogaty nie placi w Polsce podatku progresywnego. Natomiast sposrod klasy
sredniej, podatek progresywny placa tylko ludzie dla ktorych zatrudnienie na
umowie o prace jest wazniejsze niz ewentualna korzysc podatkowa z przejscia
"na dzialalnosc" - czyli kobiety z dziecmi, osoby cierpiace na
przewlekle choroby - oraz osoby ktore sa zatrudnione w administracji publicznej
(gdzie zreszta placenie podatkow jest z punktu widzenia budzetowego
przekladaniem pieniedzy z jednej kieszeni do drugiej).

Zlikwidowanie podatku
progresywnego i wprowadzenie podatku liniowego spowodowaloby, ze zakladanie
dzialalnosci gospodarczej nie wiazaloby sie z korzysciami podatkowymi - a co za
tym idzie urealniloby ochrone pracownikow w Polsce, gdyz zwiekszyloby liczbe
osob zatrudnionych na umowie o prace. Zarazem skonczyloby dyskryminacje
podatkowa osob szczegolnie wrazliwych na ochrone pracownicza, tzn. wszelkich
grup mniejszosciowych, kobiet z dziecmi itp.

Ergo, w obecnym systemie
podatkowym, podatek liniowy jest postulatem realizujacym cele lewicowe. Niestety
wiele osob woli rozmawiac o teorii, a nie o rzeczywistosci.
Andrzej BJ  - re:   |31.10.2011 06:26:29
eurypides77 napisa?:
Jeszcze jednak uwaga, a propos podatku liniowego, bo to ciagle wraca.

Nie
wiem, czy ludzie ktorzy wieszaja psy na Palikocie z tego powodu
wiedza dokladnie jak funkcjonuje polski system podatkowy. Bo w Polsce
podatek liniowy juz funkcjonuje od dawna - jest to podatek placony przez
osoby prowadzace dzialalnosc gospodarcza (oraz osoby prawne) i wynosi
19%.

Prawie nikt kto jest bogaty nie placi w Polsce podatku
progresywnego. Natomiast sposrod klasy sredniej, podatek progresywny
placa tylko ludzie dla ktorych zatrudnienie na umowie o prace jest
wazniejsze niz ewentualna korzysc podatkowa z przejscia
"na dzialalnosc" - czyli kobiety z dziecmi, osoby cierpiace na
przewlekle choroby - oraz osoby ktore sa zatrudnione w administracji
publicznej (gdzie zreszta placenie podatkow jest z punktu
widzenia budzetowego przekladaniem pieniedzy z jednej kieszeni do
drugiej).

Zlikwidowanie podatku progresywnego i wprowadzenie podatku
liniowego spowodowaloby, ze zakladanie dzialalnosci gospodarczej nie
wiazaloby sie z korzysciami podatkowymi - a co za tym idzie
urealniloby ochrone pracownikow w Polsce, gdyz zwiekszyloby liczbe
osob zatrudnionych na umowie o prace. Zarazem skonczyloby dyskryminacje
podatkowa osob szczegolnie wrazliwych na ochrone pracownicza, tzn.
wszelkich grup mniejszosciowych, kobiet z dziecmi itp.

Ergo, w obecnym
systemie podatkowym, podatek liniowy jest postulatem realizujacym
cele lewicowe. Niestety wiele osob woli rozmawiac o teorii, a nie
o rzeczywistosci.[/quote][quote=Slawczan]Cóż Palikot jest GROŹNY -
pokazał ,że można robic politykę głosząc hasła LEWICOWE. Nie udawać
lewicę,a po cichutku kwestie lewicowe snując pośród politycznie
poprawnego ględzenia o lewicowości. Jak to zwykło czynić SLD - czaem
puścili rytualnego śmierdząco-lewicowego bąka na który równie
rytualnie czarnosukenkowi reagowali święta pałą , podstęplowując tym
sposobem ,,lewe papiery" SLD. Po czym ,po wejściu do Sejmu smród
owego bąka rozwiewał się bo zawsze były jakieś nie cierpiące
zwłoki,ważniejsze sprawy naszej Ojczyzny których bez episkopatu
przewalic nie było sposób. I tak z lewicowego programu zwykle jedynie
udawało się zrealizować nową/lepszą(?)obasadę spólek
Skarbu Państwa.
Palikot to farbowany lis? Może. Ale ten lis wykazał
się większą odwagą głoszenia LEWICOWYCH poglądów niż kiedyklowiek miało ją
SLD, nie ukrywa ,że z prawicowego programu zamierza zrealizowąć
ukrócenie samowoli urzędniczej, skończyć z funkcjami pasożytniczmi tej
kasty, ułatwić zycie biznesowi.
Może tak drażni zespół KP ,bo w
odróznieniu od niego zamiast gadać/pisać zrobił TO o czym oni tylko gadają?
Uzyskał realny wpływ na sprawy państwa/społeczeństwa? W końcu w naszym
Sejmie jeszcze NIKT nie miał odwagi postawić tak JASNO kwestii kulturowych.
A dzięki Sejmowi zyskał arenę na której te poglądy mogą
byc zaprezentowane i wprowadzone szerzej do społecznej świadomości.


Podpisuję się pod tymi spostrzeżeniami i dodam jedynie od siebie iż
należy wreszcie sobie raz na zawsze uświadomić, że lewicowość to nie są
jedynie teoretyczne dogmaty, które się na okrągło cytuje. Współczesna
lewicowość to taka, która potrafi korzystać z narzędzi liberalizmu
gospodarczego do realizacji celów społecznych, co czyni
właśnie Palikot. Skandynawski welfare state właśnie na tym polegał i
chwała, że ktoś wreszcie na to wpadł.
notenoid   |31.10.2011 19:43:00
eurypides77 napisa?:
Jeszcze jednak uwaga, a propos podatku liniowego, bo to ciagle wraca.

Nie
wiem, czy ludzie ktorzy wieszaja psy na Palikocie z tego powodu
wiedza dokladnie jak funkcjonuje polski system podatkowy. Bo w Polsce
podatek liniowy juz funkcjonuje od dawna - jest to podatek placony przez
osoby prowadzace dzialalnosc gospodarcza (oraz osoby prawne) i wynosi
19%.

Prawie nikt kto jest bogaty nie placi w Polsce podatku
progresywnego. Natomiast sposrod klasy sredniej, podatek progresywny
placa tylko ludzie dla ktorych zatrudnienie na umowie o prace jest
wazniejsze niz ewentualna korzysc podatkowa z przejscia
"na dzialalnosc" - czyli kobiety z dziecmi, osoby cierpiace na
przewlekle choroby - oraz osoby ktore sa zatrudnione w administracji
publicznej (gdzie zreszta placenie podatkow jest z punktu
widzenia budzetowego przekladaniem pieniedzy z jednej kieszeni do
drugiej).

Zlikwidowanie podatku progresywnego i wprowadzenie podatku
liniowego spowodowaloby, ze zakladanie dzialalnosci gospodarczej nie
wiazaloby sie z korzysciami podatkowymi - a co za tym idzie
urealniloby ochrone pracownikow w Polsce, gdyz zwiekszyloby liczbe
osob zatrudnionych na umowie o prace. Zarazem skonczyloby dyskryminacje
podatkowa osob szczegolnie wrazliwych na ochrone pracownicza, tzn.
wszelkich grup mniejszosciowych, kobiet z dziecmi itp.

Ergo, w obecnym
systemie podatkowym, podatek liniowy jest postulatem realizujacym
cele lewicowe. Niestety wiele osob woli rozmawiac o teorii, a nie o
rzeczywistosci.

Coraz bardziej się przekonuję, że popieranie podatku liniowego jest
efektem "prostego" myślenia. A przecież odwoływanie się w nicku
do greckiej tradycji powinno być odwołaniem także do logiki, której
Grecy stworzyli podwaliny. A jaka jest "prosta" logika?
Że "lewicowy" (chłe, chłe, lewicowy) rząd Millera wprowadził
podatek liniowy, w którym menadżer międzynarodowej firmy na kontrakcie
płaci taki sam podatek, jak przysłowiowy szewc czy parobek (także
takie obciążenia socjalne), to wiemy. Z tego mamy wysnuć regułę, że tak
ma być?
Podatek progresywny ma określone cele:
- ma ograniczyć
zawłaszczanie pracy i źródeł dochodu, co staje się na obecnym etapie
cywilizacyjnym, charakteryzującym się wykładniczym
wzrostem wydajności, głównym problemem społecznym,
- odsysa wolne
środki z rynków finansowych, które je marnotrawią, do celów społecznych;
niestety cele społeczne są też obsługiwane przez
skorumpowaną liberalnie biurokrację, a więc
wykorzystywane nieefektywnie,
- wprowadza względną
równowagę społeczną, promując zachowania prospołeczne i polepszając
jakość życia społecznego.
Dziwi mnie w szczególności liberalizm młodego
pokolenia, zachowującego się "lemingowato" (legenda bazowana
na amerykańskim filmie wytwórni Disneya "White Wilderness" (1958)
sugerowała, iż lemingi, kiedy zbliżają się do oceanu bądź morza, myślą
że są w stanie je przepłynąć). Stają się "usefull idiots" obecnego
establishmentu, bo to oni najbardziej dostaną w dupę w
obecnym systemie. Świadomość tego jest na Zachodzie, ale bądźmy
szczerzy - cały czas jesteśmy te 20 lat do tyłu w naszej mentalności.
Aha,
jeszcze drobna uwaga - w Polsce mamy 9% podatek
liniowy (zainteresowanych odsyłam do Rocznika Statystycznego: dzielimy
wpływy z pod. dochodowego przez dochody). Na szczęście rżniemy
wszystkich 23% VAT i akcyzą i podatkami ZUSu, dzięki czemu jest za co
budować autostrady i szybkie koleje, podstawowy środek transportu biedoty,
płacącej sumaryczny podatek rzędu 30% dochodów, w przeciwieństwie do
bogatych, dla których ten wskaźnik wynosi ok.15%. I pogratulować pomysłu
18% VAT na żywność, dziabnie to większość społeczeństwa parę procent
dochodu, parę razy tyle co teraz wydaje na kulturę lub naukę.
Zaś mniemanie o zwiększeniu ilości umów o pracę też jest niesłuszne -
nie podatki odgrywają tu rolę, tylko elastyczność umowy i brak
kosztów ubezpieczeń dla pracodawcy są czynnikiem generujacym
"śmieciowki".
I nie zaczyna się zdania od więc. I bez tego
przedostatnie zdanie jest bez sensu. A ostatnie - lekarzu lecz się
sam.
austriak  - re: notenoid   |01.11.2011 16:00:37
Menadżer międzynarodowej firmy płaci taki sam podatek jak szewc? Ja bym raczej
powiedział, że przy podatku liniowym gdy ktoś zarobi 10 razy więcej, to zapłaci
10 razy większy podatek.

"odsysa wolne środki z rynków finansowych, które
je marnotrawią"

Mnie się wydaje, że to Pan(i) marnotrawi środki finansowe,
dlatego bym je Panu(i) odebrał. Mam lepszy pomysł co z nimi zrobić, z pewnością
wydam je lepiej.

"skorumpowaną liberalnie biurokrację"

Wiem co to
znaczy, kiedy ktoś jest skorumpowany. Ale "skorumpowany liberalnie"? To
jakiś koszmar słowny, tak samo jak "sprawiedliwość społeczna".
Czekam
jeszcze na "wolnorynkowe huragany" i "kapitalistyczne trzęsienia
ziemi". Zresztą liberalizm postuluje mniej biurokracji. Biurokracja jest
problemem wynikającym z podejścia etatystycznego i przejmowania przez państwo
funkcji redystrybucyjnej.

"w Polsce mamy 9% podatek
liniowy
(zainteresowanych odsyłam do Rocznika Statystycznego: dzielimy
wpływy z pod.
dochodowego przez dochody)"

Nawet jak będziemy mieli 17 stawek podatkowych,
a wpływy z podatku dochodowego podzielimy przez dochody, to też wyjdzie nam
jedna liczba. Czy jednak możemy stwierdzić, że mamy wtedy podatek
liniowy?

"nie podatki odgrywają tu rolę, tylko elastyczność umowy i
brak
kosztów ubezpieczeń dla pracodawcy są czynnikiem
generujacym
"śmieciowki"."

Czyli podatki też. Bo składki na ZUS to
nie żadne składki, tylko de facto podatki.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 26.10.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Powered By PageCache
Generated in 0.55506 Seconds

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273

Warning: fsockopen() [function.fsockopen]: unable to connect to :80 (php_network_getaddresses: getaddrinfo failed: Name or service not known) in /media/data/www/krytykapolityczna.pl/public_html/components/com_pagecache/pagecache.class.php on line 273