Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tryumf mieszczaństwa Drukuj
Cezary Michalski   
07.07.2010

Gdybym głosował na Komorowskiego z powodów, które wymieniła w swoim komentarzu (Okopy Świętej Trójcy) Kinga Dunin, nie potrafiłbym spojrzeć na swój obraz w lustrze, taką czułbym do siebie odrazę. Do siebie, ale także do ABR, AG, MŚ, AH (tej od „Gorączki”) i paru innych kobiet i mężczyzn, które/którzy też na Komorowskiego zagłosowały/li, a nawet namawiały/li do tego w rozmaitych wypowiedziach publicznych i listach otwartych, mimo że nie całkiem jest im z Komorowskim ideowo po drodze. 


Na szczęście jednak zarówno ja, jak i prawdopodobnie ładnych parę milionów innych osób zagłosowaliśmy na Komorowskiego nie dlatego, że gardzimy słuchaczami Radia Maryja, ale dlatego, że gardzimy metodami i kierunkami politycznego mobilizowania ich przez o. Rydzyka i Jarosława Kaczyńskiego, kiedy akurat pielęgnują oni swój skuteczny polityczny sojusz. Głosowałem na Komorowskiego także dlatego, że jego partia PO buduje Unię Europejską razem z chadekami, podobnie jak SLD buduje ją razem z europejską partią socjalistyczną, a nie, jak Jarosław Kaczyński i PiS - blokuje ją i rozwala razem z torysami, łączącymi dziś w sobie to, co w całej Europie najbardziej obleśne: snobizm i egoizm. W tym sensie w PiS-ie sporo jest torysów, i nic dziwnego, że zdołali załatwić Kaczyńskiemu spotkanie z Cameronem w samym apogeum kampanii wyborczej. Ale po co się wiecznie powtarzać, wymieniłem przecież podczas tej kampanii kilkanaście różnych powodów mojego głosowania raczej na kandydata PO niż na kandydata PiS. I tak się składa, że żaden z moich argumentów nie pokrywa się z motywacjami przypisywanymi elektoratowi Komorowskiego przez Kingę Dunin.

 

Tak czy inaczej, Niemcy wyeliminowały Argentynę (4-0, jakby ktoś zapomniał), a w Polsce wygrała partia mieszczańska. Wygrała ponad sześcioma procentami, ponad milionem głosów i to mimo smoleńskiej katastrofy wykorzystywanej w tej kampanii przez nieliberalną prawicę do tego samego, do czego w najgorszych swoich epokach Kościół wykorzystywał politycznie Apokalipsę św. Jana. Powiem więcej, wbrew rozważaniom większości naszych publicystów i politologów sądzę, że jeśli Jarosław Kaczyński nie wygrał w sytuacji stanu wyjątkowego po katastrofie smoleńskiej, jeśli nawet w takim momencie zabrakło mu do zwycięstwa ponad miliona głosów, to nie wygra już nigdy. Jeśli polskie mieszczaństwo nawet w takim momencie nie oddało władzy rozhisteryzowanym pogrobowcom sarmackiej szlachetczyzny i pańszczyzny zarazem (uff, mocne, ale jak Kinga Dunin PO, tak ja PiS-owi), to nie odda w tym kraju władzy już tak łatwo. Chyba że kalendarz Majów się sprawdzi i w 2012 roku, na niedokończonym Stadionie Narodowym wylądują czterej wiadomi jeźdźcy wsparci przez chłopców z „Gromu” podburzonych do buntu przez ich historycznego przywódcę generała Petelickiego. Ale wtedy to nawet Tomasz Terlikowski zostanie ministrem kultury, a wszelkie rachuby na modernizację Polski odejdą wraz z całym znanym mi światem.

 

Raczkujące i strasznie pokręcone jest to polskie mieszczaństwo, ale ja w nie inwestuję, pamiętając, że w innych miejscach naszego globu to jednak mieszczaństwo zbudowało państwo prawa, państwo świeckie, a czasami nawet państwo opiekuńcze i socjaldemokrację. Zbudowało tam, gdzie wcześniej zdobyło władzę. To mieszczaństwo najpierw przełożyło przemoc stanu natury na przemoc polityczną (dla przypomnienia, przemoc stanu natury polega na tym, że silniejsi biją słabszych, mężczyźni biją kobiety, dorośli biją dzieci, większość bije mniejszości… i tak dalej, aż do najbardziej precyzyjnego przykładu autorstwa Woody Allena: „Jako mały chłopiec, Leonard Zelig jest często prześladowany przez swych starszych kolegów, antysemitów. Jego rodzice, którzy obwiniają go za wszystko, biorą stronę antysemitów… ‘Sądzę że miałem dobre stosunki z rodzicami’ – wspomina Zelig - bili mnie bardzo rzadko. Myślę, że w całym moim dzieciństwie zbili mnie tylko raz. Zaczęli mnie bić 23 grudnia 1942 a skończyli późną wiosną 1944”). Później filozofowie mieszczaństwa zdołali nawet zauważyć, w jak podły sposób przemoc stanu natury potrafi się podszywać pod hipokryzję stanu politycznego. W konsekwencji, polityczne reprezentacje mieszczaństwa nauczyły się, gdzie niegdzie, korygować, obniżać i denaturalizować przemoc stanu politycznego.

 

Oczywiście od Tuska do Merkel jest okropnie daleko (tak samo zresztą daleko, jak od SLD-owskich prezydentów Krakowa czy Zielonej Góry do Browna, Zapatero czy Blaira). Dlatego chciałbym mojej politycznej reprezentacji, partii raczkującego i popieprzonego polskiego mieszczaństwa, parę rzeczy doradzić. Na przykład, zamiast jałowego i bezsilnego gardłowania paru zagończyków Platformy Obywatelskiej na złych proboszczów (bo w kampanii poparli Kaczyńskiego, nie Komorowskiego), połączonego z kompletną kapitulacją Platformy Obywatelskiej wobec roszczeń tych samych proboszczów w obszarze stanowienia prawa, doradzałbym szybkie uchwalenie parytetów, ustawy o in vitro i w ogóle – szybkie i sprawne stanowienie w miarę choćby świeckiego prawa (aż po zaryzykowanie w pewnym momencie związków partnerskich i delikatnego odblokowywania kwestii aborcyjnych, chyba że w tej sprawie PO postanowi poczekać na wzbogacenie się Polek i masową turystykę aborcyjną, co jest jednak rozwiązaniem bardziej zdziczałym). A to wszystko nawet za cenę wspólnego picia z proboszczami i biskupami, obdarzania ich grzecznymi uśmiechami, a nawet kolejnymi majątkami w gotówce i nieruchomościach. W kraju takim jak Polska, gdzie (będę to przypominał w nieskończoność, bo to zarazem śmieszne i pouczające) SLD-owscy i post-PZPR-owscy prezydenci miast kastrują posągi i łaszą się do kardynałów, zamiast jałowego antyklerykalizmu wolę faktyczną świeckość. A co do majątków w gotówce i nieruchomościach wywalczanych dla polskich biskupów przez prawników z doświadczeniem sięgającym ich pracy w IV Departamencie SB, to uważam, że nie ma rzeczy łatwiejszej niż wywłaszczenie z dóbr zdobytych z pogwałceniem prawa (oczywiście w odległej przyszłości, kiedy nawet Majchrowski ośmieli się sprzeciwić Dziwiszowi). Natomiast samo prawo pozostaje na dłużej i obowiązuje powszechnie. I właśnie na tym, czyli na stanowieniu w miarę choćby świeckiego prawa w warunkach względnego choćby społecznego pokoju, Platforma powinna się skupić, jeśli nie chce, żeby ładnych kilka procent jej wyborców znów pływało do Napieralskiego i z powrotem w rytmie rozmaitych kampanii wyborczych.  

 

Przyznam, że w czasach Wyszyńskiego czy Wojtyły (to już naprawdę najłagodniejsza z możliwych polemik z Tomaszem Piątkiem) wstyd by mi było proponować Platformie tak cyniczne deale z polskim episkopatem (wspólne picie wódki i przekazywanie Kościołowi kolejnych majątków w gotówce czy nieruchomościach w zamian za nieco cichsze i bardziej zrytualizowane protesty biskupów w procesie stanowienia w tym kraju świeckiego prawa i budowy świeckiego państwa). Ale w epoce abp. Leszka Sławoja-Głódzia, biskupa Libery, abp. Paetza… mam jakoś przeczucie, że będzie to zabieg ze strony Platformy skuteczny. Jak powiedział celnie Komorowski w kampanii: „jestem katolikiem, więc jestem za życiem, dlatego popieram In vitro”. Polityka nie musi być piękna, ani etyczna, ani nawet logiczna… wystarczy, że będzie skuteczna. A ja wierzę w skuteczność emancypującego się pod sztandarem PO polskiego mieszczaństwa. Ono - jak każde mieszczaństwo – nie chce nad sobą niczyjej władzy, nawet władzy biskupów. Nie chce też nad sobą władzy „inteligenckich autorytetów” czy „środowisk twórczych”, ale to już temat na zupełnie inną, równie krwawą opowieść. 

 

 

Felietony Cezarego Michalskiego publikujemy w poniedziałki i środy. 

 

Komentarze
Dodaj nowy
rebelle  - żałosne   |07.07.2010 09:41:25
Kiedy autor kłamie - teraz czy wtedy? http://www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski…

Dunin was przejrzała. Rozumie was lepiej, niż wy sami siebie
rozumiecie.
wejder1   |07.07.2010 09:51:47
A jaka jest sprzeczność między tymi artykułami?
malgo   |07.07.2010 09:50:55
skad te zludzenia, marzenia, ze PO stanie sie partia centrum i wezmie sie
skutecznie za wladze biskupow? propozycja pana redaktora jest bardzo trafna,
ale znamy PO i ich strach przed sutana. Wypowiedz pani Waltz-Gronkiewicz a propo
in vitro, czy parypetow, Gowin, ktory bedzie walczy jak rycerz w obronie swych
zasciankowych ideaow, czy hipokryta europosel Filp z konopii, ci i spora grupa z
PO nie pozwola na lewicowe pomysly naszego nowobogackiego mieszczenstwa ( a jaki
jest procent oswieconego tego mieszczanstwa, czy pseudo szlacheckiego?)
bedzie
po staremu, az przegraja wybory i moze wrescie stworzy sie prawdziwa partia
lewicowa ale nie
malgo   |07.07.2010 09:57:58
.. cos mi zjadlo i nie wydrukowalo do konca?

Bedzie po staremu, az do
przegranej PO, wowczas moze powstac partia lewicowa w PL, ale nie wzorujaca sie
na Blairze, czy Zapatero, bo to juz jest przeszlosc. Swiat idzie do przodu,
tworza sie juz nowe wizje, lansowane sa prekursorkie idea, ba sa one juz powoli
wdrazane, aplikowane.
achab   |07.07.2010 11:18:47
Drogi Panie Cezary,

Gdzie te czasy, kiedy w "pampers TV", niczym
Savonarola, strącał mnie Pan do piekła intelektualnej nicości (razem z niejakim
Gasperem) na kolaudacji mego filmu.
Serce i dusza mi rośnie czytając dzisiejsze
Pańskie felietony, albowiem nigdy nie mozna tracić wiary w człowieka. Rację więc
miała Agnieszka G. (Paryż), kiedy mi tłumaczyła onegdaj, że nie jest Pan taki
ostatni ch…. i ze jeszcze będzie z Pana pociecha.
kot   |07.07.2010 13:42:00
Z Cezarym Michalskim mam problem. Napisałem pod jego poprzednim felietonem, że
znowu ględzi. I… będę musiał Go przeprosić. Lub nie! Nie - jeśli wróci do
swojej felietonistyki fantastycznej, pisanej z pozycji, gniewnego, który ma
dość udawania i wyłamuje z tyranii środowiskowej.
Zrobił dużo dobrego dla
,,polskiej zbiorowej mądrości,, krytykując swoje, w końcu, środowisko od
środka. I zabrzmiało to mocno, boleśnie i przełamująco, inaczej niż wtedy
gdyby pochodziło z zewnątrz. To co zrobił -trudno przecenić. Wyrwał kawał mięsa
z cielska głupoty. Jego używane filozoficzne przeciwstawienie natury i kultury
było jest również dobre. Ciągłe mamy mało praktykującej filozofii w naszej
publicystyce.
-Używam pojęcia: ,,zbiorowa mądrość,,.
Mają coś takiego Anglicy,
Francuzi, Niemcy, Amerykanie. Pewnie także Polacy, ale w porównaniu z tamtymi,
na niskim poziomie. -Medialne, polityczne, reakcje, wokół tragedii
smoleńskiej w tamtych krajach byłyby zupełnie inne. Cyrk polityczny, który
został wokół niego zrobiony u nas- tam byłby nie do pomyślenia. Tamte
społeczeństwa były ćwiczone sto lat w racjonalizmie, który został zaledwie
uszczknięty przez postmodernizm. Ba! Taka tragedia nie mogłaby mieć miejsca w
żadnym z w/w krajów. Kaczyńskiemu zwidywało się, że zaszedł tak wysoko, że może
łamać nie tylko prawa ludzkie ale, że jest ponad prawami natury, a jego władza
sięga ponad i poza kompetencje. Kaczyński brat powiada,że się zmienił. Zmienił
jak? Nie na tyle aby mógł powiedzieć: ,,Polska jest najważniejsza,,. Wystarczy
tego żeby powiedzieć: Kaczyński jest najważniejszy! Jako obywatel, potrzebuję
aby urzędy premiera, prezydenta były sprawowane przez człowieka zdolnego do
ponoszenia odpowiedzialności, a nie warchoła ( to -Bronisława Łagowskiego nie
będące epitetem lecz nazwaniem). Tragedia smoleńska była przykładem skrajnej
nieodpowiedzialności ( porównał ją C.M. do decyzji rozpoczęcia powstania
warszawskiego). Kaczyński zmieni się wtedy gdy to przyzna. Rzecz w tym,że tego
nie zrobi. I ciemny lud (już połowa głosujących) będzie wpędzał w jeszcze
większą ciemnotę, podobnie jak wtedy gdy tworzył sytuacje korupcjogenne pod
hasłami walki z korupcją.

To dla ekspiacji! Nie- dala zdrowia społecznego,
które ciągle jest pogrążane w bredni.
wejder1   |07.07.2010 13:43:41
Chciałem tylko zauważyć, że jest to połowa połowy.
Józef K   |07.07.2010 13:45:17
Autor dixit:
"A to wszystko nawet za cenę wspólnego picia z proboszczami i
biskupami, obdarzania ich grzecznymi uśmiechami, a nawet kolejnymi majątkami w
gotówce i nieruchomościach".
Drogi Cesare, nie przejmuj się, mieszczaństwo
na początku XX wieku tak samo ‘nieświadomie’ inwestowało w Żydów. Na tym polega
właśnie ‘chytrość ducha’ mieszczaństwa. Nawet nieświadomie i ‘tracąc na tym’,
zyskuje. Duch dziejów jak wszystko w tym świecie, lubi powtórki i zawracanie. Co
później zrobiło, tym tytanom pracy? Wszystko im odebrało, wycięło ich w pień, a
później pozwoliło Amerykańskim intelektualistom zbudować im państwo daleko na
pustyni…
To samo będzie u nas, to na co beczysz jest jedynie symptomem tego,
że już niedługo przyjdą dobrzy prawnicy i im to odbiorą, albo ludzie im po
prostu odbiorą. Albo - to bliższe mojemu myśleniu - zamieni się to na spichrze
(jak w Skandynawii - kiedyś przeczytałem, że mają tam najładniejsze spichrze i
składy bananów), albo na świetlice, albo na domy dla matek samotnie wychowujące
dzieci…
kot   |07.07.2010 15:00:48
Cezaremu Michalskiemu żeby się nie dawał podpuszczać.
Jack Majchrowski w
najlepszym sensie jest z romansów C.M., który tego nie zauważa, z uwagi na
wściekle złą prasę durnych, manipulujących i manipulowanych dziennikarzy. Dla
których
najlepszy prezydent to Dudkiewicz. Których musiała dopiero ostudzić
nieco
powódź.
Cezary uwież na słowo, a jeżeli nie, to potrudź się i pozbieraj
fakty.
Jacek Majchrowski nie ulega Dziwiszowi, choćby Ci się tak wydawało.
kot   |07.07.2010 15:30:42
Różne rzeczy ludzie robią dwa razy w tygodniu. Ale dwa razy w tygodniu Piątek
dwa razy w tygodniu Michalski - to zły pomysł.
Około rok temu
wieszczyłem, że
witryna KP stanie się jedną z najważniejszych gazet w Polsce. (i tak się
zanosiło) dopóki taka myśl nie dotarła do głów.
Wtedy szaleli tu Piątek,
Michalski i komentatorzy- jako głos ludu, a spam był pod kontrolą.
Czytelnictwo
mierzone kliknięciami i znaczenie opiniotwórcze witryny szybciutko rosło, a
ataki młodzieżówek partyjnych aby przeszkadzać, szkodzić, spamować, nasiliły się
do granicy koniecznej regulacji.
Gazeta
to nie redakcja, działy wydziały,
kąciki mody itp.; redaktorzy i dyrektorzy i gmach na Czerskiej.
Gazeta codzienna
dla ciebie, to coś takiego co się chce codziennie otworzyć aby zobaczyć coś
interesującego, albo zapoznać się z opiniami i informacjami, do których ma się
zaufanie i szacunek; a inni politycy i gazeciarze nie mogą zjawiska
czytelniczego zignorować.
Do tego potrzeba tylko, i aż tylko odpowiednich ludzi
piszących i stworzenia im odpowiednich warunków.
Cezary Michalski był kiedyś
wice naczelnym ogólnopolskiego ,,Dziennika,, konkurującego z Wyborczą i co ?
Takich warunków nie miał?!. Przyszedł do Krytyki jako
współpracownik i to czego
tam nie mógł robić mimo eksponowanego stanowiska- to
tu mu umożliwiono.

Genialny Piatek i utalentowany Michalski pisali kiedy chcieli raz, lub trzy
razy w tygodniu. -Wtedy gdy mieli coś ciekawego do powiedzenia. Teraz mają pisać
na rozkaz: wtorki piątki- Padający ze zmęczenia Piątek, którego zawsze na to
stać, chociaż nie da się porównać z sytuacją gdy pisze z własnej potrzeby. I
Cezary Michalski, który nie mając nic do powiedzenia zaczyna chałturzyć jak w
prawdziwych gazetach i z tego wychodzi to co
wychodzi.
Ludzie (ładnie się do Was
zwracam) Gazeta internetowa, z której
moglibyście być dumni, a inni jej
słuchali, to dokładne przeciwstawienie- gazecie
prawdziwej, papierowej. A
działania upodabniające, to podobna śmierć czytelnicza, jaka je czeka z reki
autentycznie interakcyjnych gazet internetowych.
ŚwJarek   |11.07.2010 02:20:39
Pomijając już to czy Cezary jest farbowanym lisem, czy też przeżył prawdziwą
przemianę - napisał on jedną rzecz którą ciężko będzie obalić.
Jeśli ja ŚwJarek
przegrałem w takiej sytuacji gdzie zabito mi brata, prawie całą Polskę ogarnął
totalny amok, internet jak nigdy opowiedział się za mną,kandydat był wyjątkowo
słaby, publiczne TV i Radio niczym kamikadze walczyło o mnie, duża część xsięży
zaprzedała duszę diabłu bylem tylko wygrał………i przepierdoliłem.Ponad 2
miesiące świętości na nic.
Co musi się zdarzyć bym wygrał , szczególnie że za
chwilę kamikadze z publicznych mediów zostaną zdetonowani a i cały ta szopka po
smoleńska będzie się powoli kończyć a zostaną jedynie fanatycy z hasłami typu
POlityczny mord
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.94847 Seconds