Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Krzywonos realna i wyobrażona Drukuj
Cezary Michalski   
05.09.2010
Henryka Krzywonos pracuje dla Tuska, to już dziś oczywiste dla każdego sympatyka PiS-u. Podobnie jak dla każdego sympatyka PO. Wystarczy poczytać „Nasz Dziennik” i „Gazetę Wyborczą”, „Rzeczpospolitą” i „Wprost”, obejrzeć TVN i ariergardę pisowców w TVP S.A. Znaki się różnią, ale diagnoza jest identyczna. Henrykę Krzywonos pokochali piękni i dobrzy, podczas gdy znienawidzili ją brzydcy i źli. Zgoda, że sama Henryka Krzywonos jest w tym prostym pejzażu ładunkiem subwersji. Tramwajarką, która nie stała się nigdy klientką PiS-u i Radia Maryja ani fikcyjną pełnomocniczką ds. równouprawnienia w gabinecie Tuska. Ale jak się z tym ładunkiem przedrzeć przez posterunki kontrolne hegemonii obu naszych prawic?

Ja oczywiście nie mam z Henryką Krzywonos żadnego problemu, ale jako „konserwatywny modernizator” nie chcę przecież już nigdzie się z niczym przedzierać. Sam chciałbym się znaleźć na sympatycznym zdjęciu z promocji jej naprawdę ciekawej biografii, jakie zostało zrobione w siedzibie KP. Między Jolantą Kwaśniewską, Kazimierą Szczuką, Sławomirem Sierakowskim i samą panią Henryką… Oni wszyscy są piękni i dobrzy, a w dodatku – uwaga, zero ironii – w ten czy inny sposób przydatni polskiej modernizacji, w jej nieco mniej mechanicznej, bardziej emancypacyjnej odmianie. Ale ja przecież jawnie biorę stronę postępowego mieszczaństwa. Co jednak zrobić, kiedy chcielibyśmy okiwać Jarosława Kaczyńskiego na jego populistycznej i resentymentalnej części boiska? Obrona jest silna. Hiszpanie nie mieli lepszej podczas meczu z Niemcami. Albo używając innej metafory globalnej, obie polskie prawice usiłują umieścić Henrykę Krzywonos - mimo że jako żywo na to nie zasługuje - po stronie Blaira promującego swoją autobiografię, podczas gdy po stronie radykałów rzucających w niego butami ulokowali się Kaczyński, Ziemkiewicz, Mazurek, Wyszkowski… Ale to wciąż problem głównie dla polskiej lewicy. Jak okiwać skuteczny, bezalternatywny prawicowy populizm i udowodnić, że nawet w Polsce robotnik nie musi być prawicowy.

„Smoleńska prawica” też wścieka się nie bez powodu. Śp. Anna Walentynowicz była jej ikoną, bo swoją biografią zasłużyła sobie nawet na prawo do wariactwa. Kaczyński, Wyszkowski, Ziemkiewicz, Mazurek… wściekają się dzisiaj, bo wiedzą, że po śmierci Walentynowicz Henryka Krzywonos rzeczywiście pojawiła się trochę w jej zastępstwie. Jako kobieta, która zatrzymała mężczyzn wychodzących ze stoczni i uratowała strajk, Ten Strajk, który zmienił (na krótko) oblicze Tej Ziemi. Ale ona mogła się pojawić „w zastępstwie”, bo rzeczywiście była jedną z paru kobiet, które uratowały sierpniowy strajk. Obok Walentynowicz, Pienkowskiej… Antoni Dudek w rozmowie z Michałem Sutowskim przypomniał, że właśnie Henrykę Krzywonos na swojego delegata do MKS-u wybrali tramwajarze Wybrzeża. To naprawdę bez porównania lepsza przepustka do historii niż przemówienie Kaczyńskiego na zjeździe czy felieton Ziemkiewicza w „Rzepie”. Jednak Henryka Krzywonos nie wybrała „smoleńskiej prawicy”, więc „smoleńska prawica” się wścieka i tym razem ją chciałaby kimś „swoim” zastąpić. Ale nie ma kim. Jarosław Kaczyński próbował na zjeździe zastąpić swojego brata. Wyszło raczej średnio. Gdyby Ziemkiewicz czy Mazurek spróbowali zastąpić Krzywonos ludzie popękaliby ze śmiechu. A Ziemkiewicz i Mazurek, choć lubią wyśmiewać innych, sami boją się ośmieszenia. Zawodowa przypadłość felietonistów. Stąd ich złość na Henrykę Krzywonos. Autentyczna, bo kompletnie bezsilna.

Felietony Cezarego Michalskiego publikujemy w poniedziałki i w środy.
Komentarze
Dodaj nowy
uzid   |05.09.2010 21:36:56
jak na zlosc marek perepeczko juz nie zyje.
uzid   |05.09.2010 22:45:21
czy pan chce grac na boisku, na ktorym reguly wyznacza prawicowy sedzia? to
mozna bylo robic, za czasow kwacha, jak druzyna prawicowa sklocona i amatorska.
wtedy kwach wychodzi z przeslaniem, ze zrobi to samo tylko grzeczniej i
profesjonalniej. zwiazek zawodowy solidarnosc oraz radio maryja to nie wszyscy
"brzydcy". problem polega na tym, ze chce sie "odzyskiwac".
ekologicznie. a ekologizm ma to do siebie, ze czesto pokrywa sie z
konserwatyzmem. moze niech lewica zostanie lepiej lewica i wezmie sie za tych
niewidocznych. bo jak bedzie chciala w stoczni pograc, to chyba tylko stawiajac
na bohaterskich czolgistow stanu wojennego. a taki lepper sie filmowal sprytnie
na tle bazarkow. tylko czy krytyczniak wykrzesa w sobie odwage lenina i kupi
dzinsy na bazarze zamiast centrum handlowym?
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.85079 Seconds