> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Jakby państwo w Polsce istniało Drukuj
Cezary Michalski   
05.01.2012

Ewa Kopacz, zanim została awansowana na drugą osobę w państwie w miejsce Grzegorza Schetyny, pozostawiła za sobą ustawę o refundacji leków taką, jakby w Polsce istniał krajowy rejestr osób ubezpieczonych dostępny lekarzom i aptekarzom. Prezes NFZ-u Jacek Paszkiewicz broni tej ustawy jak małpa lub lew (zwierzęca metafora będzie mi w tym felietonie potrzebna nieco później, dlatego wprowadzam ją teraz) nie tylko przed obywatelami, ale także przed swoim formalnym zwierzchnikiem, nowym ministrem zdrowia Bartoszem Arłukowiczem. Broni jej tak skutecznie, że dopiero Donald Tusk – który rządzi osobiście, bo skonstruował rząd w ten sposób, aby osobiście rządzić – włącza się do rokowań w miejsce ministra „zderzaka” (cyt. za Donald Tusk) i nakazuje prezesowi NFZ przyznanie, że krajowy rejestr osób ubezpieczonych dostępny lekarzom i aptekarzom w Polsce nie istnieje, zatem zapisy w ustawie refundacyjnej dotyczące karania lekarzy i aptek za to, że nie chcą sprawdzać niedostępnych im informacji z nieistniejącego rejestru osób ubezpieczonych, nie mają sensu.


Prezes NFZ-u musi być przez jedyną osobę dysponującą w Polsce władzą przyciśnięty, ponieważ przestał reprezentować interesy państwa (czyli nie tylko rządu, lecz również obywateli) wobec biurokracji resortowej, ale już od dawna doszedł do słusznego wniosku, że lepiej reprezentować interesy biurokracji resortowej wobec państwa, bo państwa w Polsce nie ma, podczas gdy biurokracja resortowa jak najbardziej trwa (słowo „istnieje” byłoby tu zdecydowanie na wyrost).


Bartosz Arłukowicz w pół roku po uchwaleniu przez jego partię i jego rząd (PO to teraz jego partia, a rząd Donalda Tuska to teraz jego rząd) ustawy o refundacji leków obiecuje, że pracę nad stworzeniem krajowego systemu osób ubezpieczonych, którego istnienie uchwalona pół roku temu ustawa refundacyjna niejako zakłada, wkrótce się rozpoczną. Leszek Miller zaprasza na konsultacje w sprawie kryzysu związanego z ustawą refundacyjną Mariusza Łapińskiego, który kiedy był ministrem zdrowia zrobił wszystko, aby krajowego rejestru osób ubezpieczonych nie stworzyć, a jego nieśmiałe zaczątki istniejące w Polsce już ponad dekadę temu zlikwidować, bo były to zaczątki stworzone przez ludzi niezwiązanych z jego opcją (nie wiadomo nawet, czy choćby opcją partyjną, co oznaczałoby jakieś przynajmniej szczątki polityczności, czy też zaledwie opcją środowiskową lub wręcz biznesową).


Władza ustawodawcza i wykonawcza, a także opozycja („jagiellońska polityka wschodnia”, mocarstwowość ze szkoły Ligi Morskiej i Kolonialnej, „ten kraj jest nasz i wasz, nie damy bić się w twarz”, „wolni Polacy”…) zachowują się tak, jakby państwo polskie istniało. Państwo polskie trzeba jednak dopiero zbudować, a to co istnieje utrzymywać przy życiu, żeby móc uprawiać politykę. Istnienie państwa jest bowiem warunkiem uprawiania polityki. Jeśli politycy jakiegoś narodu nie mają państwa, powinni uprawiać politykę w jakimś innym. Tak jak polscy realiści w czasie zaborów próbowali uprawiać politykę w Moskwie, Berlinie i Wiedniu, oczywiście tylko wówczas, kiedy to było możliwe, a nie zawsze było. Teza, że dzisiejsi polscy realiści powinni uprawiać politykę w Brukseli, którą często sam tutaj powtarzam, jest możliwa do zrealizowania w pewnym tylko wymiarze, w takim mianowicie, w jakim istnieje państwo europejskie. Ponieważ jednak nie istnieje ono jeszcze w wielu istotnych wymiarach – nie ma np. europejskiej służby zdrowia, nie ma Europejskich Kolei Państwowych, które byłyby dostępne obywatelom Warszawy, Krakowa, Torunia, Siedlec, Nowego Sącza, Włocławka… – państwo polskie ciągle jest Polakom potrzebne jako warunek nie tylko uprawiania polityki, ale przede wszystkim jakiegoś ludzkiego życia w tym kraju.


Aktualnie w Polsce politykę próbuje się uprawiać tak, jakby państwo w Polsce istniało, jednak w istocie bez państwa. To tłumaczy, dlaczego polityka polska wygląda dziś tak, jak polityka w stadzie szympansów na wybiegu pierwszego lepszego ogrodu zoologicznego. One także nie mają państwa, a jednak uprawiają politykę z takim zacietrzewieniem, w tak asertywnym stylu, jakby państwo szympansie nie tylko istniało, ale było prawdziwym szympansim imperium (imperium regionalnym, gdyż tuż za kratą rozpycha się regionalne imperium makaków). Są w tym podobne do polskich polityków.

  

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |05.01.2012 13:22:26
A mi jest po prostu źle jak to wszytko obserwuję.
daras1983   |05.01.2012 13:26:48
W tej sprawie chodzi przecież o coś więcej. O złamanie grup zawodowych, które
jeśli są wystarczająco głośne to mogą zablokować wszystkie rozwiązania ich
dotyczące.
Aż się ciśnie prośba o takie postępowanie jak Margaret z górnikami i
Ronald z kontrolerami.
kot   |05.01.2012 13:32:32
"Jakby państwo w Polsce istniało"
Twórzmy idee, nie CO2   |05.01.2012 14:45:52
Powiedziałem ostatnio o Cezarym Michalskim jako polskim volterianiście i po tym
felietonie sądzę, że się nie pomyliłem. Nie tylko napisał dobry,
odzwierciedlający polską rzeczywistość, felieton, ale jeszcze metafora
szympansów na wybiegu w zoo, okazuje się bardzo trafną metaforą życia
politycznego w polskim zoo.
sugadaddy   |05.01.2012 15:47:39
Konia z rzędem temu, kto wskaże jedną ustawę, uchwaloną na czas, nie wymagającą
poprawek, spełniającą swoją rolę i pożyteczną z punktu widzenia obywatela i
państwa. A najważniejsze nie zapomnianą przez wszystkich, zaraz po jej wejściu w
życie.
daras1983   |05.01.2012 16:17:18
Dziękuję, za wywiad z Hausnerem w TP. Jak balsam:-)
ToMo  - Brak lidera - państwo w rozsypce   |05.01.2012 17:24:12
Cytat:
Fabryka małp, fabryka psów
Rezerwat dzikich stworzeń
Zajadłych tak, że
nawet Bóg
I Bóg im nie pomoże
-cyt. Lady Pank (tytuł angielski: "The Zoo that has no keeper")
Cytat:
Where am I now?
What is this crowd -
Of creatures all around me?
What can I
do inside the zoo
The zoo that has no keeper?

W państwie bez lidera każdy działa tylko na rzecz własnych interesów, np.
wysoki urzędnik na rzecz swojego resortu a nie obywateli, którym
powinien służyć. Innymi słowy: wild, wild East albo bardziej swojsko:
polskie piekiełko.
Jasiek  - Doktorkowiemkd   |05.01.2012 18:26:09
Szanowni Doktorkowie, Przede wszystkim, jako obywatele Państwa Polskie-go
podlegacie polskiemu prawu i Sądom powszechnym. Dopiero po-tem Wasze sprawy
korporacyjne i Wasze wewnętrzne sądy lekarskie mogą rozsądzać o waszym - z całym
szacunkiem -morale, Jeśli społeczeństwo i państwo nie godzi się na
pierwszeństwo Waszych interesów korporacyjnych przed obowiązującym prawem i
uprawnieniami chorego, OGLĄDAMY WASZE WYKRZYWIONE NIENAWIŚCIĄ TWARZE. Proszę
patrzeć ostrożnie w lustro przy goleniu, bo możecie dojrzeć przypadkiem twarz
p. Profesora Moriarty.
Józef Robotnik   |05.01.2012 20:04:24
Taki bałagan , a tworzą ten bałagan najlepsi specjaliści w sprawie ( takie jest
moje wyobrażenie o tworzeniu prawa ) , których wynajął Polski Rząd , to jak
będzie przy następnych ustawach do zapowiedzianych reform . Stach się bać , no
bo jaka może być przyszłość gdy walczą frakcje , partie , a potrzeba obywatela
zwanego prekariuszem nikogo już nie obchodzi .
Spokojny   |06.01.2012 01:55:00
Krajowy rejestr osób ubezpieczonych z czipami i czytnikami powstanie jak Unia da
na niego kasę i zostanie rozpisany przetarg który wygra Prokom.
chilum   |06.01.2012 16:46:19
Śląsk, tu jest i działa.Karta, czytnik, monitor, drukarka, reepta. Od 11 lat
Nisza ekologiczna, taka, dla przetrwalników endemicznych i Niemców:-P
5fggfgy  - ddr5g   |08.01.2012 19:08:40
Jedyna ważna myśl to : państwo polskie trzeba dopiero zbudować. Reszta to
bzdety.
kot   |10.01.2012 12:47:59
Czemu nie służy państwo.
-"Fałszywa świadomość"
http://kot-blogkota.blogspot.com
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.92267 Seconds