> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Elegia na odejście Wildsteina, Gargas i Karnowskiego Drukuj
Cezary Michalski   
31.10.2010

Zbigniew Herbert napisał elegię na odejście pióra atramentu lampy, ja piszę elegię na odejście Wildsteina Gargas Karnowskiego. Opłakiwałbym ich tak, jak Herbert opłakiwał swoje ukochane przedmioty, gdybym znał ich wyłącznie z czasów, kiedy krytykowali władzę, a nie oglądał ich nigdy w czasach, kiedy władzę sprawowali sami.

 

Konserwatywna mądrość Sławoja Žižka – jedyna, jaką z jego pism wybieram - głosi: człowieka poznasz po sposobie, w jaki sprawuje władzę, a nie po sposobie, w jaki władzę krytykuje, kiedy sam jej nie ma. Dlatego ciekawsi do obserwacji wydają się Žižkowi Lenin, Stalin, a nawet Hitler i Himmler niż krytyczni wrażliwcy, dla których jedyna władza jaką, znają i sprawowali to „władza nad dyskursem”.

 

Wildstein krytykował władzę, kiedy sam jej nie miał, a czynił to, muszę przyznać, z ogromnym urokiem. Kiedy jednak sam władzę dostał, na przykład na Woronicza, sprawował ją bez uroku i bez talentu, był autorytarny, nietolerancyjny w stosunku do wszystkiego, co kojarzyło mu się z lewicą, „ekoterroryzmem”, a ostatnio nawet liberalizmem, co wydaje się szczególnie dziwne, jeśli pamiętamy, że sam kiedyś był liberałem i innym brak liberalizmu zarzucał. W dodatku, kiedy Wildstein władzę posiadał, jego własne „cojones” samca alfa nader często myliły mu się ze świętą sprawą powszechną.

 

Anita Gargas, kiedy żyła w niszy „Gazety Polskiej”, szczególnie pod redakcją Piotra Wierzbickiego, który swoich dziennikarzy przed upadkiem chronił, pięknie piętnowała przykłady zależności dziennikarzy od służb. Kiedy jednak władzę uzyskała sama, na przykład w Jedynce, stała się jeszcze jedną reprezentantką długiej w Polsce i bogatej tradycji dziennikarskich sympatyków służb. Jej poprzednicy - kapitanowie Klossowie, porucznikowie Borewiczowie, Tolkowie Bananowie polskiego dziennikarstwa - sympatyzowali ze służbami Kiszczaka czy Dukaczewskiego. Ona sympatyzowała ze służbami Macierewicza. Widziałem, jak w jej programie rozjeżdżano Grajewskiego, Passenta, każdego, kto się stawiał, więc jego teczki rzucano na rynek… Pamiętam, jak w jej programie tryumfował gość specjalny Antoni Macierewicz, wówczas nie ścigany opozycjonista, ale urzędujący wiceminister obrony odpowiedzialny za likwidację jednych służb i tworzenie nowych. Bezlitosna dla wrogów, spolegliwa wobec przyjaciół, „Misja specjalna” Anity Gargas naprawdę odtworzyła najtwardsze standardy telewizyjnych programów z pierwszych miesięcy stanu wojennego, choćby takiego, co pozostał mi szczególnie w pamięci: „O człowieku, który podniósł kamień”.

 

Jacka Karnowskiego nawet Piotr Zaremba broni dialektycznie, pisząc w „Rzeczpospolitej”: „Kiedyś oburzał mnie choćby pozór związku telewizji publicznej z polityką. Niezależnie od tego, która opcja wygrywała. Dziś ważniejsze wydaje mi się ogólne, coraz bardziej jednolite oblicze medialnego rynku”. Wniosek z tego Zaremba wyciąga zaś taki, że Jacek Karnowski „był jednym z najlepszych szefów Wiadomości” nie pomimo swojej partyjnej stronniczości, ale właśnie z jej powodu, bo była to stronniczość o zwrocie przeciwnym do stronniczości dziennikarzy „mediów prywatnych”. Trudno się z tym zgodzić. Najlepszą przeciwwagą dla stronniczości jednych dziennikarzy jest bezstronność innych. Tymczasem po Smoleńsku wiele programów informacyjnych w mediach publicznych już zupełnie przestało informować, a zaczęło prowadzić kampanię wyborczą Jarosława Kaczyńskiego z użyciem wszystkich możliwych metod, nawet tych najgorszych, przenosząc na przykład z niszy do centrum najbardziej obłąkane spiskowe teorie. Pobito wtedy rekordy, które wcześniej wydawały się nie do pobicia: np. sympatii Aleksandry Jakubowskiej dla jednej ze stron pierwszej wojny na górze. A już telewizja Roberta Kwiatkowskiego na tle telewizji posmoleńskiej po prostu subtelnie wyważała racje. Trudno o tym zapomnieć, nawet dzisiaj, kiedy w mediach publicznych trwa czystka antypisowska. Od paru dni przyspieszona, żeby PiS-owi zdążyć wyrwać język przed decydującą fazą kampanii samorządowej.

 

I znowu bardzo przydaje się wszystkim Palikot. Tym razem nie jego „małpki”, nie jego  akceptowana kiedyś przez Platformę brutalność, ale dzisiejsze dość podłe wyegzorcyzmowanie go przez przyjaciół z Platformy. Ten akurat argument wszyscy platformersi, szczególnie ci bardziej konserwatywni i umiarkowani, znają nawet bez zwyczajowego smsa z piarowej centrali: „co prawda za naszą wiedzą i zgodą czyści się w mediach publicznych pisowców, z nie mniejszą werwą niż ta, z jaką oni czyścili swoich poprzedników, ale za to pozbyliśmy się brutalnego Palikota”, „co prawda nasi ludzie uczynili z komisji hazardowej groteskę, nadużywając bez opamiętania koalicyjnej maszynki do głosowania, ale za to pozbyliśmy się brutalnego Palikota”, „co prawda na funkcję Prezydenta RP kazaliśmy naszym sympatykom wybrać Bronisława Komorowskiego, wiedząc, że nie nadaje się na Prezydenta, lecz świetnie przyda się do wygaszania prezydentury (ja zresztą akurat z tego powodu na Komorowskiego głosowałem, bo uważam, że powinniśmy mieć system kanclerski, a nie idiotyczne sarmackie rozproszenie władzy wykonawczej, przyp. CM), ale za to pozbyliśmy się brutalnego Palikota”, „co prawda bierzemy spółki skarbu państwa, służby i urzędy z takim samym, a może nawet większym rozmachem, niż przed nami brała je władza SLD czy PiS-u, ale za to pozbyliśmy się brutalnego Palikota”… Zastosowanie Palikota jako kozła ofiarnego jest dziś wręcz wszechstronne, wiedzą o tym Jarosław Gowin, Stefan Niesiołowski, Rafał Grupiński, Grzegorz Schetyna i sam Donald Tusk.

 

Ale w końcu mnie samego znudziło to szlachetne i żarliwe krytykowanie władzy. W dodatku w tekście pisanym dla lewicowego portalu KP, który władzy żadnej w Polsce nie ma. W Polsce bowiem - kraju z natury zachowawczym - można posiadać władzę tylko będąc konserwatystą lub przynajmniej konserwatystę udając. Nawet Kwaśniewski i Miller potwierdzają regułę, lewicowi bywali tylko w opozycji, u władzy - raczej rozsądnie konserwatywni. Ja nie jestem wyjątkiem, władzę miałem wówczas, kiedy moje poglądy były bardziej konserwatywne (nawet jeśli jak zwykle w nieco dziwacznej wersji, zbyt dziwacznej jak dla Piotra Zaremby). Wtedy puszczałem na antenę „WC Kwadrans” Cejrowskiego, wtedy byłem wicenaczelnym „Dziennika”… Kiedy sam sprawowałem władzę, wówczas byłem prawdziwy, teraz jestem oszustem, kiedy z taką żarliwością, jakbym był samą Simone Weil, krytykuję władzę na niewinnym - bo władzy pozbawionym - lewicowym portalu. Pamiętajcie mnie z tamtych czasów i z władzy mnie rozliczajcie, a teraz co najwyżej bawcie się lekturą tych felietonów, bo gwoli zabawy tylko są pisane. Także Wildsteina, Gargas, Karnowskiego zapamiętajcie takimi, jakimi byli wówczas, kiedy przez chwilę, na jakimś obszarze, sprawowali władzę. A nie takimi, jakimi znów się staną, kiedy będą już wyłącznie, szlachetnie i żarliwie, władzę krytykować.

 


Felietony Cezarego Michalskiego publikujemy w poniedziałki i w środy. 

 

Komentarze
Dodaj nowy
Ola  - Kataryna   |01.11.2010 00:14:12
Do dzis nie potrafie zrozumiec motywow akcji z Kataryna
paproszek   |01.11.2010 00:15:32
Wie Pan, był Pan wtedy żałosnym masochistą, niestety. Teraz przechodzi Pan
sadystyczny okres, wildsteinowski retorycznie, taki z "cojones", jak Pan
łaskaw pisać, ot taka dialektyka. Ale te Pańskie płacze nad sobą, nad tym jak
nikt Pana nie chce, jaki Pan samotny wśród lewic i prawic, to naprawdę, gorsze
niż Wildstein. Sorry. Ja chyba wolę odwrotnie.
Ola  - Kataryna   |01.11.2010 00:15:54
Sprawa z Kataryna - duzy minus
blaise   |01.11.2010 01:28:47
Cejrowski to jednak świetny wybór był. Ludzie to kupili. I nadal kupują. Nie
znam dokładnie historii tvp i nie jestem pewien czy to Ty odpowiadasz za
wypromowanie i sukces Cejrowskiego, czy tylko sobie przypisujesz tę zasługę.
Nie
maiałeś dla nas litości, ani grama. Pokolenia będą pamiętać.
I po co, na co to
było? Najpierw puszczać oszołomów na antenie, by parę lat później ich zwalczać?
Błędne koło.
wilku  - dajcie spokoj Michalskiemu   |01.11.2010 04:07:17
Stawiam wodke temu, kto podesle artykul Wildsteina albo ktoregokolwiek z
prawicowych publicystow, z tak uczciwym (auto)podsumowaniem. Poza wszystkim,
Michalski naprawde dobrze pisze i ciekawie mysli i to go broni nie tylko przed
krytykami, ale nawet przed nim samym. KP pokazala nie tylko charakter ale i
wielki spryt, biorac Michalskiego. Ma najlepszy bat na prawice, jaki sobie mogla
wymarzyc i doskonalego felietoniste. A wszyscy wieszczyli jej klopoty…
achab   |01.11.2010 10:40:54
Ależ jestescie małostkowi. Powiadam wam, że wiecej radości z nawrócnego
grzesznika niz ze 100 sprawiedliwych.
Roger  - Elegia na odejście   |01.11.2010 14:00:23
Jedno pytanie: co będzie gdy pan Cezary Michalski znowu zdobędzie udział we
władzy?
Może to temat na kolejny felieton?
tanecznica   |01.11.2010 16:44:09
Ja takze nie rozumie akcji z Kataryna.
Moze pominelam czas pisanych felietonow
poruszajacych ta sprawe. O ile takie istnialy! Istnialy ? Co do Wildsteina! Tu
moznaby spytac czy dziennikarz ma zakaz pytac wedle swojego rozumowania
otaczajacego go swiata. Mysle ze Panu jest latwiej ukryc swoje poglady za
sporadyczna publicystyka.Cytowani przez Pana dziennikarze, czesto stali przed
kamerami i za mikrofonami. Latwiej ich rozgryzc i krytykowac( zakladam ze kazdy
czlowiek ma "JAKIES" swoje poglady).Pan bardzo czesto "rzuca"
nazwiskami "prawicowych" dziennikarzy. Ostatnio zarzucil im Pan, ze nie
pisza o waznych sprawach ( przyznaje racje ). Tu takze wkolko ten sam temat, te
same nazwiska. No ! zabraklo nazwiska Ziemkiewicza ku mojejmu zdziwieniu.
Chcialabym widziec kiedys Pana zadajacego pytania:)
Bardzo lubie Pana
publicystyke, bo nadal cenie i szukam tego co mnie ujelo dawno temu…co
oczywiscie odnajduje.Pozdrawiam
tanecznica   |01.11.2010 16:59:24
no tak Ziemkiewicza niebylo w pozegnalnym programie Wildsteina;
merton2   |01.11.2010 17:04:55
P. Czarku lepiej pozno, niz wcale.
Marcell   |01.11.2010 18:56:01
wilku, a no pewnie, że nie znajdziesz czegoś takiego u Wildsteina, bo u niego
nie za mało autoironii. Za dużo nadęcia.

Co do sprawowadania władzy przez
Wildsteina, to można by też wspomnieć o jego władzy w Radiu Kraków. Słyszałem,
że nie był to szczęśliwy okres dla tego radia, raczej era konfliktów. Wildstein
nie ma talentu do prowadzenia instytucji. Nie można wejść do firmy i walczyć
otwarcie ze wszystkimi. To głupota, nawet jeśli założyć czysto hipotetycznie, że
ci wszyscy to banda miernot i idiotów.
Czytałem felietony CM w Dzienniku,
czytam tutaj od roku chyba. Faktycznie, nie rozumiałem tylko akcji z kataryną,
jako frontu walki z anonimowym chamstwem internetowym. Kataryna nie była ani
chamska, ani też tego warta, żeby takie boje o nia toczyć.

Ale zasadniczo
dystans do obu stron sceny politycznej, to jest to co mi się zawsze podobało w
tych analizach Cezerowych. To dobrze robi na rozgrzaną głowę. Nie rozumiem
wręcz, jak można inaczej na tę nędzę pseudopolityczną patrzeć niż z krytycznego
dystansu.
back door man   |01.11.2010 20:31:53
Słowa Michalskiego o wcześniejszym posiadaniu władze są tylko pozorem maskującym
fakt, że Cezary M. władzę posiada obecnie. Władzę tą posiadł dzięki
"zdradzie" jaką było wejście w alians z KP.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 31.10.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 11.95491 Seconds