> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Dzień gniewu prawdziwy czy tylko udawany? Drukuj
Cezary Michalski   
07.02.2011

Najpierw pokołyszmy się przez chwilę na falach ostatnich sondaży. Wynika z nich, że posłów Prawa i Sprawiedliwości będzie w kolejnym parlamencie więcej niż w tym, a może nawet Jarosław Kaczyński znów odzyska władzę lub choćby udziały. Ciekawe, czy wtedy będzie robił to, co obiecywał w kampanii Joanny Kluzik-Rostkowskiej, czy to, co po przegraniu wyborów obiecywał na łamach „Gazety Polskiej” Tomasza Sakiewicza. Sam nie wiem, co mnie bardziej dobija: czy to, że człowiek, na którego kiedyś głosowałem jest szczerym faszystą (powtarzam moje osobiste kryteria: nie, nie marsze z pochodniami, bo to dzisiaj potrafią pierwsi lepsi kibole, ale instrumentalny populizm, instrumentalny nacjonalizm, instrumentalna religia, instrumentalna nostalgia za starymi dobrymi czasami i najbardziej chyba skuteczne ze wszystkiego instrumentalizowanie zranionej peryferyjnej godności), czy to, że tylko faszystę udaje, ale i na udawanym faszyzmie może w dzisiejszej Polsce spokojnie zebrać tyle samo głosów, ile w późnym Weimarze NSDAP zbierało na faszyzmie prawdziwym. To mówi nam wiele nie tylko o Kaczyńskim, ale także o błędach tych, którzy dzisiejszą Polskę długo budowali. Może błędach koniecznych, nie wiem, nic już nie wiem, kiedyś wszystko wiedziałem, wtedy nadawałem się na wyborcę PiS-u albo na publicystę nowego tygodnika opinii, jaki  właśnie wydają „eksterminowani” z „Rzepy” (błogosławieństwo na drogę, albo klątwa, whatever, tylko czemu Lisicki nazywa swój nowy organ „jedynym konserwatywno-liberalnym głosem w debacie publicznej”, zawsze ta eksterminacja w podtekście, groteskowa sugestia w kraju, w którym prawie wszyscy stali się po drodze konserwatywno-liberalni).

„Ossich należy usypiać, a nie obrażać. Wtedy wymrą, a nie zostaną eksterminowani. Modernizacja przez sen. Czy jest możliwa modernizacja przez sen?”.

W ten sposób muszą sobie rozmawiać panowie świata. W tej jednak rzeczywistości dzień gniewu rozchwiewa partię rządzącą.

Przestaję się dziwić, że na peryferiach dziennikarze nie obsłużeni wystarczająco przez reżim, nie zaproszeni do telewizji publicznej albo do KRRiTV, politycy aktualnie w opozycji, biznesowe lobby nie mające w tym rozdaniu dostępu do ministerstwa, które je interesują, Solorz, któremu zabiera się składki na OFE… - traktują słabą władzę jak rekiny krwawiącego nurka. Władza na peryferiach, a może w ogóle władza w dzisiejszej medialnej demokracji, zawsze krwawi. Do czego zatem podłączyć projekt (emancypacji, modernizacji, sekularyzacji, amen)? Kiedyś do absoutyzmu, od Józefa II, Napoleona, Aleksandra I, Bismarcka, Mikołaja II, skończywszy na Ataturku. A dzisiaj? Do społeczeństwa obywatelskiego, odpowiedzą niektórzy, a jeśli społeczeństwo obywatelskie przestaje być Fundacją Batorego i zaczyna być… np. Fundacją Świętego Mikołaja?

Many thousands, all so, so angry… jak mówi pewien uczestnik wiecu na Placu Wyzwolenia przez komórkę do dziennikarza France24 w studio. Potem posłuchałem sobie Žižka, który tym razem dla globalnej widowni telewizji Al-Dżazira udawał oświeceniowego optymistę. Ubrany w czarnego t-shirta z jakąś nadrukowaną budowlą, na pewno znaczącą, ale ja nie rozpoznałem, z gustownie nieuczesaną fryzurą i nieodświeżoną brodą opowiadał o dowodzie na abslotutny uniwersalizm ludu, jakim są manifestacje prodemokratyczne w każdym miejscu świata wyglądające z grubsza tak samo. „Kłam zadany rozmaitym liberalnym multi-kulti” pointuje  Žižek, a jego rozmówcą jest Tarik Ramadan - łączenie Al-Dżaziry z Oxfordem. Też nie mówiący całej prawdy swojemu ludowi, ale to i tak jakiś odpoczynek po Jacku Pałasińskim i jego zbyt już poczciwych konserwatywno-liberalnych (o, jest w tym kraju jeszcze jakiś drugi konserwatywno-liberalny głos poza głosem Pawła Lisickiego) mądrościach. Potem zobaczyłem speca od wojskowości na BBC, twardego faceta w stylu Dziewulskiego, którego interesują militarne gadżety, a nie jakieś tam pieprzenie o demokracji i władzy na peryferiach. Wśród starszych pojazdów opancerzonych armii egipskiej wypatrywał krążących po Kairze Abramsów i nakręcał się na temat ich parametrów technicznych - zasięg, dokładność strzału, grubość pancerza, kaliber działa, a przede wszystkim elektronika, jaką je nafaszerowano. Ciekawe czy do „intymidacji” ludowych rozruchów za kilka lat zaczną być używane niewidzialne bombowce klasy Stealth (jeśli Ameryka, Chiny i Rosja zaczną je już wtedy dostarczać swoim zaprzyjaźnionym trzecioświatowym zamordystom)? I czy będą skutecznie odstraszać, jeśli ich nie widać?

Mój dzień gniewu upływał na konstatacji, że nie wyprodukowałem na czas tekstu, nie mówiąc już o przeczytaniu czegokolwiek. Zatem ostatni obraz pocieszenia: brodaty islamista w tradycyjnej galabiji z napisem „Game Over” na kawałku tektury, po angielsku i po arabsku, jakby przed chwilą wstał od komputera, na którym przez parę godzin grał w Call of Duty po stronie Amerykanów. Co zresztą akurat mogło być prawdą.

Felietony Cezarego Michalskiego publikujemy w poniedziałki i w czwartki.

  

  

Komentarze
Dodaj nowy
MaybeLogic  - Manifest z Gazy   |07.02.2011 10:00:08
Tekst z grudnia zeszłego roku. Opublikowany na Facebooku. Bardzo znany w świecie
arabskim. Moim zdaniem więcej mówi o sytuacji w krajach Bliskiego Wschodu niż te
obrazki przytoczone przez Pana, Panie Cezary.

Cytat
[i]
Fuck Hamas. Fuck
Israel. Fuck Fatah. Fuck UN. Fuck UNWRA. Fuck USA!

We, the youth in Gaza, are
so fed up with Israel, Hamas, the occupation, the violations of human rights and
the indifference of the international community! We want to scream and break
this wall of silence, injustice and indifference like the Israeli F16
kot   |07.02.2011 14:49:49
Bingo!!
A definicje faszyzmu Michalskiego warto zapamiętać.
kot   |07.02.2011 14:56:44
Szacun za uwolnienie się od starych zauroczeń. Niewielu tego dokonało.
Tolek  - Grazie, don Michalski   |08.02.2011 23:46:07
Najlepszy pisarz polityczny w Polsce! Ave Caesar! All hail the new king! Książkę
jakąś proszę zaczać pisać. Niskie jak zawsze ukłony!
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 07.02.2011 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70108 Seconds