> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Antyfaszyzm globalizacji Drukuj
Cezary Michalski   
09.01.2012

Rating śmieciowy Węgier obala Orbana (osłabia jego pozycję z dnia na dzień, wprost na naszych oczach, pomimo wciąż znaczącego poparcia dla niego ze strony węgierskiego ludu) tak samo skutecznie, jak podwyższona rentowność obligacji włoskich obaliła Berlusconiego (pomimo wciąż znaczącego poparcia dla niego… itp., itd.). Obu powalił skutecznie na glebę antyfaszyzm kapitalistycznej globalizacji, podczas gdy żaden humanistyczny antyfaszyzm obu się nie imał. Pokładajmy zatem nadzieję w „racjonalności rynku”, ona nas wyzwoli. Od wszystkiego, także od prawicowego populizmu. Populizm jest fałszywą odpowiedzią na prawdziwe wyzwanie rynkowej globalizacji. Trudno się zatem dziwić, że fałszywa odpowiedź z prawdziwym wyzwaniem rady sobie nie daje.


Mógłbym znów szydzić sobie z chłopców z „Rzepy” i „Uważam Rze”, a także z młodych neokonserwatywnych i neoliberalnych wilków polskiej prawicy politycznej, że modlą się i do Orbana, i do rynku, a tu na ich oczach rynek Orbana zjada jak rekin  niejednoznacznego, ale jednak człowieka. Jak tym razem poradzą sobie z tak ewidentną sprzecznością (z kolejną „kulturową sprzecznością kapitalizmu”?, to takie sprzeczności w ogóle istnieją, a nie są tylko wymysłem „lewaków”?). Tak, oczywiście wiem, jak sobie poradzą, czytuję przecież ich gazetowych i internetowych klasyków.

  

Nawet Rynek może być niedobry i całą swą „racjonalność” może On utracić (jak sól swój smak itd.), jeśli staje się perwersyjnym narzędziem w rękach postępowców, lewaków i relatywistów. Gdybyśmy bowiem grali na Forexie albo na rynku surowców, albo na rynku instrumentów pochodnych z modlitwą na ustach, owinięci w narodowy sztandar, z orłem białym (którego dymać nie damy) przy boku, to wówczas globalny rynek nie wymagałby żadnej politycznej („lewackiej”?) kontroli, regulacji, przeciwwagi. Wówczas globalny rynek byłby znowu, jak za dawnych dobrych czasów (czyli kiedy właściwie, za czasów opisanych w powieściach Dickensa i Balzaca może?) naturalnym przyjacielem człowieka i Boga. Wówczas nawet globalny rynek finansowych transakcji pielęgnowałby wszystkie, najbardziej nawet zmyślone, „tradycyjne wartości”.


Mógłbym zatem znów szydzić, ale mi szyderstwo więdnie na ustach, bo znów wraca świadomość, że „racjonalność rynkowa” wszelkiego człowieka ma w dupie, i prawicowego, i lewicowego, i faszystę, i antyfaszystę. Rynek, który obalił Berlusconiego i obala Orbana, otwarcie daje do zrozumienia, że chce obalić także strefę Euro, Unię Europejską, wszystko, co generuje polityczny impuls „racjonalność rynkową” równoważący, ograniczający, regulujący, uczłowieczający. Globalny rynek zachowuje się jak każda, najbardziej złośliwa (one nie są złośliwe, one są „racjonalne” pozaludzką racjonalnością natury) bakteria czy wirus. W swojej naturalnej ekspansji próbuje uśmiercić organizm żywiciela, próbuje ostatecznie uśmiercić człowieka (element ludzki generuje koszty, gdyby człowieka z obszaru operacji finansowych usunąć w ogóle, koszty transakcyjne spadłyby do zera – tu „rynkowa racjonalność” nie wykazuje się większą humanistyczną wrażliwością niż program „agent Smith”, który w pierwszym Matriksie z nieukrywanym wstrętem obwąchuje pot na ciele Morfeusza i prezentuje swój pogardliwy stosunek do całego naszego gatunku).


Cameron (ostatni ulubieniec naszych prawicowców, bo oni kochają siłę i cyniczne przetrwanie, a Cameron na politycznej kroplówce londyńskiego City prawdopodobnie przeżyje Orbana, choćby o pięć minut, więc przez te pięć minut wielbiony będzie przez polską prawicę jako nowy Bóg) zupełnie już jawnie wybrał stronę nieczłowieka, powtarza, że zawetuje każdą próbę wprowadzenia w Unii Europejskiej podatku od transakcji finansowych, najbardziej spekulacyjnych, najbardziej toksycznych, także dla samego kapitalizmu, bo niszczących zaufanie, które – ponoć, tak przynajmniej twierdzili ojcowie założyciele kapitalistycznej teorii od Locke’a po Smitha (tym razem nie agenta, ale Adama) – miało być jednym z fundamentów kupieckiej wymiany.


Co jednak jeśli kapitalizm kasynowy wygra ostatecznie z każdą inną formą ustrojową i z każdą inną formą kapitalizmu, jeśli do końca wydrąży „gospodarkę realną”, a w Wielkiej Brytanii londyńskie City będzie generować już nie 10 proc. jak dzisiaj, ale powiedzmy 40 proc. PKB – „ta obrzydliwa” (cyt. za agent Smith) gospodarka realna i „to obrzydliwe” (tamże) realne społeczeństwo generują monstrualne koszty, więc zyski z nich mniejsze, niż z pokręcenia się przez chwilę na umierającym forincie. Wówczas wkroczymy w nowy, jeszcze wspanialszy świat „rynkowej racjonalności” oczyszczonej już kompletnie z resztek humanistycznej rdzy. Już w ten świat wkraczamy. Witajcie!


Komentarze
Dodaj nowy
daras1983   |09.01.2012 10:59:27
Nowy adres
http://www.blogleminga.e-blogi.pl/
nachalna pudernica   |09.01.2012 12:16:28
Ale suterena ta sama
zioloski   |09.01.2012 12:39:38
Całkowity obrót rynku pozagiełdowych instrumentów pochodnych wyniósł 684
biliony dolarów ( czerwiec 2008). To przekracza dziesięć rocznych PKB na
świecie! To jest szantaż ?
kOt   |09.01.2012 13:56:15
Nigdy nie mogłem zrozumieć dlaczego taka prosta w końcu abstrakcja- jak ta:
"Złudzeniem jest oczekiwanie, że system realizujący cel który go tworzy,
będzie realizował inny cel niż własny,nawet jeśli do pewnego stopnia może
pozostawać skorelowany z innym celem" -nie zaistniała w przestrzeni
publicznej jako decydujące kryterium (odniesienie).
Michalski właśnie
przeprowadził odpowiedni dowód.
Thermidor   |09.01.2012 14:48:52
Jakie "Witajcie"?? Bez paniki. Obama, Merkel, Sarkozy są przed
wyborami.Trza chwilę poczekać.
Spiskowo-histeryczny hiperbolizm felietonu
zniesmacza mnie , bo od Michalskiego wymaga się więcej jednakowóż, niż skadinąd
może i zbożne bicie w pokrywkę na trwogę.
ToMo  - Ciąg dalszy opisu konfliktu   |09.01.2012 17:50:52
… pomiędzy zwierzęcym merkantylizmem ("kasynowym") a
"uczłowieczonym" etatyzmem
Tomek Sawyer   |09.01.2012 19:29:51
Jedni piorą biliony na rynkach instrumentów pochodnych, inni piorą myśli na
forach instrumentów werbalnych. Ot, samcze formy walki o dominację nad samcami
beta. I o co to larum właściwie?
A może pamiętacie kto na   |09.01.2012 22:41:45
początku w czasie Wielkiego Kryzysu wymyślił to,że można więcej wydawać
pieniędzy niż się ich ma w rzeczywistości.Czy to nie była przypadkiem wasza
wrażliwa społecznie strona.Czy banki doszłyby do takiej potęgi gdyby istniał
pieniądz oparty na złocie.
lewomyślnie   |10.01.2012 13:12:58
Odpowiedź może być zaskakująco prosta-model chiński. Coraz więcej poważnych
ludzi (na razie cichutko) przedstawia tezę o nieprzystawalności globalnego
kapitalizmu i demokracji liberalnej. Albo w jedną stronę-globalna kontrolna,
"globalne państwo" albo globalne docieranie demokracji do coraz bardziej
fasadowo-rytualnych form. Jak dla mnie wygląda na to, że raczej to drugie.
eurypides77   |10.01.2012 15:35:34
"@A może pamiętacie kto"

Pieniądz oparty na złocie?? Proponuję
poczytać o historii kryzysów w czasach kiedy pieniądz był oparty na złocie -
pomijając zupełną arbitralność takiego standardu, kryzysy te były znacznie
bardziej drapieżne i druzgocące, bo uniemożliwiały prowadzenie jakiejkolwiek
polityki monetarnej. Idioci spod znaku "standardu złota" ostatnio się
mnożą na potęgę - to chyba znak końca czasów (a przynajmniej nowego
millenaryzmu). Żałość bierze.
ToMo  - Wygląda na to   |10.01.2012 15:37:20
że "niewidzialna ręka rynku" przemawia coraz wyraźniej słynnym
zawołaniem wrogiej ludziom cywilizacji Borg (Star Trek):
Cytat:
We are the Borg. Existence, as you know it, is over. We will add your
biological and technological distinctiveness to our own. Resistance is
futile.
Kto może się jej przeciwstawić? Ktoś na podobieństwo admirała Kirka z
Enterprise albo kapitana Jean-Luc Picarda: czyli
prawdziwego człowieka. Ale tacy ludzie występują tylko w filmach s-f i
historyjkach obrazkowych, co nie przeszkadza nam ciągle wierzyć, że Batman
czy Frodo wciąż żyją. No bo przecież jedną i drugą stronę spotykamy
niestety w tej samej sutenerze.
Diogenes  - eurypides nie gadaj   |10.01.2012 17:05:28
Panie eurypides77 zanim zaczniesz się wymądrzać i wyzywać innych od
"idiotów" to najpierw sam poczytaj co nieco. Skoro standard złota jest
taki zły to dlaczego nawet ekonomiczne bożyszcze lewicy, John Keynes był jego
zwolennikiem? Jakie kryzysy większe niż ten ostatnich lat wybuchły w czasach
standardu złota? Tylko niegroźne zawirowania. W latach standardu złota Europa i
USA rozwijały się w kosmicznym tempie, aż tu nagle przyszedł Nixon, zlikwidował
standard złota USD i przyszedł poważny kryzys w latach 70. St. złota wcale nie
wyklucza prowadzenia polityki monetarnej a ją trzyma w ryzach. To właśnie
prowadzenie polityki monetarnej według widimisię głupich polityków doprowadziło
do dzisiejszej globalnej zapaści
a pamiętacie  - Jakoś gospodarka szła do góry   |10.01.2012 17:20:17
wtedy,mimo tych kryzysów.Był kryzys,mijał a gospodarka wchodziła na nowe tory
rozwoju.Bańki spekulacyjne były incydentami.Teraz mamy jedną wielką spekulacyjną
bańkę,która jak w końcu pęknie,to wszystkie kryzysy przy niej to będzie mały
pikuś.Jeżeli akceptuje się zasadę,że można sobie pieniędzy dorobić,ponadto ile
się ich rzeczywiście ma,to trzeba akceptować to,że ktoś dorobi sobie ich tyle
ile będzie chciał.Pomijając już te narzekania na konsumpcjonizm,Co2 ,rabunek
surowców itd.na co też lubicie narzekać.Gospodarka musi nadążać za rosnącym
systematycznie,więc jeżeli ktoś rzeczywiście będzie kupował jedną marynarkę na
20 co też propagowaliście tutaj,to gospodarka stanie a dług ją przytłoczy.Kiedyś
nieistniejący pieniądz państwo kreowało i kończyło się to hiperinflacją Teraz
robią to banki,więc podajcie jeden powód czemu miałoby to się skończyć inaczej.
Symeon  - matrix   |11.01.2012 11:04:17
Trafnie Pan to ujął, zbyt rzadko się o tym mówi - podstawowym problemem
współczesnej gospodarki (jedni nazwą kapitalistyczną inni ruletkową,
inni jeszcze etatystyczną lub marionetkową) jest coraz mniejsze
znaczenie sfery realnej. Elity siedzą w kasynie, elity chronią kasyno. Nic
dziwnego, że w potęgę rosną kraje o dużym potencjale w
realnej produkcji - Chiny, Indie, Brazylia.

Slowikozofia.pl - Rozważania o wolności i ateizmie
ja   |11.01.2012 21:07:53
a teraz jeszcze krótkie wyjaśnienie: do połowy lat 70. triumf socjaldemokracji i
najlepszy okres, za którym wielu lewicowców tęskni. Potem triumf neoliberalizmu
i zadłużający USA na potęgę Ronnie Reagan (tak, tak!).
Manuela Manualna  - Michalski wielki ekonom   |11.01.2012 22:27:46
jak humanista bierze się za pisanie o ekonomii zawsze wychodzą z tego podobne
banialuki - tutaj dodatkowo uroczo bezwstydna ignorancja przybiera coraz to
smieszniejsze formy - moze gdyby autor opanował przynajmniej srednio
zaawansowaną matematykę sprawy miały by się nieco inaczej ( potem r.różniczkowy
a potem dopiero mikro i makro ekonomia na koncu dopiero historia myśli
ekonomicznej)
Symeon  - re: Michalski wielki ekonom   |12.01.2012 00:49:23
Manuela Manualna napisa?:
jak humanista bierze się za pisanie o ekonomii zawsze wychodzą z tego
podobne banialuki - tutaj dodatkowo uroczo bezwstydna ignorancja
przybiera coraz to smieszniejsze formy - moze gdyby autor opanował
przynajmniej srednio zaawansowaną matematykę sprawy miały by się nieco
inaczej ( potem r.różniczkowy a potem dopiero mikro i makro ekonomia
na koncu dopiero historia myśli ekonomicznej)


A jakiś konkretny argument? Jakaś konkretna krytyka?

W ten sposób
wszystko można krytykować. Nie bronię tu Cezarego Michalskiego, ale
daj konkrety….

Bo równie dobrze mógłbym na Twój temat napisać:
to tak jak ekonomistka zabiera się za krytykę publicystki. W efekcie
wychodzi na jaw bezwstydna ignorancja osoby zapatrzonej w złożone
formuły wyssane na uniwerku. Osoby, która jednocześnie nie potrafi
zauważyć wcale nie tak bardzo subtelnej paraboli. Osoby, która stosuje
niezgrabne zabiegi erystyczne w rodzaju kulawych argumentów
ad personam zamiast merytorycznej krytyki.


No ale po co sobie tak wrzucać?
Slowikozofia.pl - Rozważania o wolności i ateizmie
antyorban   |04.04.2012 22:40:59
Na szczęście jest Jobbik, któremu w sondażach wzrasta :)
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 09.01.2012 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 1.00300 Seconds