> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Wiśniewska: Kobiety i mężczyzni wg twórców filmu „Last night” Drukuj
Agnieszka Wiśniewska   
08.12.2010
Młode nowojorskie małżeństwo. Ona podejrzewa, że on jest uwodzony przez koleżankę z pracy. Jest smutna.

Jakie są podstawy do podejrzeń? Ona widziała na przyjęciu, jak koleżanka położyła mu rękę na ramieniu. I jak on jej podał wino. I jak na niego patrzy. Same twarde dowody. Poza tym, on nie wspomniał, że pracuję z kobietą, ładną kobietą. Wg twórców filmu Last Night kobiety to podejrzliwe istoty. Grająca ją Keira Knightley z wdziękiem się smuci i patrzy w dal. Bohaterowie filmowi jak są smutni, to często patrzą w dal, najlepiej przez okno taksówki jadącej nocą ulicami Nowego Jorku. Za oknem światła, wre życie, a w taksówce smutek i spojrzenie cocker spaniela.

On tłumaczy, że nic go z koleżanką nie łączy. I robi jajecznicę.

Filmowy mężczyzna to ostoja spokoju. Kiedy żona wysuwa bezpodstawne oskarżenia, on zachowuje stoicki spokój. Kiedy ona krzyczy i idzie spać na kanapę, on tylko patrzy ze zrozumieniem. Wiadomo - kobiety są bardziej emocjonalne i one po prostu tak mają, że bardzo przeżywają byle co. Ostoja spokoju - mąż - z zimną krwią zbija jajka i roba jajecznicę dla siebie i żony. To żonę uspokaja. Uśmiecha się. Przepraszają się wzajemnie. Dobrze, że on taki rozsądny, bo nie wiadomo, co to by było.

On wyjeżdża z koleżanką (tą, która go podrywa) w podróż służbową. Kiedy jego nie ma w mieście, ona spotyka przypadkiem byłego chłopaka. Umawiają sie na drinka - to Nowy Jork w końcu. Przed wyjściem na drinka ona wyciąga ukryte w mieszkaniu zdjęcia byłego chłoapka. Nic się nie zmienił, aż trudno uwierzyć, że zdjęcia robiono dwa lata wcześniej.

Filmowa kobieta jest sentymentalna. Rozstała się z chłopakiem, ale gdzieś w książce ukrytej w zakamarkach półki trzyma jego zdjęcia. Pamiątki wspólnej szczęśliwej przeszłości. Zdjęcia są wywołane, co w epoce cyfrowej jest jeszcze bardziej romantyczne, sentymentalne i takie wzruszające. Przeglądanie zdjęć w komputerze nie byłoby tak filmowe, jak przeglądanie ich przez wtuloną w róg kanapy uroczą bohaterkę.

Jego uwodzi koleżanka - proponuje drinka, potem całuje, potem zabiera na basen i idą do łóżka (przepraszam wszystkich, którzy chcą isć na film do kina i którym własnie zdradzam fabułę, nie czytajcie dalej).

On zawsze zdradzi. Zawsze jak zacznie pracować z piękną kobietą, w końcu pójdzie z nią do łóżka. Jak wyjadą razem w podróż służbową (co za mało oryginalny pomysł, ale cóż, takie jest se la wi zdają się mówić twórcy „Last night”), ona będzie zalotnie ocierać się o różne przedmioty i on na to poleci. Czemu? Może żal mu się zrobiło koleżanki, która kiedyś została zdradzona - o czym wzruszająco opowiada. Jest smutna. Kolejna smutna kobieta w tym filmie. On ją przytuli i pocieszy. (A może koleżanka chce się zemścić na męskim rodzie, złym, zdradzającym? Może w imię zemsty za wszystkie zdradzone kobiety idzie do łóżka z kolegą z pracy - zmusza jego do zdrady? Walczy z mężczyznami ich bronią? Brzmi jak stek banałów i stereotypów, ale inne interpretacje po obejrzeniu Last night do głowy nie przychodzą).

Ona i jej były chłopak po drinku idą na kolację, potem przyjęcie, a potem jadą do niego. Kładą się razem do łóżka i przytuleni, ubrani, piękni zasypiają.

Czy wspomniałam, że na drinka ona szykuje się dłużej niż przed wyjściem z mężem na przyjęcie? To ważny trop interpretacyjny - znaczy zależy jej. On zdradza, uprawiając seks z inną kobietą, ona zdradza, przytulając się do innego mężczyzny. Czy to zdrada? Może nie, może to romantyczne spotkanie po latach. Czułe, niewinne, piękne. No i jak pokazane. Leżą obok siebie, wtuleni, trzymają się za ręcę. Nie to, co zdrada męża - nagie ciała, seks, pot, zwierzącość. Ona w Last night jest delikatna, słodka i wiotka, romantyczna, sentymentalna, jest pisarką, niespełnioną, dziennikarką frilanserką, artystyczna dusza. On twardy, racjonalny, mówi mniej niż ona, wykonuje mniej gestów niż ona, chodzi w garniturze, z teczką i pracuje w dużej firmie. Ona to kwintesencja kobiecości, on męskości - tej stereotypowej, zbanalizowanej, reprodukowanej przez kino do bólu i do skutku.

 — -
Film Last night został pokazany w Konkursie Festiwalu Plus Camerimage i wkrótce wchodzi do kin.
Komentarze
Dodaj nowy
viking   |08.12.2010 17:46:59
Rozumiem, że można krytykować filmy za to, iż pokazują kobiety i mężczyzn w
bardzo stereotypowy sposób i jestem skłonny uwierzyć, iż autorka ma rację pisząc
to co pisze.
A jednak jest pewien problem. Wyobraźmy sobie, że w fabule
pokazana jest odwrotna sytuacja. Ona zdradza go uprawiając seks, on ją
przytulając się do innej kobiety. Mogę się założyć, że pani Wiśniewska
napisałaby, iż film jest mizoginiczną reakcją na emancypację kobiet i dowodem na
kryzys męskości. Oto mężczyzna nie mogąc się pogodzić z tym, iż wierność kobiet
jest dziś równie ,,nieoczywista" jak ,,nieoczywista" była zawsze
wierność mężczyzn, ucieka w czysty, wyidealizowany związek. Od ,,dziwki"
ucieka do ,,Madonny" (w ten sposób dotarlibyśmy do podstaw feministycznej
krytyki patriarchatu).

Podobnie z kłótniami. Gdyby to on robił awantury a ona
siedziała cicho, mielibyśmy również ,,stereotypy". Mężczyzna może
wyładowywać swe emocje, kobieta musi je znosić i siedzieć cicho. On: ryczący
samiec goryla, ona: cichutka jak motylek. Czyż nie?

Jedynym wyjściem dla
twórców filmu byłoby zrobienie takiego obrazu, w którym mężczyzna i kobieta
robiliby symetrycznie to samo, tak samo się zachowywali, mieli podobne głosy i
byli także z wyglądu dość androgyniczni.
cukrowa  - grrr!   |08.12.2010 18:59:17
spoilery są wstrętne i złe! teraz mi smutno.
slav33  - po co?   |09.12.2010 00:15:14
Pani Agnieszka postanowiła opowiedzieć film, bo fabuła jej się nie podobała.
Spoko. Kino gatunkowe rządzi się swoimi prawami. Jest przewidywalne, nie szokuje
a opowiada jakąś historię, najczęściej banalną i znaną. Jej bohaterowie są tacy
jacy są, mogą się podobać lub nie. Myślę, że to bez sensu, żeby opowiadać film
ze spojlerami tylko po to żeby… w sumie nie wiem po co…

W każdym razie
głoszenie słusznych idei jest dużo skuteczniejsze kiedy się wykorzystuje do tego
dobre przykłady zamiast krytykować niezawinioną nieświadomość, bądź zamierzoną
naiwność. No chyba, że ujawnia Pani spisek producentów filmowych, mający na celu
wmówić nam, że to co widzimy na srebrnym ekranie to rzeczywistość… bo chyba
Pani nie wierzy, że filmy w kinie przedstawiają rzeczywistość taką, jaką ona
faktycznie jest ;)
kot   |09.12.2010 08:15:23
Znakomity tekścik Agnieszki W.
A, jak często, intelektualizm Vikinga podejrzany,
nie szczery, wysilony, czy co?
Tomek   |10.12.2010 16:54:39
Myślałem, że prawdziwa postmodernistyczna miłość (?), nie wie co to zazdrość.

Jeśli nie ma silnej presji z zewnątrz i jest okazja, to człowiek tak się
zachowuje - to naturalne, a współczesna kultura nie tylko daje przyzwolenie, ale
wręcz zachęca do takich zachowań.

Dziwny ten felieton, zbyt konserwatywny jak
na KP, więcej konsekwencji. Przy następnej okazji proszę napisać, że tradycyjne
związki są niehumanitarne, a przyszłość należy do swingersów. W przeciwnym
razie, przy dzisiejszych obyczajach, 10-15 lat i moherowa łatka czeka.
tok   |11.12.2010 12:09:16
@kot
wysilony intelektualizm?wystarczy trochę pożyć, żeby zobaczyć, że
sytuacje o których viking napisał, mogą mieć i mają miejsce..chętnie zobaczył
bym obraz, który byłby sumą 2 stron medalu.
Tomasz  - film   |27.12.2010 11:01:48
http://www.youtube.com/watch?v=azmqkqCMTb4
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 08.12.2010 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.79104 Seconds