> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Historia polskiego kina niezależnego by Sky Piastowskie Drukuj
Jacek Katos Katarzyński*   
27.06.2009

sky.jpgPolskie kino niezależne wykiełkowało w szczelinach solidnego popeerelowskiego lasu betonu. W połowie lat 90. świadomość przeciętnego Polaka  kształtowały obrazy dostarczane za pośrednictwem talerzy satelitarnych montowanych w zastraszającym tempie przez operatorów wszelkiej maści kablówek. Dla przedstawiciela klasy pracującej, zmęczonego wiecznym podtrzymywaniem nadziei na lepszą Polskę, było to prawdziwe okno na świat i zarazem sposób na życie. Pośród blokowisk narodził się nowy przedstawiciel młodzieżowej subkultury – filmowiec offowy.

Marzyciele tworzyli modę na swój sukces. Pomiędzy trzepakami a betonowymi blokami pojawiły się grupy dorastających nastolatków, ambitnie pochłoniętych ganianiem pomiędzy klatkami w maminych szlafrokach, perukach na głowie i z plastykowymi pistoletami w rękach. Zabawiali osiedle odgrywaniem scen godnych Monthy Pythona. Ulubiona zabawą było parodiowanie hitów światowego kina. Dojrzałe, nowo kapitalistyczne społeczeństwo reagowało na ich popisy jak na wioskowego głupka, któremu udało się wreszcie powiedzieć dowcip. Wkładali ogrom wysiłku i młodzieńczej energii w realizacje swoich filmowych dzieł, na których światowe – czytaj osiedlowe – premiery zapraszali przyjaciół i rodzinę.  Młodym fascynatom filmu wystarczały archaiczne VHS-ki i dwa magnetowidy, by pokazać siłę X Muzy. Każdą wolną chwilę poświęcali pracy nad osiedlową, „międzyklatkową” produkcją filmową. Absolutnie nikt wtedy nie podejrzewał, że oto zaczęła się nowa era polskiego kina - filmotwórstwa „międzyklatkowego”. Nagle naśladowcy Schwarzennegera i Tarantino zostali odkryci przez dziennikarzy i krytyków. O filmach offowych mówili nawet ci, którzy znali je tylko z prasowych publikacji.

Większość produkcji amatorskich powstających w latach 1990-91 kręcona była bez jakiegokolwiek scenariusza. W grupach nie było podziału na aktorów i ekipę – wszyscy wykonywali po trosze wszystkie zadania. Filmy były wspólnym dziełem. Bez względu  na to, jak różne są historie twórców ówczesnego kina niezależnego w Polsce, łączyła ich fascynacja niedostępnym wcześniej kinem amerykańskim, pasja tworzenia własnych produkcji i notoryczny brak finansów.

Od początku filmowcy offowi idealnie i najczęściej nieświadomie realizowali dwie wymieniane przez Jima Jarmuscha ważne zasady kina niezależnego. Pierwsza z nich mówi, że „praca nad filmem to wysiłek grupowy”. Druga – „tak naprawdę wszystko już było i nie należy mieć najmniejszych skrupułów i oporów przed czerpaniem z dorobku innych”. Jak mawiał Jean Luc Godard: „Nieważne skąd bierzesz – ważne, co z tym zrobisz”.  

Filmowcy niezależni nie mieli pojęcia o warsztacie filmowym. Intuicyjnie posługiwali się językiem filmowym. Dla każdego amatora uczenie się, czym jest gradacja planu i jak zmontować scenę, było krokiem w budowaniu świadomości filmowej. Każdy taki drobny krok był ogromnym skokiem w zdobywaniu umiejętności opowiadania historii za pomocą ruchomych obrazków.

Brak sprzętu, cierpliwości i uporu powodował, że kilka grup powstających w kraju kończyło swój żywot równie szybko jak zaczynało. Ci najtwardsi budowali podwaliny polskiego kina niezależnego. Tworzenie filmów wśród kolegów z osiedla wciąż budziło zdumienie i szacunek. Zabawa w kino przestawała być rozrywką kolegów z podwórka. Filmowcy niezależni zaczęli wypuszczać się za granice osiedla i zdobywać sławę.

W roku 2000 Sky Piastowskie wysłały film „Że życie ma sens” do „Machiny” i się zaczęło. Film trafił w ręce Stefana Laudyna, dyrektora Warszawskiego Festiwalu Filmowego oraz szefa Best Filmu Krzysztofa Dumieńskiego. Nakręcony za cztery tysiące złotych film trafił do kin całego kraju. W mediach zaczęły toczyć się debaty na temat zjawiska, jakim stało się „kino niezależne”. Film amatorów z prowincji trafił na salony. „Że życie ma sens” zdobywało masę nagród. Prasa przestała pisać o kinie „amatorskim”, a zaczęła mówić o filmach „niezależnych”.

Festiwale kina niezależnego wyrastają jak grzyby po deszczu. Eksplozja popularności kina offowego powoduje jednak, że poziom zarówno festiwali, jak i prezentowanych na nich filmów jest - delikatnie mówiąc - „zróżnicowany”.  Niedoświetlone sceny, buczące dialogi i mdła dramaturgia obok prawdziwych perełek kina; zabawa kamerą, jaka fascynowała Sky Piastowskie na początku lat 90. obok dojrzałych filmów. Z roku na rok festiwale offowe stawiały, tak sobie jak i twórcom, coraz większe wymagania. Różnice pomiędzy efektami pracy nowego pokolenia offowców, a twórczością prekursorów zanikają.

Filmy prezentowane na festiwalach kina niezależnego łączy jedno – pasja i miłość do kina.

 — 
*Autorem tekstu jest Jacek Katos Katarzyński, członek grupy Sky Piastowskie.
Współpraca: Bruno Aleksander Kieć.
Foto: Panorama wschodniej części Osiedla Piastowskiego.


{youtube}VcxJZrSn7F0{/youtube}

{youtube}RDkVUTIp-bk{/youtube}

 — 
Czytaj też książkę Piotra Mareckiego: Kino niezależne w Polsce 1989-2009. Historia mówiona

Komentarze
Dodaj nowy
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 27.06.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.79318 Seconds