|
Bartosz Machalica
|
|
03.08.2010 |
|
Tadeusz Boy-Żeleński, pisząc o pozycji Kościoła rzymskokatolickiego w II RP, opisał tę instytucję jako „naszych okupantów”.
Państwo okupowane to państwo słabe. Dzisiejsze wydarzenia pod Pałacem Prezydenckim są kompromitacją państwa polskiego i dowodem jego słabości. Jednocześnie są dowodem sprytu hierarchów Kościoła rzymskokatolickiego, którzy jedną ręką podpisują porozumienie, a drugą wycofują się rakiem na z góry upatrzone pozycje. Wiadomo było od początku, że „obrońcy krzyża” w grupie kilkunastu osób będą przy nim do samego końca. Przedstawiciele Kościoła musieli zdawać sobie z tego sprawę w momencie zawierania porozumienia. Gdy grupka rozhisteryzowanych jednostek stanowi pretekst do wykonania przez księży manewru „w tył zwrot”, należy mieć poważne wątpliwości, czy Kościół zawarł z państwem porozumienie w dobrej wierze.
Dzisiaj nie mieliśmy do czynienia z realizacją hasła „Katyń trwa” i to transmitowaną na żywo. Dzisiaj na żywo transmitowano obrazki dowodzące, że „II RP trwa”. Taka, jak u Boya.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 06.08.2010 )
|
@ Skrzypek Zauważ, że nawet w ...
@"Według badań zleconych prze...