Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
„Wyborcza” i cisza wyborcza |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
19.06.2010 |
|
W piątek zostało opublikowane „Wyjaśnienie Państwowej Komisji Wyborczej z dnia 18 czerwca 2010 r. w sprawie tzw. ciszy wyborczej” . Obawiam się, że nie wszyscy się z nim zapoznali albo co gorsza zapoznali się i uznali, że mają jego treść w głębokim poważaniu.
„Gazeta Wyborcza” na pierwszej stronie publikuje dzisiaj wizerunki dwóch kandydatów na prezydenta: Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego. Tylko dwóch spośród wszystkich dziesięciu kandydatów. Co na to wyjaśnienie PKW? Rzućmy na nie okiem: „W okresie tzw. ciszy wyborczej media mogą podawać informacje o kandydatach na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, jednakże informacje te muszą w ten sam sposób prezentować wszystkich kandydatów (…)” – czytamy.
Czy „Gazeta Wyborcza”, arbitralnie wybierając dwóch kandydatów, złamała ciszę wyborczą? Odpowiedzcie sobie Państwo sami.
Mniej wątpliwości powinien budzić wrocławski dodatek najpoczytniejszego polskiego dziennika opinii. A konkretnie opublikowany na pierwszej stronie tekst jego naczelnego zatytułowany Wybierzmy w niedzielę i jedźmy na wakacje.
„Gazeta Wyborcza” ma już doświadczenie w łamaniu ciszy wyborczej. W 1997 roku w przedwyborczą sobotę opublikowała informację o sondażu, według którego Unia Pracy nie wchodziła do Sejmu, chociaż wcześniejsze badania dawały nadzieję, że tak się stanie. Chodziło o to, aby elektorat UP swoje głosy przerzucił na UW. I tak też się stało. I tak właśnie – podczas trwania ciszy wyborczej – wbito gwóźdź do trumny postsolidarnościowej lewicy.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 20.06.2010 )
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...