Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Złamana noga Okrągłego Stołu |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
03.02.2009 |
|
Przed nami obchody 20. rocznicy Okrągłego Stołu. Znowu usłyszymy opowieści, jak to we wrogu dojrzało się człowieka… a potem już było z górki. Panowie się dogadali i 4 czerwca skończył się w Polsce komunizm.
To wizja naiwna. Przy Okrągłym Stole nie chodziło o to, aby „dostrzec człowieka”, ale by uznać podmiotowość wielkich grup i ruchów społecznych – bo to one są podmiotami polityki. Tak się też stało. Uniknęliśmy wieszania, powstania i kolejnej politycznej hekatomby. Wbrew polskiej historii toczącej się w myśl paradygmatu romantyzmu politycznego.
Nie należy mieć jednak złudzeń, że to Polacy „obalili komunę”. Rzecz jasna przypadła nam rola pierwszej kostki domina. Jednak gdyby na Kremlu zamiast Gorbaczowa siedział Breżniew, to polskie przezwyciężanie romantyzmu politycznego nie miałoby jakiegokolwiek znaczenia. Nie byłoby okoliczności do jego zaistnienia. Jak pisał bowiem pewien klasyk, „ludzie sami tworzą swoją historię, ale nie tworzą jej do woli. Nie w wybranych przez siebie okolicznościach, lecz w takich, w jakich się bezpośrednio znaleźli, jakie zostały im dane i przekazane”.
Gdy już doszliśmy do klasyka, to nie sposób przejść obojętnie obok jednej z najważniejszych konsekwencji Okrągłego Stołu: restytucji kapitalizmu w Polsce. Wydaje się, że niezależnie od tego, jaka forma „obalania komuny” by w Polsce zaszła, i tak na końcu mielibyśmy kapitalizm. Może skład społeczny budującej go klasy kapitalistów byłby trochę odmienny. To jednak w sumie bez znaczenia. Istotniejsze jest to, że okrągłostołowy program gospodarczy diametralnie różnił się od planu Balcerowicza. Jedna z nóg Okrągłego Stołu została złamana.
Nasuwa się pytanie, czy Polska transformacja społecznego gospodarcza mogła wyglądać inaczej? W tym miejscu warto oddać głos osobie, która przy okazji rocznicowych obchodów nie będzie miała pewnie zbyt wielu okazji wypowiadania się w środkach masowego przekazu. Współprzewodniczącemu zespołu ds. gospodarki i polityki społecznej prof. Władysławowi Bace, który pięć lat temu pokusił się o ocenę realizacji gospodarczych idei okrągłego stołu: link.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 03.02.2009 )
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...