Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Zapomniany prezes Drukuj
Bartosz Machalica   
20.09.2009
Trwa bój o telewizję publiczną. Telewizje komercyjne grzmią o koalicji PiS-SLD, zapominając,  że w opozycji do niej działa koalicja PO-LPR. Główne media o tej koalicji nie trąbią, więc jej nie ma.

Oficjalna linia PO jest taka, że partia media publiczne ma w głębokim poważaniu. W myśl oryginalnej zasady, że kto ma media (publiczne), ten przegrywa wybory. Czołowi parlamentarzyści Platformy, chociażby ustami posła Kutza, deklarują że PO w grze o media publiczne nigdy nie uczestniczyła.

Przeprowadźmy jednak krótki teleturniej. Jak się nazywał prezes TVP, który w momencie wyboru nosił w kieszeni legitymację partyjną. Dla ułatwienia ograniczmy interesujący nas okres do 10 ostatnich lat. Pytanie do publiczności. Kto? Robert Kwiatkowski? Może chcesz, drogi Czytelniku, skorzystać z drugiego koła ratunkowego? Pół na pół. Jan Dworak?! A do której partii on należał? Do SLD? Do Platformy?! Nie może być… Wszak ta partia nigdy nie skalała się władzą w mediach publicznych.

Jan Dworak to jedna z niesłusznie zapomnianych postaci TVP. Jak mało kto odcisnął ślad na obecnym kształcie programu TVP. Jego wkład w obecny prawicowy przechył  TVP jest fundamentalny. Gdy nastał po Kwiatkowskim, z miejsca przepędził z Woronicza Olgę Lipińską z jej kabaretem. W jej miejsce zaprosił Pospieszalskiego, redaktorów Zalewskiego i Mazurka i Anitę Gargas z „Misją specjalną”. Efekt był taki, że po przejęciu władzy w TVP przez prezesa Wildsteina, a potem Urbańskiego, nie było potrzeby dokonywania prawicowej korekty programowej. Za czasów Dworaka telewizja skręciła tak mocno w prawo, że bardziej już się nie dało. Nawet Farfał nie ma na swoim koncie takiej rewolucji programowej.

Tak mocno, że stworzyła klimat do przejęcia władzy przez PiS. To akurat jest rechotliwa pointa tej całej historii. PO rzeczywiście przegrała wybory, mając swojego byłego radnego sejmikowego w fotelu prezesa TVP.
Komentarze
Dodaj nowy
Boyszewik  - Głos wykształciucha   |22.09.2009 17:08:56
Nie czepiajcie się Dworaka, za jego czasów TVP była prawie tak apolityczna jak
TVN.
jaroslaw.wojtas   |23.09.2009 06:26:57
Doskonały komentarz.
Mając medialne zaplecze w postaci ITI platforma nie musi
się martwić o media publiczne. Zauważalna przychylność dziennikarzy dla tej
partii sprawia, że wizerunek PO, pomimo wielu afer, w której brali udział jej
politycy, jest wciąż bardzo atrakcyjny. TVP była potrzebna POPiS-owi aby do
końca zniszczyć rządzący wtedy SLD.
Dziś, po serii skandali związanych z
Farfałem, to platforma jest bardziej wiarygodna niż TVP, konkurencyjna wobec
TVN, więc "wroga". Dla rządu byłoby więc lepiej zlikwidować telewizję
publiczną niż walczyć o to, aby się w niej uwiarygadniać…
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 20.09.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.63424 Seconds