Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Jesteśmy zdolni zgasić słońce i gwiazdy, bo nie płacą dywidendy.
John Maynard Keynes

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Tusku, musisz! Drukuj
Bartosz Machalica   
05.10.2009
Liderom Platformy Obywatelskiej puszczają nerwy. Nic dziwnego. Po raz pierwszy od dwóch lat w szeregach rządzącego obozu zrobiło się naprawdę gorąco. Wszyscy emocjonują  się rozmowami Zbigniewa Chlebowskiego, w których to zapewnia biznesmanów, że to tylko jego zapobiegliwości zawdzięczają korzystne dla siebie zmiany w ustawie hazardowej. Reszta kolegów z boiska się obija, no może z wyjątkiem ministra sportu. Ten – jak wskazuje na to nazwa podlegającego mu resortu – był niezwykle aktywny.

Dajmy jednak spokój Miro i Zbyszkowi. Dużo bardziej obiecujący jest wątek przeciekowy. Tutaj wchodzimy na teren kodeksu karnego i przestępstw przeciwko ochronie informacji, w tym ujawnieniu tajemnicy państwowej. Karą może być pozbawienie wolności, nie mówiąc o zakazie startu w wyborach prezydenckich.

Trudno bowiem udawać, że głównym podejrzanym w wątku przeciekowym jest premier Donald Tusk. Jego zażyłość z ministrem Drzewieckim nie sprowadza się tylko do wspólnego uganiania się za piłką. Nie jest tajemnicą, że Drzewiecki jest jednym z najbardziej zamożnych polskich polityków. Media pisały, że wierchuszka PO z Tuskiem na czele lubiła miło spędzać czas w jego domu na Florydzie. Pojawia się pytanie, czy to jedyna przysługa, jaką Drzewiecki wyświadczył Tuskowi. I czy obecny premier nie czuł się zobowiązany wobec swojego partyjnego kolegi?

To wszystko są pytania dla sejmowej komisji śledczej. Po wypowiedzi ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego Andrzeja Czumy nikt chyba nie ma wątpliwości, że taka komisja powstać powinna. Parlamentarne komisje śledcze mają bowiem sens wówczas, gdy ich zadaniem jest wyjaśnienie „afery”, w którą zamieszani są obecnie sprawujący władzę. To m.in. tłumaczy, dlaczego tak mizerne są skutki działalności obecnych komisji zajmujących się aferami dotyczącymi rządów minionych.  

W najnowszej historii polskiego parlamentaryzmu tylko jedna partia – SLD – miała odwagę, aby głosować za powołaniem komisji śledczej, która miała być wymierzona w tworzony przez nią rząd. Trudno powiedzieć, czy bardziej była to odwaga czy brak wyobraźni. Jedno z drugim często idzie w parze. Tusk nie ma jednak wyboru. Jeśli chce utrzymać wizerunek PO jako partii wysokich standardów etycznych, na komisję zgodzić się musi. W innym wypadku okaże się, że w tej konkurencji bije go Leszek Miller i cały rząd SLD.  

Tusku, musisz!
Komentarze
Dodaj nowy
mhnatiuk   |05.10.2009 17:26:55
Ciężko się zgodzić z takim promowanie SLD. Wszyscy pamiętamy, że SLD nie
zgodziło się na komisję śledczą przez niesamowitą odwagę, ale przez zwyczajny
strach i nie bardzo mieli inne wyjście.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 05.10.2009 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.71116 Seconds