Nowość w sklepie KP!

miosz_okladka_300px.jpg

Katalog Książek KP

Najnowszy numer KP

kp29www150px.jpg

Komentarze

CYTAT DNIA

Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Putin, przeproś za mapkę! Drukuj
Bartosz Machalica   
07.04.2010
Artur Domosławski w książce Kapuściński non-fiction trafnie zauważył, że w stronę Katynia trudniej rzucić kamieniem. Powstrzymam się więc od rzutu. Zamiast tego dorzucę kolejny kamyczek do ogródka macierzystej redakcji Domosławskiego.

Wtorkowa „Gazeta Wyborcza” na stronie 13 prezentuje mapę zbrodni katyńskiej zatytułowaną „Tu ginęli polscy jeńcy”. Na mapce mamy granice przedwojennej Polski, przedwojennego ZSRR i innych państw z epoki. Na terytorium ZSRR białymi przerywanymi liniami wyznaczono granice odpowiadające z grubsza przedwojennej Ukraińskiej SRR i Białoruskiej SRR. Nie wiedzieć czemu obszar ograniczony białymi przerywanymi liniami opisano jako „tereny obecnej Ukrainy” i „tereny obecnej Białorusi”. Średnio rozgarnięty polski gimnazjalista (no dobra, licealista) wie, że „obecna Ukraina” nie sięga po Zbrucz, ale po Bug. Tymczasem na mapce tereny dzisiejszej Ukrainy kończą się na przedwojennej Polski. Dalej na zachód już nie „tereny obecnej Ukrainy”, tylko „nasze Kresy”. I: „Żal, żal za dziewczyną/ Za zieloną Ukrainą…”

Można by tę pomyłkę uznać za symptomatyczną. Można jej również za takową nie uznawać. Ciekawszym wydaje się zastanowienie, co by działo się w polskich mediach głównego nurtu, gdyby na podobną niezręczność pozwoliła sobie jakaś poczytna rosyjska gazeta?

Od porannego przeglądu prasy, po program o swojskim tytule „Dzień po dniu”, godzina po godzinie dyżurni komentatorzy odkrywaliby „intencję strony rosyjskiej” i domagali się przeprosin od Putina, Miedwiediewa, czy kto by na Kremlu aktualnie urzędował. Zapewne padłby postulaty, aby „czwarta siła” koalicji antyhitlerowskiej zbojkotowała moskiewskie obchody dnia zwycięstwa. A w ogóle, to co to za zwycięstwo, skoro „faszyzm zastąpiono w Polsce komunizmem”. Co powiedziałby prezes Kurtyka aż strach przypuszczać.
Komentarze
Dodaj nowy
kot   |07.04.2010 10:53:05
Czy komuś coś mówi nazwa miejscowości Piaśnica?
Też las, też 12 tysięcy
zamordowanych, podobny sposób mordowania, też inteligencja, rok
1939.
Bezimienne zbiorowe mogiły, las, żadnego postumentu. Ale co znamienne:
cisza, cisza, cisza.
Skąd ja wiem. Tylko dlatego, że Niemcy zamordowali tam
moja ciotkę. Ale wiem od niedawna, bo nie są to fakty powszechnie , ani znane,
ani celebrowane.
maciej   |07.04.2010 12:19:16
"Walczący Gryf" M. Wańkowicz
kot   |07.04.2010 13:08:50
Ja tylko pytam dlaczego wokół Piaśnicy nie robi się tyle celebry i politycznego
szumu co wokół Katynia? Czym tamci pomordowani są gorsi od tych pomordowanych?
kot   |07.04.2010 13:10:48
Czy może żywi grają umarłymi.
I dlaczego Andrzej Wajda nie robi filmu o
Piaśnicy?
maciej   |07.04.2010 13:33:08
Zgadzam się z twoim pytaniem retorycznym żywi grają umarłymi. Zastanawiam się
jednak, co sądzić o takich osobach? Jedyna odpowiedź jak przychodzi mi do głowy
to: wzbudzają we mnie odrazę. Ludzie ci nie pochylają głowy nad każdym grobem.
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytu?:
UBBCode:
[b] [i] [u] [url] [quote] [code] [img] 
 
Prosz? wpisa? kod antyspamowy widoczny na obrazku.

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved.”


Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.71600 Seconds