Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Pożytki z działu sportowego |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
05.08.2009 |
Dziennikarze działu sportowego „Gazety Wyborczej” doskonale znają wytłumaczenie sportowych wzlotów i upadków. Przynajmniej jeśli chodzi o ligi piłkarskie. Wszystkiemu winne są podatki. Gdy są niskie, liga rozkwita, gdy wysokie do bram wita kryzys niemal ta straszny jak „kryzys skandynawskiego modelu państwa dobrobytu”.
Teraz chorobą na jaką od lat chorują Szwecja, Dania, czy Finlandia zarażona została Wielka Brytania a wraz z nią najpotężniejsza na świecie liga piłkarska. Zły Gordon Brown aby zgubić angielską Premiership, podniósł najwyższą stawkę podatku PIT do 50 proc. Jakie będą tego skutki społeczne? Otóż gracz, który w roku 2007 podpisał umowę na 3 miliony funtów na rękę dostał 1,8 mln funtów. Po podwyżce podatków będzie to tylko 1,5 mln. Sądzę, że piłkarze na Wyspach w ramach strajku powinni wyjść na boisko w takich oto koszulkach.
A mówiąc na poważnie redaktorzy działy sportowego „Wyborczej” całkiem niechcący pokazali, jak łatwo można zdemaskować absurdalność poglądów głoszonych przez ich kolegów z działu ekonomicznego. Trudno bowiem znaleźć lepszy chodzący (a nawet biegający) argument za koniecznością ostrej progresji podatkowej niż zawodowi piłkarze. Czy ktokolwiek nie zgodzi się z poglądem, że facet, który dostaje 100 tysięcy funtów tygodniowo za uganianie się za piłką, powinien mniej więcej połowę tej kwoty oddać społeczeństwu?
Alternatywa jest prosta. Czy z zarobionych przez niego przez rok milionów funtów powinien utrzymywać Nereidę Gallardo i Lamborghini Gallardo, czy raczej szpitale, żłobki i przedszkola? Ja wybieram to drugie. Zresztą nie tylko w przypadku zawodowych piłkarzy. Na przykład Józef Wancer prezes banku BPH w zeszłym roku zarobił 5,7 mln złotych. A z tego co słyszałem, to nie tylko premier Brown zmaga się z deficytem budżetowym.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 05.08.2009 )
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...