Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Partactwo i dobra robota |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
09.06.2009 |
|
Tegoroczny wieczór wyborczy okazał się pełną kompromitacją. I nie tylko na antenie TVP – jak pisała „Gazeta Wyborcza”, ale również u prywatnej konkurencji. Zbiorowa kompromitacja to brak badań exit poll. Na wypytywanie wyborców pod lokalami wyborczymi żadna telewizja nie znalazła środków. Zamiast tego mieliśmy sondaże telefoniczne. Co gorsza, o tej subtelnej różnicy telewidzów niezbyt chętnie informowano. W efekcie cofnęliśmy się do połowy lat 90.
To, że zrobiono sondaż telefoniczny – pal licho. Niezależnie od tego, jak dokładne wyniki się zbierze, do przeliczania ich na mandaty używa się tej samej ordynacji. I właśnie w tym punkcie mieliśmy największa kompromitację wieczoru wyborczego. News wieczoru - że Wojciech Olejniczak nie zdobył mandatu - dla każdej osoby znającej ordynację wyborczą był oczywistą kaczką dziennikarską. I to już wieczorem w sniu wyborów – wszak znany był sondażowy wynik Olejniczaka i jego towarzyszy z listy SLD-UP. Rano, gdy znaliśmy wyniki z 98,9 proc. komisji wyborczych, utrzymywanie, że Olejniczak nie ma mandatu, stało się niemal tragikomiczne. Szczyt absurdu osiągnęliśmy, gdy media powołały się na rzecznika SLD Tomasza Kalitę, który w oparciu o źródła w komisji wyborczej podał, że lider warszawskiej listy Sojuszu jednak zdobył mandat. Pytanie, do czego był potrzebny dziennikarzom cynk od Kality? Nie wystarczyło wziąć kartki i ołówka i rozdzielić 7 mandatów, jakie zdobyło SLD? Przy takiej liczbie mandatów zajmuje to ok. 30 sekund.
Lejtmotywem powyborczych relacji były utyskiwania na wielce skomplikowaną ordynację wyborczą. Rzeczywiście jest ona skomplikowana, ale dla gospodyń domowych i widzów TVN24. Dla dziennikarzy nie powinna jawić się jako wyzwanie intelektualne na poziomie fizyki kwantowej. A dla twórców powyborczego sondażu z SMG/KRC jej znajomość jest zawodowym obowiązkiem. Miernikiem profesjonalizmu. Jeśli ktoś się skompromitował tego wieczoru, to właśnie ta firma badawcza. Można wybaczyć nawet relatywnie duży błąd statystyczny. Wybaczyć błędnego przeliczania głosów na mandaty nie sposób.
Poza irytującymi pomyłkami resztę wieczoru wyborczego wypełniły nudy na pudy. Ciekawie zrobiło się w TVP Info około godziny 23. Rozmowa zeszła na temat Libertasu. Mało dyskretne wsparcie dla tej formacji zarzucił TVP Jacek Żakowski. Za ciosem poszedł Sławomir Sierakowski, pytając prowadzącą, jak ocenia swój wynik? Cóż, trudno dobrze oceniać wynik w granicach jednego procenta. To jednak pikuś. Tego samego wieczoru spora grupa dziennikarzy „swój wynik” mogła ocenić bardzo pozytywnie. I to jest prawdziwy problem. Farfały i libertasy przeminą. Ogólnie rozumiana liberalno-konserwatywna hegemonia ma się znakomicie.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 09.06.2009 )
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...