|
Bartosz Machalica
|
|
22.04.2010 |
Rozpoczął się tydzień pogrzebów. Przez najbliższe dni będę spotykał na cmentarzach swoich przyjaciół i znajomych, którzy będą żegnać swoich przyjaciół i znajomych.
Tych co zginęli śmiercią tragiczną i bezsensowną. Bezsensowną, czyli pozbawioną jakiegokolwiek sensu!
Mdli mnie, gdy słyszę, że ofiary tragedii pod Smoleńskiem „poniosły ofiarę”, aby „świat poznał Prawdę o Katyniu”. To jest kompletna bzdura. Nie znam wszystkich uczestników tragicznego lotu 101. Wiem jednak, że ci których znałem nie mieli najmniejszej ochoty „składać ofiary”, aby „świat poznał Prawdę o Katyniu”. Chcieli żyć, pracować, realizować marzenia. Kiedyś wkurzyłem parę osób, pisząc tekst o powstaniu warszawskim, zatytułowany „Wybieram życie”. To doskonały tytuł również tego tekstu. Sądzę, że podpisaliby się pod nim ci zmarli, których znałem.
Jeśli ktoś chce składać ofiary z życia w imię „Prawdy o Katyniu” to niech będzie to jego życie. Niech weźmie butelkę z benzyną obleje się i dokona samospalenia na Stadionie Narodowym im. Lecha Kaczyńskiego. Jeśli jednak nie zamierza decydować się na ten absurdalny krok, to niech powstrzyma swój absurdalny słowotok o ofierze, Katyniu i złym. Niech milczy.
Na podobny temat
|
..się tak w szpitalach traktuje. Choć...
Ależ, co się będą lekarze pacjentami ...