|
W Sejmie odbyła się konferencja dotycząca dziedzictwa Okrągłego Stołu. Jej organizatorem – co skrzętnie pominęły media – było Centrum Politycznych Analiz, którego twórcą i animatorem jest prof. Janusz Reykowski. Na konferencji pojawiły się najważniejsze postacie związane z Okrągłym Stołem: gen. Wojciech Jaruzelski, Aleksander Kwaśniewski, Adam Michnik, Tadeusz Mazowiecki, Stanisław Ciosek i wielu innych. Nie pojawił się Lech Wałęsa i cała PO-PiS-owska wierchuszka władzy. To jednak nie Wałęsa był głównym nieobecnym czwartkowej konferencji. Był nim kapitalizm.
Uczestnicy konferencji zapomnieli, że efektem Okrągłego Stołu była nie tylko transformacja polityczna, ale również restytucja kapitalizmu. Na kwestie ekonomiczne spuszczono zasłonę milczenia. Od czasu do czasu pojawiały się aluzję, że „niektóre postanowienia” mogłyby po latach budzić „uśmiech zdziwienia”.
Adam Michnik, przez lata główny ideolog „obozu Okrągłego Stołu” apelował, żeby dzisiaj „nie dyskutować o gospodarce”, bo „tutaj się dogadamy”, lecz „rozmawiać o republice”, przez co należy rozumieć zapewne kwestię praw obywatelskich, lustracji, rozliczeń itp. To sprawy bardzo ważne. Co więcej moja wizja republiki nie różni się zbytnio od wizji Michnika. Nie można jednak zaakceptować takiego wykluczenia z dyskusji kwestii ekonomicznych. Z wielu przyczyn. Chociażby z tej, że często to ekonomia determinuje kształt republiki. Obywatele żyjący w państwie równych możliwości są mniej skorzy do udziału w lustracyjnym (czy jakimkolwiek innym) polowaniu na czarownice.
Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” mówił, że w czasie obrad Okrągłego Stołu jego program polegał na budowie państwa, w którym nikt nie będzie wykluczony z przyczyn politycznych. Pod tym postulatem podpisuję się w pełni. Nie można jednak zwalczać tylko jednego rodzaju wykluczenia. Skłonność do wykluczenia politycznego jest skutkiem wykluczenia ekonomicznego wielu obywateli. To, co przepędzimy drzwiami, wraca oknem. I będzie wracać tak dopóty, dopóki nie zaczniemy zwalczać wszystkich form wykluczenia.
Szczególnie dzisiaj – w dobie kryzysu – społeczeństwo potrzebuje leczenia w sferze gospodarczej. W innym wypadku, znów będziemy musieli przechodzić polityczne powikłania.
Na podobny temat
|
A jakie to ma znaczenie, czy dane dzi...
Postaram się. To będzie wymagało chwi...