Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Mit bezpłatnych studiów |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
15.06.2009 |
Zaczęło się. Wybuchła kolejna batalia o bezpłatne studia. Żołnierze są dobrze znani. Amunicja, której używają również. „Gazeta Wyborcza” zdążyła już na swojej jedynce przypomnieć hasło „Mit bezpłatnych studiów”. Ja również podpiszę się pod tym hasłem. Moim zdaniem mitem jest to, że Polski na bezpłatne studia nie stać.
I nie mam na myśli bezpłatnych studiów dla 800 tys. studentów studiów stacjonarnych na uczelniach państwowych. Tak długo, jak długo będziemy bronić tylko tej wąskiej grupy, tak długo będziemy skazani na porażkę. Oczywiście z tego, że część osób płaci za studia, nie wynika, że powinni płacić wszyscy. Ale propagandowy wydźwięk setki ze studentem z chłopskiej rodziny, który płaci 2,5 tysiąca za studia i pyta jakim prawem dzieci adwokatów i lekarzy studiują prawo i medycynę za friko jest piorunujący.
Co zatem robić? Wysunąć postulat bezpłatnych studiów dla wszystkich. Nie stać nas na to? Policzmy. Koszt jednostkowy wykształcenia jednego studenta na publicznej uczelni wyższej to 9 634 zł rocznie. Na uczelni prywatnej 5 430 zł. W Polsce na uczelniach państwowych studiuje 1 315 221 studentów. Z tego 815 100 to studenci studiów stacjonarnych, czyli bezpłatnych. Odejmijmy te dwie liczby od siebie. Otrzymamy wynik 500 121 – tylu studentów uczelni państwowych płaci za naukę. Następnie pomnóżmy tę liczbę przez 9 634 (koszt jednostkowy). Okazuje się, że inwestując 4,8 mld złotych w edukację moglibyśmy zapewnić wszystkim studentom państwowych uczelni bezpłatne studia. Ba, za 9,2 mld złotych moglibyśmy również studentom uczelni prywatnych zapewnić bezpłatne studia (przyjmując koszt jednostkowy jak na uczelni państwowej). 9,2 mld złotych.
Dużo. Owszem, ale przypomnijmy, że kwoty 18 mld złotych rząd Jarosława Kaczyńskiego (przy wsparciu PO) lekką ręką pozbył się z budżetu obniżając składkę rentową. Obecny stan rzeczy w szkolnictwie wyższym nie jest więc efektem niedoborów, lecz świadomej polityki. Polityki, która oznacza prostą drogę do likwidacji bezpłatnych studiów. Jedyną tamą, jaką możemy postawić na tej drodze jest postulat powszechnych bezpłatnych studiów. Dla każdego.
Wszystkie dane liczbowe pochodzą z raportu GUS Szkoły wyższe i ich finanse w 2006 roku.
Na podobny temat
|
|
Aktualizacja ( 16.06.2009 )
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...