Nowość w sklepie KP!
Najnowszy numer KP
Komentarze
CYTAT DNIA
Pytałem decydentów MFW, jakie mają dowody na to, że ich neoliberalna polityka jest właściwa. Odpowiadali, że nie potrzebują dowodów. Wyglądało to tak, jakby chodziło im nie o politykę, lecz o religię. Ale to tylko część odpowiedzi. Forsowali taką politykę także dlatego, że chciało jej Wall Street. Niestabilność, kryzysy, łączenie firm, dzielenie firm to raj dla sektora finansowego, który robi na tym ogromne pieniądze.
Joseph E. Stiglitz
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
IPN do likwidacji, nie do spalenia |
|
|
Bartosz Machalica
|
|
24.03.2010 |
Cezary Michalski w swoim felietonie wezwał „Nie palcie IPN”. Nie słyszałem, aby IPN ktoś chciał podpalić, może poza posłem Arłukowiczem, który swego czasu pozwolił sobie na pewien niewinny happening pod jego siedzibą.
Nie chodzi o to, aby IPN podpalać, czy też płomieniami trawić to, co przetrzymuje, ale aby IPN zlikwidować. Dlaczego? Bo jest instytucją, która ma się nijak do demokratycznego państwa. Jest instytucją, dla której miejsce jest w porządku rewolucyjnym. Nie wiem, czy zmiany w Polsce można nazwać rewolucją, wiem, że zostały zapoczątkowane przeszło 20 lat temu i w swym zasadniczym zrębie zostały już zakończone. Tymczasem „Czerezwyczajka” – jak określił IPN Bronisław Łagowski – działa w najlepsze.
Co z IPN-em jest nie tak? Najlepiej wyłożył to prof. Andrzej Romanowski, redaktor naczelny Polskiego Słownika Biograficznego. „Instytut Pamięci Narodowej łączy pod jednym dachem dwie instytucje - prokuraturę i placówkę historyczną. A przecież cele obu instytucji są całkowicie odmienne! Prokurator zmierza do osądzenia, historyk - do zrozumienia mechanizmów. Prokurator nie szuka okoliczności łagodzących - nad tym może się zastanawiać adwokat, i to nie w IPN, bo go tu nie ma, lecz na rozprawie sądowej. Historyka natomiast nie interesuje kwestia winy czy kary, lecz analiza procesu dziejowego”.
Czas ten węzeł gordyjski przeciąć, zamiast bawić się w jego rozsupływanie. Nie ma powodu, dla którego obecne zasoby archiwalne IPN nie mogłyby wejść w skład zasobów Archiwum Akt Nowych. Możliwe jest również powołanie samodzielnej instytucji, odgrywającej rolę dzisiejszego Biura Edukacji Publicznej IPN. Można w tym zakresie organizować konkursy, w których brałyby udział placówki naukowe czy organizacje pozarządowe. Jednocześnie cały czas – jako samodzielne ciało – mogłaby funkcjonować Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Dla mnie istnienie Biura Lustracyjnego jest co najmniej zbędne.
Jeśli ktoś chce zakopać się na 20 lat w esbeckich kwitach, to proszę bardzo. Byle w Archiwum Akt Nowych. Przecież to nie moje pokolenie będzie sobie skakać do oczu. A istnieje szansa, że społeczeństwo w końcu podziękuje pokoleniu, które jest przekonane, że prawda leży w teczkach.
Jak mawiał klasyk partii modernizacji, prawda leży tam gdzie leży. Pewnie w teczkach jej okruchy też można znaleźć. Ale należy z nich korzystać tak, jak skorzystał Artur Domosławski. Zestawić z innymi źródłami, a samej problematyce teczkowej poświęcić 20 stron z 600. Nie traktować teczek jak zwierciadła duszy.
Gdy IPN rozpoczynał swój żywot kosztował podatników 80 mln zł. Teraz kosztuje nas 218 mln. Żeby wytropić jednego kłamcę lustracyjnego potrzebuje 6 mln zł. Policji na złapanie jednego przestępcy, którego obciążają cięższe przewiny, potrzeba 2200 zł. Cała impreza jest więc nie tylko mało potrzebna, ale również droga.
A poza tym, jak napisał kiedyś cytowany już Romanowski, „pamięć narodowa jest sprawą zbyt poważną, by powierzać ją Instytutowi Pamięci Narodowej”.
Na podobny temat
|
|
Felietony Bartosza Machalicy
-
Echo pierwszych sekretarzy odpowiada
-
Jak u Boya
-
Nasz człowiek w debacie
-
Piskorzu, oddaj moje miliony!
-
Rozliczeniowy falstart
-
"Wyborcza" i cisza wyborcza
-
Wyróżniki kampanii
-
O tych, co zostali za drzwiami
-
Nasz okupant o klasie próżniaczej
-
Ofiarnictwo
-
Wawel. Państwo. Demokracja
-
Putin, przeproś za mapkę!
-
Człowiek, który przewidział własny pogrzeb
-
IPN do likwidacji, nie do spalenia
-
Prawybory i Blackberry
-
Piesek Lulu sika na orientalizm
-
Historyczna jedynka
-
Karuzela z kandydatami, ale bez Sikorskiego
-
Być jak Kalle Blomkvist
-
Wicie, rozumicie, konieczne reformy
-
Starym rokiem, starym krokiem
-
Kościół otwarty na prywatyzację
-
Literaci do kryminałów
-
Prezydentura 2010 zamiast Polski 2030
-
Tusku, musisz!
|
|
Krytyka jest prosta jak budowa cepa :...
Dlaczego seria KP dotycząca kobiet na...