> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Warszawa: Pielęgniarki głodują Drukuj
Łukasz Maślanka   
19.01.2009
Około 40 pielęgniarek głoduje w warszawskim Instytucie Psychiatrii i Neurologii. - Wykonujemy bardzo ciężką pracę. Przez całą dobę opiekujemy się ludźmi z problemami psychiatrycznymi i neurologicznymi. Tymczasem nikt nie chce dobrze wycenić naszej pracy, za to jesteśmy zastraszane - mówi Teresa Kolado, szefowa protestujących pielęgniarek.

Chodzi o obiecane w styczniu 2007 roku przez dyrekcję ośrodka podwyżki. Szefowie placówki ustalili z pracownicami, że pensje wzrosną najpierw w styczniu, a później w październiku. Słowa dotrzymali jednak tylko częściowo - jesiennej podwyżki nie było. Dyrekcja tłumaczy, że nie ma na to pieniędzy. - Na początku stycznia ubiegłego roku, mając na względzie wzrost środków, zaplanowaliśmy podwyżki. Ale kontrakty wzrosły nie o 20 proc, ale o 7 proc. i nie było wzrostu kontraktu na jesieni – twierdzi dyrektor instytutu, prof. Danuta Ryglewicz, w rozmowie z portalem RynekZdrowia.pl.

Akcja protestacyjna w instytucie trwa od dwóch tygodni. W pierwszym tygodniu protestu, pielęgniarki zaczęły brać dzień wolny na żądanie. Gdy to nie przyniosło skutku, w ostatni wtorek rozpoczęła się okupacja placówki. Około 40 pielęgniarek podjęło głodówkę.

- Jestem zdziwiona, że dyrekcja instytutu tłumaczy się brakiem pieniędzy. Przecież zarówno w zeszłym, jak i obecnym roku szefowie placówki podpisali wysoki kontrakt z NFZ. Instytut psychiatrii nie dotrzymuje obietnicy, którą zawarł z pracownicami w styczniu zeszłego roku – komentuje Longina Kaczmarska, szefowa mazowieckiego oddziału Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.

Kaczmarska dodaje, że jeszcze kilka dni temu władze instytutu obiecywały protestującym stały dodatek w wysokości 280 złotych brutto. Propozycję jednak nagle wycofano. Pielęgniarki natomiast domagają się 300 złotych podwyżki.

- Uważam, że ten protest dałoby się szybko rozwiązać, gdyby tylko dyrekcja instytutu wykazała odrobinę dobrej woli – komentuje Longina Kaczmarska.

Do piątku toczyły się negocjacje między strajkującymi a dyrekcją placówki z udziałem mediatora. Rozmowy nie przyniosły jednak efektu. Teresa Kolado sugeruje też, że w konflikt powinno się włączyć Ministerstwo Zdrowia. - Gdy strajkuje szpital powiatowy, zawsze na miejsce przychodzi negocjować starosta czy inny przedstawiciel władz. Tymczasem w naszym ośrodku nie pojawił się nikt z resortu zdrowia, któremu podlegamy. Zapraszam minister Ewę Kopacz do rozmów – mówi rozgoryczona. Szefowa OZZPiP zapowiada, że pielęgniarki rozważają zaostrzenie akcji i ogłoszenie strajku generalnego.

Na podobny temat

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.48166 Seconds