> PREMIERA 24 MAJA

Berman_okladka_300px.jpg

>>Już jest: KP30!

kp30_okladka_300px.jpg

Komentarze

polska_OST_NEW01m.jpg

CYTAT DNIA

Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.

Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush

Katalog Książek KP

Książki w sklepie KP

Advertisement
Order software online
Stanowisko w sprawie praw pracowniczych Drukuj
Dominiak, Hebda, Gołębski, Kalita, Matuszewska, Rzepecki, Siła-Nowicki, Syska, Szewrański   
06.02.2008

BROŃMY PRAW PRACOWNICZYCH! BROŃMY NASZYCH PRAW!

  

Dziennik „POLSKA” z 2-3 lutego br. poinformował o propozycji nowelizacji Kodeksu pracy autorstwa Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych „Lewiatan”. Organizacja kierowana przez Henrykę Bochniarz postuluje m.in. likwidację urlopu „na żądanie”, uchylenie zapisu mówiącego o wliczaniu czasu nauki do „stażu” decydującego o wymiarze urlopu wypoczynkowego czy karze finansowej dla pracownika za porzucenie pracy. Uważamy, że projekty te godzą w podstawowe prawa pracownicze, które i tak przez ostatnie kilkanaście lat są systematycznie ograniczane. Poniżej szczegółowo odnosimy się do postulatów pracodawców.

Urlop na żądanie

Art. 167 Pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie pracownika i w terminie przez niego wskazanym nie więcej niż 4 dni urlopu w każdym roku kalendarzowym. Pracownik zgłasza żądanie udzielenia urlopu najpóźniej w dniu rozpoczęcia urlopu – to kodeksowa definicja tzw. urlopu na żądanie. Ustawodawca wprowadzając ten zapis umożliwił pracownikowi, w nagłych i nieprzewidzianych sytuacjach, skorzystać z prawa do urlopu wypoczynkowego. Większość komentujących wprowadzenie tego zapisu cynicznie zwraca uwagę na fakt, że właściwie niewiadomo jaki cel przyświecał ustawodawcy w tej sprawie. Otóż Lewiatan nie wspomina o tym, ze urlop na żądanie to jedyna instytucja w kodeksie pracy, która przywraca władztwo nad urlopem wypoczynkowym pracownikowi. Albowiem „tradycyjny” urlop wypoczynkowy znajduje się w faktycznej dyspozycji pracodawcy, który decyduje (w majestacie prawa) o udzieleniu pracownikowi urlopu jedynie po wysłuchaniu jego wniosku w tej sprawie. Należy nadmienić, że wniosku tego w ogóle nie musi uwzględnić. Lewiatan argumentując postulat uchylenia tego przepisu wspomina o nadużywaniu tego prawa przez pracowników. Otóż przypominamy, że urlop na żądanie to zaledwie 4 dni w blisko 300 dniowym roku pracy. Nadużywanie tego prawa stanowi jedynie marginalny przypadek. A powoływanie się Lewiatana na casus protestu celników jest oczywiście chybiony, ponieważ to jedna z niewielu grup zawodowych, której ustawowo zakazano strajku.
Należy przyznać, że instytucja urlopu na żądanie ma poważną lukę prawną, która bywa nadużywana przez pracodawców, co oczywiście Lewiatan przemilczał w swoim komunikacie. Otóż zastosowanie urlopu na żądanie nie wyłącza zastosowania przez pracodawcę dyspozycji art. 167 kodeksu pracy – pracodawca może odwołać pracownika z takiego urlopu. Oczywiście w praktyce jest to nieco utrudnione, ale jednak możliwe i stosowane. Zatem demonizowanie przez Lewiatan tego uprawnienia pracowników stoi w sprzeczności z obowiązującymi w tej materii przepisami prawa, która powoduje, że żądanie urlopu staje się wciąż błaganiem o wypoczynek. Za niecelowe uważamy też wszelkie próby ograniczania tego prawa poprzez chociażby konieczność uzasadniania tego urlopu czy obowiązek powiadomienia pracodawcy w ciągu określonego czasu. Katalog problemów i spraw, powodem których jest urlop na żądanie, jest tak szeroki, że wszelkie regulacje mogłyby doprowadzić do poważnego zakłócenia tego prawa. Uważamy, że należy dokonać takiej nowelizacji Kodeksu pracy, która w kwestii urlopu na żądanie wyłączy możliwość odwołania pracownika z urlopu uzyskanego w tym trybie.

Czas nauki a wymiar urlopu

Lewiatan postuluje usunięcie z kodeksu pracy Art. 155, który stanowi:
„§ 1. Do okresu pracy, od którego zależy wymiar urlopu, wlicza się z tytułu ukończenia:
1) zasadniczej lub innej równorzędnej szkoły zawodowej - przewidziany programem nauczania czas trwania nauki, nie więcej jednak niż 3 lata,
2) średniej szkoły zawodowej - przewidziany programem nauczania czas trwania nauki, nie więcej jednak niż 5 lat,
3) średniej szkoły zawodowej dla absolwentów zasadniczych (równorzędnych) szkół zawodowych - 5 lat,
4) średniej szkoły ogólnokształcącej - 4 lata,
5) szkoły policealnej - 6 lat,
6) szkoły wyższej - 8 lat.
Okresy nauki, o których mowa w pkt 1-6, nie podlegają sumowaniu.”

Wydaje się, że pracodawcy nie dostrzegają oczywistych motywacji ustawodawcy. Czas nauki to etap przygotowania człowieka wkraczającego w dorosłe życie. Dzisiejszy świat jest skonstruowany w ten sposób, że dorosłe życie oznacza podjęcie pracy. Okres aktywności zawodowej rozpoczyna się pomiędzy 18 a 26 rokiem życia. Niedostrzeganie przez pracodawców faktu przygotowania teoretycznego i praktycznego młodego człowieka do pracy jest niepojęte i niezrozumiałe. Wprowadzenie postulatu Lewiatana spowoduje nie tylko, że młody pracownik będzie musiał pracować 10 lat by uzyskać urlop w wymiarze 26 dni, a nie jak do tej pory pracownik z wyższym wykształceniem 2 lata a ze średnim 5 lat. Oczywiście oznacza to zmniejszenie kosztów pracy dla pracodawcy, lecz dla młodego pracownika krótszy wypoczynek.
Szkoda, że eksperci Lewiatana nie znają powszechnie dostępnych publikacji na temat wpływu wypoczynku na wydajność pracownika. Naszym zdaniem jest jeszcze jedno niebezpieczeństwo stojące za takim postulatem. Lewiatan postulując tę nowelę, zdaje się nawoływać „im wcześniej rozpoczniesz karierę zawodową, tym szybciej otrzymasz wyższy urlop”. Zniechęcanie do edukacji przy poważnych trudnościach na rynku pracy z pozyskaniem pracownika, zdaje się być główną motywacja Lewiatana stojącą za tą propozycją. Nawet młody niewykwalifikowany pracownik potrzebuje zaledwie kilku miesięcy na zapoznanie się z obowiązkami. W liberalnej gospodarce rynkowej nastawionej na zysk, nikogo nie interesują takie wartości jak edukacja, młodość czy proces wychowawczy.

Karać za porzucenie pracy

Lewiatan docenił PRL-owską myśl prawniczą i postuluje przywrócenie uchylonych w 1996 roku przepisów mówiących o porzuceniu pracy. Należy zwrócić uwagę, że uchylone art. 64 i 65 budziły szereg wątpliwości i konfliktów na tle rozwiązania stosunku pracy. Nie tylko powodowały że porzucenie pracy przez pracownika powoduje automatycznie wygaśnięcie umowy o pracę. Ale zawierały kontrowersyjną definicję porzucenia: za porzucenie pracy uważa się samowolne uchylenie się pracownika od wykonywania pracy; za porzucenie pracy uważa się również niestawienie się do pracy bez zawiadomienia zakładu pracy we właściwym terminie o przyczynie nieobecności. Zapisy te były wielokrotnie nadużywane przez pracodawców, którzy chcieli pozbyć się pracownika. Swoisty automatyzm zakończenia stosunku pracy powodował, że co prawda pracownik mógł dochodzić swoich praw przed sądem, ale po pierwsze robił to już jako bezrobotny, a po drugie świadomość dochodzenia swoich praw przed sądem posiada niewielki odsetek pracowników

Opowiadamy się przeciwko postulowanym przez PKPP Lewiatan zmianom w Kodeksie pracy. Godzą one nie tylko w podstawowe prawa pracownicze, ale są też wyrazem klasowego egoizmu pracodawców i ich krótkowzroczności. Zmiany proponowane przez Lewiatana (zwłaszcza w przepisach dotyczących czasu nauki) są sprzeczne ze współczesnym trendem cywilizacyjnym w rozwiniętych krajach europejskich, gdzie edukacja jest priorytetem.

Przez ostatnie kilkanaście lat prawa pracownicze są systematycznie ograniczane, a skala ich łamania przez pracodawców jest wciąż wysoka. Nie może być zgody nowoczesnej lewicy na taki stan rzeczy! Dlatego w najbliższym czasie będziemy przedstawiać propozycje zmian w prawie zmierzających do wzmocnienia pozycji pracowników w sytuacji łamania praw pracowniczych zapisanych w Kodeksie pracy, innych ustawach oraz w ratyfikowanych przez Polskę umowach międzynarodowych.

Bartosz Dominiak (wiceprzewodniczący SdPl), Artur Hebda (wiceprzewodniczący SLD), Przemysław Gołębski (członek zarządu SdPl), Tomasz Kalita (szef Biura Programowego SLD), Katarzyna Matuszewska (sekretarz ds. międzynarodowych UP), Marcin Rzepecki (członek Zarządu SdPl), Piotr Siła-Nowicki (sekretarz generalny Unii Pracy), Michał Syska (wiceprzewodniczący SdPl) i Szymon Szewrański (członek Zarządu SdPl).


Na podobny temat

Aktualizacja    ( 06.02.2008 )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Generated in 0.70522 Seconds