> PREMIERA 24 MAJA
>>Już jest: KP30!
Komentarze
CYTAT DNIA
Życzyłbym sobie, abyśmy w obecnym stuleciu potrafili w końcu połączyć wiedzę naukową i techniczną, rozwiniętą jak nigdy dotąd w historii, z umiejętnościami ludzkimi i politycznymi, które, jak na ironię, są najbardziej w historii zacofane. Dysponujemy wszystkimi środkami naukowymi, technicznymi i nawet finansowymi, aby wykorzenić biedę, głód, ciemnotę dotykającą co najmniej połowę mieszkańców naszej planety. Dlaczego tego nie robimy? Dlatego, że brakuje nam politycznej woli, połączenia pragnienia i działania, żeby to zrobić.
Carlos Fuentes (1928-2012), Contra Bush
Książki w sklepie KP
|
Order software online
|
Seks co cztery dni |
|
|
aw
|
|
07.04.2009 |
|
Kobieta ma być „posłuszna mężowi, gotowa do stosunków seksualnych i nie może opuszczać domu bez zgody męża” głosi ustawa przyjęta przez afgański parlament.
Zgodnie z nowymi przepisami jeśli mąż nie podróżuje, ma prawo do uprawiania ze swoją żoną seksu przynajmniej co cztery dni. Ustawa daje kobiecie prawo odmowy współżycia seksualnego z mężem „w przypadku jej choroby lub innej uzasadnionej przyczyny”. Kobiety mogą opuszczać dom, nie pytając mężczyzn o zgodę, tylko w „nadzwyczajnych sytuacjach”.
Poseł Mohammad Akbari, przedstawiciel szyickiej wspólnoty Hazarów, tłumaczył brytyjskim dziennikarzom: - Nie tylko nasza konstytucja, ale i religia stwierdza, że kobiety i mężczyźni są równi i mają takie same prawa, ale przecież są pewne między nimi różnice. Mężczyźni są silniejsi, a kobiety nieco słabsze. Nawet u was, na Zachodzie, nie pozwalacie przecież, by kobiety pracowały np. w straży pożarnej.
Ustawa została pośpiesznie przyjęta przez afgański parlament. – Nie przypominam sobie ani debaty, ani głosowania – powiedziała deputowana Safia Sidiqi, wskazując, że liczący 263 strony dokument wymagałby długotrwałych prac.
Nie jest jasne, co tak naprawdę dzieje się z ustawą. Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj mówił dziennikarzom, że polecił wycofanie jej z parlamentu – tymczasem inne źródła podały, że nie tylko została uchwalona, ale i podpisana przez prezydenta.
- Boję się, że w tej sprawie nie da się już wiele zrobić - przyznał w rozmowie z brytyjskim „Guardianem” zachodni dyplomata z Kabulu. - Gdybyśmy tylko spróbowali, zaraz oskarżono by nas, że nie szanujemy islamu i afgańskiej tradycji.
[źródło: rzeczpospolita.pl, wyborcza.pl]
Na podobny temat
|
|
|
|
Komentator internetowy w randze chło...
jest osnowa ale gdzie wątek?